Nasz papież - mimo wszystko

Nasz papież - mimo wszystko

Artykuły : 
Numer wydania: 
Strzelec Opolski gościł na konferencji naukowej poświęconej Piusowi X

Czy śląskie pochodzenie papieża Piusa X - Giovanni Sarto - to prawda czy mit? Czy są archiwalia, które mogłyby potwierdzić, że jego ojciec urodził się w Jemielnicy albo Boguszycach - jak udowadniają niektórzy lokalni historycy, opierając się na ludowych przekazach?

Te kwestie starali się rozstrzygnąć specjaliści na konferencji zatytułowanej Genealogia Pragnień. Pius X w pamięci ludności Górnego Śląska, którą zorganizowało w miniony piątek Archiwum Państwowe w Opolu.

Dyrektor tej instytucji, Mirosław Lenart, rozpoczął konferencję referatem o kontrowersyjnym biskupie krakowskim Janie Puzynie. To dzięki ingerencji tegoż biskupa nie liczący się jako papabile, biskup Mantui, Giuseppe Sarto - został papieżem. To pierwszy polski trop w badaniu piusowego rodowodu.

Archiwiści Rafał Górny, Bernadeta Grubierz i Aneta Malik skonfrontowali obiegowe opinie o rzekomo pierwszym papieżu Polaku z materiałami źródłowymi, przechowywanymi w archiwach i bibliotekach śląskich. O uwarunkowaniach kulturowych Śląska oraz ich wpływie na tożsamość kulturową oraz o percepcji nauk Papieża Eucharystii mówili profesorowie Uniwersytetu Opolskiego, księża Helmut Sobeczko i Erwin Mateja. Ważnymi i oczekiwanymi głosami w dyskusji były referaty wybitnych znawców pontyfikatu Piusa X i genealogii włoskiej rodziny Sarto, profesorów Gianpaolo Romanato i Roberto Scagno z Uniwersytetu w Padwie oraz Quirino Bortolato z Muzeum św. Piusa w Wenecji.

Cieszymy się niezmiernie, że w tak szacownym gronie znaleźli się również redaktorzy „Strzelca Opolskiego”: Beata Kowalczyk, Romuald Kubik i Piotr Smykała. Przypomnijmy, że pisali oni o korzeniach Piusa X - ich teksty publikowane były na naszych łamach.

Goście konferencji z niepokojem wyczekiwali na naukowe potwierdzenie sensacji: Pius X ma faktycznie śląskie korzenie! Niestety, takie stwierdzenie nie padło. Żaden z referentów nie dotarł bowiem do bezspornych dowodów, nikt nie widział choćby skrawka dokumentu, który by to w stu procentach potwierdził - pomimo wertowania tysiąca archiwaliów: metryk, ksiąg parafialnych, spisów emigracyjnych, starych gazet, etc. Włoski badacz dziejów Sarto, profesor Bortolato, przedstawił za to silne argumenty za tym, że Pius X - tak jak mówi jego oficjalna biografia - jest Włochem.

W nauce ważny jest konkret i argumenty dowodzące lub obalające tezę. Ważne są także pytania, które wytyczają cele naukowych dociekań. Takie pytania na pewno postawili na konferencji dziennikarze Strzelca - być może dzięki nam w naukowcach rozgorzeje impuls do kolejnych dociekań. Badając współczesne echa związków Piusa z Górnym Śląskiem, dotarliśmy na przykład do Rudolfa Zmarzłego, badacza dziejów Folwarku i okolic. Twierdzi on, że w XVI wieku do Prószkowa pod Opolem sprowadziła się rodzina Sartor (później Sarto, po polsku Krawiec). Przyjechała z Riese - a to przecież miejsce narodzin papieża Piusa X! Sartorowie znaleźli się tu za sprawą Jana Prószkowskiego. Sprowadził on z Włoch artystów do renowacji okolicznych kościołów i pałacu w Rogowie Opolskim. Razem z nimi przybyli również rzemieślnicy (w tym Sartorowie), a część z nich tu osiadła na stałe.

Może więc należałoby odwrócić wcześniejszą tezę: To nie śląski Krawiec wyemigrował do Włoch i przetłumaczył tam swoje nazwisko na Sarto. Tylko Sarto wyemigrował z Italii i osiedlił się na Śląsku, a potem któryś z jego potomków powrócił do ojczyzny...

Włoch czy Polak? Czy musimy to rozstrzygnąć? Nawet jeśli śląskie pochodzenie to tylko urokliwa bajka - to jednak bajka potrzebna. Wzmacniająca nasze poczucie dumy i tożsamości.

- Nie poddawajmy się tak łatwo - powiedział w kuluarach, z lekkim uśmiechem, ale też z wiarą ksiądz infułat Helmut Sobeczko. - Walczmy o nasz regionalizm!

bea

Odpowiedz