fbpx Nasza opolska duchowa góra | Strzelec Opolski

Nasza opolska duchowa góra

Nasza opolska duchowa góra

Artykuły : 
Numer wydania: 

Z BEATĄ WIELGOSIK, szefową Parku Krajobrazowego Góra św. Anny, rozmawia Jan Płaskoń

Gdyby miała pani zachęcić turystów do odwiedzenia terenu parku czy może nawet dłuższego pobytu w tym niewątpliwie urokliwym miejscu, co by im pani powiedziała?
To, o czym piszemy na przykład na naszej stronie internetowej czy w różnych wydawnictwach. Niewiele jest takich miejsc w Polsce. Walory przyrodnicze i kulturowe splatają się tu w jedno, tworząc krajobraz piękny i niepowtarzalny. Z jednej strony o jego uroku decyduje wzniesienie Góra św. Anny, od którego pochodzi nazwa miejscowości będącej duchową sto-licą Śląska Opolskiego, z drugiej – chroniony prawnie obszar par-ku. Znajduje się on na terenie powiatu strzeleckiego i krapkowickiego, a obejmuje pięć gmin: Leśnicę, Strzelce Opolskie, Ujazd, Gogolin i Zdzie-szowice. Jest to obszar 5 tysięcy hektarów. Do tego dochodzi otulina o powierzchni 6 tys. ha, która powstała w celu zniwelowania niekorzystnego oddziaływania sąsiadujących z parkiem ośrodków przemysłowych i aglo-meracji miejskich. Obok parku stobrawskiego i Gór Opawskich jesteśmy najmniejszym obszarowo terenem Zespołu Opolskich Parków Krajobrazo-wych, ale bez wątpienia jedynym w swoim rodzaju.
Gmina Leśnica zajmuje znaczną część tego obszaru?
Ponad połowę.
Zamieszkiwanie na terenie chronionym prawnie powoduje chyba dość restrykcyjne konsekwencje.
Przez dwadzieścia lat istnienia naszej instytucji mieszkańcy zdołali się już przyzwyczaić, że nie każde drzewo czy krzew da się wyciąć tylko dla-tego, że przeszkadza w ogródku, choć na początku zdarzały się niesnaski. Stawiając dom, również trzeba przestrzegać pewnych zasad. Dach nie może być płaski, a wysokość budynku musi się zmieścić w ośmiu metrach. Teraz ludzie wręcz chwalą sobie, że żyją w tak pięknej okolicy i mają za-gwarantowane, że pod oknami nie wyrośnie im fabryka czy jakiś uciążliwy zakład.
Ale koksownia w Zdzieszowicach nadal dymi. Stałem nieraz na wzgórzu obejmującym teren parku i patrzyłem na kominy. Znajdują się przecież tak blisko.
Dymi jednak znacznie mniej, ponieważ przepisy ograniczają emisję, choć są i tacy, których ten industrialny widok zachwyca. Zwłaszcza nocą, gdy wraz z dymem na szczytach kominów widać ogień. Powstała zresztą koncepcja, aby zasadzić ścianę lasu, która skutecznie zasłoni widok z parku krajobrazowego na Zakłady Koksownicze.
Parki krajobrazowe powołano po to, żeby obciążyć parki narodowe. Czy przybywa wam turystów?
Z pewnością jest ich coraz więcej. Dla nich właśnie organizujemy nie-ustający konkurs fotograficzny na utrwalenie uroków okolic Góry św. Anny. Szczegóły można znaleźć w Internecie pod adresem www.zopk.pl. Pro-wadzimy lekcje poglądowe i szkolenia dla różnych grup. W październiku na przykład odbędzie wykład dla nauczycieli na temat niezwykłości geologicz-nych naszego parku. Zapraszam nie tylko tych, którzy uczą przyrody czy geografii, gdyż poziom prezentowanego materiału zagwarantują naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Odpowiedz