fbpx Najemnik z "irokezem" | Strzelec Opolski

Najemnik z "irokezem"

Najemnik z "irokezem"

Artykuły : 
Numer wydania: 
To jedna z najciekawszych płaskorzeźb nagrobnych na naszym terenie. Przy wejściu do kościoła w Suchej zobaczyć można wmurowaną w ścianę płytę z dawnego grobowca. Należał on do rycerza, Piotra Strzeli. Postać zmarłego pokazana jest w pełnym rynsztunku, jaki musiał używać za życia.

Wzdłuż krawędzi kamienia widnieje napis w dialekcie czesko-morawskim:

LETHA PANE MDC W P[B]YRWNI SOBOTV PO TRZECH KRALICH GEST W PANV VSNV(L) VROZENY PAN PETR STRZELA Z WYRCHV S KORVNY POLSKE GEHO WIEKV W XL ROKV GEHOZ DVSSY PAN BVOH RACZ MILOSTIV BYTI

Roku Pańskiego 1600 w pierwszą sobotę po Trzech Królach zasnął w Panu urodzony Pan Piotr Strzela z Wierzchu w Królestwie Polskim w wieku 40 lat. Nad Jego duszą niech Pan Bóg będzie miłosierny. (Tłumaczenia dokonał dr Roman Stelmach.)

Pierwsza sobota po Trzech Królach w roku 1600 wypadała 8 stycznia. Napis jest o tyle niejasny, że gdyby przyjąć go za prawdziwy, wówczas Piotr Strzela musiałby ożenić się w wieku 7 lat...

Ród Strzelów

Według legendy potomkowie rodu Strzelów przybyli na Górny Śląsk około XIII w. z Moraw lub Czech, a mieli pochodzić z Austrii, gdzie nazywali się Pochner. Takie nazwisko nosili bracia Johann i Heinrich von Pochner, a potomek jednego z nich Piotr (Petrus) był nazywany "Strzalin" - Petrus von Pochner Strzalin genannt.

Jeden z braci, prawdopodobnie protoplasta rodu Strzelów śląskich i Strzałów polskich, nazwany został później "Strzalin". Pochnerowie używali zwanego w Polsce herbu Kotwicz. Przekazy mówią, że Piotr Strzalin miał brać udział w bitwie pod Grunwaldem po stronie króla polskiego Władysława Jagiełły. Według innej wersji pochodzili oni z Łużyc, skąd w XIII w. przybyli na Śląsk. Wcześniej mieli się osiedlić w Strzeleczkach, skąd mieli wziąć nazwisko.

Przydomek Chmelik był używany w XV i XVI w. przez jedną mocno rozgałęzioną linię Strzelów. Przydomek ten miał się wywodzić od kręconych niczym chmiel włosów przedstawicieli tej linii rodu. Siedzibą rodu był Obrowiec (Oberwitz) koło Krapkowic (Krappitz), stąd często byli oni nazywani Oberwitzkimi. Inne linie rodu posiadały inny przydomek, jak: Schilhan, Milawanski, Dzielawski itp. Inni Strzałowie używali nazwiska Strol, Stral, Strel.

Ród dzielił się na kilka gałęzi i był mocno rozbudowany. Dzięki dobrej gospodarce i umiejętnie zawieranym małżeństwom ród Strzela-Chmelik szybko zdobył uznanie i mocne wpływy na Śląsku.

Przedstawiciele rodu Strzela-Chmelik panowali w Szymiszowie w latach 1512-1600. Pierwszym właścicielem wsi był Jan Strzela-Chmelik zwany Oberwitzki, żonaty od 1491 r. z Maruszą, córką Johanna von Dresky z Magnuszowic (Gross Mangersdorf) w księstwie niemodlińskim. Jan był w latach 1512-1538 kanclerzem księstwa opolsko-raciborskiego i właścicielem Szymiszowa. Zmarł w 1538 r.

Małżeństwo Strzela-Chmelik dochowało się czwórki dzieci: Regina żona Johanna jun. von Pogarell (Pogorzela), Mikołaj późniejszy dziedzic Szymiszowa, Stefan i Zygmunt, którzy pozostali w Obrowcu (Oberwitz). Mikołaj Strzela-Chmelik po śmierci ojca odziedziczył Szymiszów (Schimischow), Kalinów (Kalinow), Ligotę Samborową (Tschammer Ellguth), Suchą (Suchau) i Otmice (Ottmutz). Był żonaty z Małgorzatą, córką Nikolausa von Pueckler z Grodziska (Grodisko) koło Strzelec Wielkich (Gross Strechlitz), której w 1538 r. zapisał wiano w wysokości 1000 guldenów oraz całe zboże ze swoich posiadłości. Umowa ta stanowiła, że w przypadku śmierci jej męża i powtórnego wyjścia za mąż musi opuścić posiadłość, zatrzymując jedynie połowę majątku ruchomego i 8% czynszu. Żona Mikołaja przystała na te warunki.

