Musimy się różnić

Musimy się różnić

Artykuły : 
Numer wydania: 

Norbert Koston burmistrzem Kolonowskiego jest od 13 lat i został wybrany na kolejną, pięcioletnią kadencję. Wygrał jednak o włos, bo różnicą 2,5% głosów. Taki wynik to wyraźny sygnał, że część mieszkańców chce zmian. Jak na te potrzeby odpowie stary-nowy burmistrz?

 

Jak Pan skomentuje to, co wydarzyło się w naszej gminie podczas tegorocznych wyborów samorządowych?

 

- Pierwsza tura była dla mnie zaskoczeniem, oponentowi brakło niewiele głosów do zwycięstwa. Druga tura też była zaskoczeniem... Ciszę się i chcę jak najszybciej przystąpić do pracy. Moim atutem jest to, że staram się szybko reagować na każde zgłoszenie i muszę to kontynuować, bo myślę, że właśnie to przekonało część osób.

 

Zmieni Pan swoje działania w kolejnej kadencji? Jakie wyciągnął Pan wnioski?

 

- Nie wystarczy robić, ale trzeba też o tym informować, także w sposób przyjazny dla ludzi młodych. W czasie kadencji chodziłem na spotkania z mieszkańcami i nie było tam negatywnych opinii, ale wiadomo, że mediami można wiele osób zmobilizować. Na pewno będę starał się brać pod uwagę te rzeczy, które źle były oceniane w czasie wyborów, ale wiele tych spraw było nowych, wcześniej niezgłaszanych. Z drugiej strony nie ma się co dziwić: trudno, żeby kontrkandydat chwalił dotychczasowego burmistrza. Jak jest więcej kandydatów, trzeba się różnić.

 

My, jako gmina, musimy wiele rzeczy nadrobić: trudno dyskutować na temat budowy kanalizacji, wymiany wodociągów, utwardzenia dróg. Oczywiście są osoby, które powiedzą: ta droga jest najważniejsza, ale dla mnie wszystkie drogi są ważne. Nie może być tak, że będą remontowane te drogi, których mieszkańcy są bardziej aktywni. Wszystko trzeba zrobić po kolei.

 

Moja aktywność do tej pory koncentrowała się na działaniu, a teraz będę też musiał bardziej informować o zamierzaniach i realizacjach, bo widać, że tego zabrakło. Myślę, że moja zwiększona obecność na Facebooku się utrzyma. Może nie na takim poziomie, jak w czasie kampanii, ale będę tam nadal działać.

 

Przed drugą turą wyborów do mieszkańców trafiły ulotki z Pana programem wyborczym. Chciałabym dopytać o pojedyncze z nich, o których wcześniej nie mówiło się za dużo. Najpierw budowa salki gimnastycznej przy szkole w Staniszczach Małych: gdzie miałby zostać zlokalizowana? Jest tam mało miejsca...

 

- Działka jest mała, ale biorąc pod uwagę tę salkę, która w tej chwili jest - nowa będzie lepsza i większa, choć niepełnowymiarowa. Obecna salka gimnastyczna musi być przekształcona na inne cele edukacyjne. Pomysły były różne, ale uzgodniliśmy budowę nowej z panią dyrektor jako najlepsze rozwiązanie. Musimy to zadanie inwestycyjne wprowadzić do budżetu i to już na przyszły rok. Chcę to szybko zrobić. Plac zabaw, który znajduje się przy szkole, zostanie przesunięty.

 

Kolejna kadencja - kolejny wóz strażacki: dla kogo?

 

- Przyjęliśmy kiedyś taką zasadę, że decyduje o tym zarząd gminny OSP. Jestem z tego rozwiązania bardzo zadowolony. My dostarczamy środki, a strażacy są specjalistami, muszą się dogadać i podjąć decyzję. Do tej pory to się udawało.

 

Budynek gimnazjum: czy powstanie tam żłobek?

 

- To jedna z możliwości. Są programy rządowe w tym zakresie, ale muszą być ustabilizowane potrzeby. Mamy jeden prywatny żłobek i widać, że cały czas jest zapotrzebowanie na takie usługi, jeśli ono się utrzyma, to jedną z możliwości jest utworzenie w części gimnazjum żłobka. To na pewno nie zadanie na przyszły rok.

 

Są też pomysły, aby zwolnione pomieszczania zagospodarować dla uczniów niepełnosprawnych, których musimy obecnie dowozić do innych gmin. Są na terenie gminy nauczyciele, którzy mają kwalifikacje, aby uczyć w takich klasach. Wszystko zależy od potrzeb, które będziemy diagnozować, na przykład poprzez ankiety.

 

Chce Pan dalej remontować drogi: jest już plan które?

 

- Mam swoją listę: dróg moim zdaniem już gotowych, tych, które mogą jeszcze trochę poczekać oraz pilnych do realizacji. Jeśli chodzi o remonty dróg, dużo zależy od nowego programu, dającego dofinansowania. Przygotowujemy dokumentację, jeśli tylko pozyskamy środki, myślę, że kwestie remontu dróg uda się zakończyć w tej kadencji.

 

Mieszkańcy wybrali nowego burmistrza, ale też nową radę. Teraz będzie Pan musiał współpracować z jeszcze silniejszą grupą radnych z opozycyjnego komitetu. Jak Pan wyobraża sobie tę współpracę po dość ostrej kampanii?

 

- Każdy ma swój mandat do pełnienia funkcji. Jesteśmy zobowiązani do tego, żeby wzajemnie się respektować. Mam doświadczenia z poprzedniej kadencji: nie było aż tak strasznie, jak na początku mówiono. Radnym też zależy, żeby wszystko zostało zrobione, ale przychodzą wybory i trzeba się troszkę różnić. W poprzedniej kadencji radni mieli możliwości wypowiedzenia się o priorytetach inwestycyjnych, ale rzeczy, które są narzucone odgórnie nie podlegają dyskusji.

 

Różnice w wynikach wyborów do rady były niewielkie. Wydaje mi się, że w tej pierwszej turze wyborów głosować poszło dużo osób młodszych, starsi myśleli, że niewiele się zmieni. W drugiej turze zmobilizowali się wszyscy...

 

Teraz mieszkańcy będą mogli śledzić pracę rady w internecie i sami ocenią to, jak wygląda tam praca. Jestem zainteresowany rozwiązywaniem problemów. Moim minusem jest to, że nie potrafię wyrażać uczuć, zarażać nimi innych, ale w zakresie realizacji różnych przedsięwzięć, poza kampanią, nie spotykam się z negatywnymi uwagami.

 

Czy planuje Pan jakieś zmiany w urzędzie, w jego pracy?

 

- Zmiany są zawsze potrzebne, naturalne, bo otoczenie się zmienia. Nie możne ich być jednak za dużo i trzeba się do nich przygotować. Jestem zwolennikiem drobnych zmian. Ryzyko z nimi związane jest mniejsze. Duże przedsięwzięcie może okazać się wielką klapą. Z drobnych kroków można się wycofać lub coś naprawić.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Jakie plany ma Janusz Żyłka?
Kochają biało-czerwoną

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 13 Listopad, 2018 - 13:14

Czy od jakiegoś miesiąca w tej gminie nie ma innego tematu??? Tylko Koston, Żyłka, Żyłka, Koston.... to już nudne.... Dlaczego nie ma ani słowa o obchodach św Marcina? Każda wioska takowe organizowała. Dlaczego nie ma informacji że gmina była w telewizji w TVP Opole Opolskie na żywo.??? Zacznijcie pisać coś sensownego...:

Odpowiedz