Mikołaj Strzela-Chmelik zmarł w 1560 r. Pozostawił trzech synów: Piotra, Jana i Jerzego, którzy podzielili między sobą majątek. Piotr otrzymał Szymiszów (Schimischow), część Suchej (Suchau) i Rozmierzy (Gross Rosmiers).

Tutaj zaczyna się zagadka nagrobnego napisu. Piotr Strzela był żonaty od 1567 r. z Zuzanną, córką Georga Zyrowskiego z Żyrowej (Zyrowa), która w posagu mu wniosła 2 tys. talarów śląskich. Jeżeli napis jest prawdziwy, ożenić musiałby się w wieku 7 lat. Nawet na ówczesne warunki kontraktowych małżeństw byłoby to czymś niesłychanym. Piotr Strzela, kiedy zmarł, musiał mieć przynajmniej 53-54 lata.

Można założyć, że wykonawca kamienia pomylił się podczas pracy lub nie znał dokładnego wieku zmarłego. Mógł przestawić litery i zamiast rzymskiej cyfry "LX" (60), wpisał "XL"(40). Istnieje też możliwość, że napis oznacza rok urodzenia - 1540. Wtedy Piotr Strzela zmarłby w wieku 60 lat i w związek małżeński wszedłby w wieku lat 27.

21 lipca 1570 r. Piotr kupił od Johanna Nawoya z Dolnej (Dollna) - Dziewkowice (Schewkowitz), Rozmierkę (Klein Rosmiers), Jędrynie (Gendrynia) i Kosice (Koschutz). W 1581 r. nabył nieistniejącą dziś wieś Gorzowy, młyn należący do Bukowskiego oraz dokupił część posiadłości w Suchej (Suchau) i został właścicielem całej osady. W 1596 r. nabył od synów swojego brata za 8,5 tys. talarów wieś Kalinów (Kalinow). Gdy zmarł, dziedziczką jego dóbr została jego córka - Ludmila.

Życie najemnika

Bez wątpienia Piotr Strzela nie był typem szlachcica, który, jak mawiał imć Onufry Zagłoba, "jeno kury macał". Uzbrojenie, jakie widać na płycie, jest charakterystyczne dla niespokojnych czasów, w jakich żył.

Odziany jest w napierśnik typu anima, używany w początkowym okresie kształtowania polskiej husarii. W lewej ręce trzyma szyszak husarski typu węgierskiego. Charakterystyczną cechą tych hełmów był daszek, przez który przebiegał ruchomy nosal, blokowany śrubą. Oba te elementy wprowadzone zostały do uzbrojenia polskiego w II poł. XVI w. za sprawą króla Stefana Batorego. Zreformował on armię Rzeczypospolitej, zapożyczając wiele elementów charakterystycznych dla uzbrojenia węgierskiego.

Piotr Strzela ma przytroczoną do pasa szablę, lecz w prawej ręce trzyma nadziak, jakby podkreślając, że to jego główna lub ulubiona broń. Nadziak także był wyposażeniem husarii, lecz był też przy okazji ulubioną bronią polskiego szlachcica. Niezwykle skuteczną i śmiercionośną. Ostro zakończony dziób nadziaka radził sobie nawet ze zbroją płytową i kolczugą. Użycie nadziaka w starciu z nieosłoniętym przeciwnikiem nie dawało mu wielu szans na przeżycie. Był narzędziem wielu zabójstw, więc sejmy Rzeczypospolitej (w latach 1578, 1601 i 1620) uchwalały prawa zabraniające noszenia tej broni cywilom. Nieskutecznie.

Najbardziej przykuwa jednak uwagę charakterystyczna fryzura rycerza. Szlachta polska miała w zwyczaju podgalanie głów, co nie było jedynie modą, lecz wynikało także z elementarnej dbałości o higienę. Taki irokez, jaki widać na suskim kamieniu, był noszony w polskiej husarii, co mogło służyć zastraszeniu przeciwnika.

Ponieważ nasze ziemie podlegały w XVI w. królestwu Czech, Piotr Strzela służył najprawdopodobniej w polskiej husarii jako najemnik.

Piotr Smykała, Romuald Kubik

Komentarze

Odpowiedz