fbpx Można policzyć na palcach rąk | Strzelec Opolski

Można policzyć na palcach rąk

Można policzyć na palcach rąk

Artykuły : 
Numer wydania: 

Burmistrz Kolonowskiego w lutym jeździł do Wrocławia na rozmowy z przedstawicielami PKP w sprawie gruntów i budynków, które gmina chciałaby przejąć od kolei. Niestety każde takie spotkanie oznacza dyskusję od nowa, z nową osobą, bo przedstawiciele kolei na rozmowach wciąż się zmieniają. Niemniej każdy wyjazd przynosi załatwienie jakiegoś problemu.

 

- Liczba spraw, które musimy załatwić z PKP, znacznie już zmalała, można je policzyć na placach obu rąk - mówi zadowolony Norbert Koston.

 

Jakie sprawy wciąż pozostały nierozwiązane? Przede wszystkim własność ulic Dworcowej w Staniszczach Wielkich i odnogi Ks. Czerwionki w Kolonowskiem. Pierwsza, na sporym odcinku w całej swej szerokości, leży na gruntach kolejowych. To uniemożliwia inwestycje i interwencje w razie zagrożeń. Długo nad Dworcową pochylało się drzewo, którego nie można było ściąć. W Kolonowskiem problem dotyczy wąskiego pasa gruntu pomiędzy drogą a terenami prywatnymi. Inwestorzy chcą się budować, a prawo im tego zabrania, bo ich posesje nie mają dostępu do drogi publicznej. Jeśli gmina nie przejmie pasa od PKP, nowe domy nie powstaną. Te sprawy powinny doczekać się finału w najbliższych miesiącach.

 

Są szanse, że w tym roku na własność gminy przejdzie także opisywana już na naszych łamach część ulicy Sosnowej w Staniszczach Małych, gdzie dwa domy stoją teoretycznie odcięte od świata, bo droga dojazdowa do nich wiedzie z jednej strony przez teren PKP, a z drugiej przez prywatny grunt. Gmina chce także przejąć ulicę Torową w Wielkich, pomiędzy ulicami Sienkiewicza a Polną, ale zgodę na to musi wyrazić nie tylko spółka PKP Nieruchomości, ale też inne kolejowe spółki, więc to może potrwać.

 

Gmina stara się też o fragment drogi koło wiaduktu na ul. Dzierżonia w Fosowskiem. Co ciekawe, gmina jest właścicielem kawałka działki pod torami w tej okolicy. Burmistrz chciał się po prostu wymienić gruntami, ale okazuje się, że tereny pod tory ma inna spółka, a tereny pod drogą - inna. Sprawa nie pójdzie tak łatwo. Mniej pilne, ale też konieczne jest przejęcie niewielkiego skrawka gruntu przy ul. Kolejowej w Kolonowskiem.

 

Ostatni gminno-kolejowy problem dotyczy mieszkań. Gmina i PKP są członkami wspólnoty mieszkaniowej w Fosowskiem. W Fosowskiem wiele budynków należy do jednej wspólnoty. Norbert Koston uważa, że w ten sposób w ogóle nie powinno się tworzyć związków mieszkańców, bo generują one konflikty. Burmistrz chce wyłączenia i stworzenia odrębnej wspólnoty dla domu przy ul. Dworcowej 1, gdzie wszystkie lokale są gminne.

 

W sumie dyskusje z koleją toczą się obecnie w związku z siedmioma większymi lub mniejszymi problemami. Ciekawe, ile uda się ostatecznie załatwić w 2019 roku.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Wisienka na torcie
Przytul bibliotekarkę i książkę...
Mieszkańcy wiosek do urn!
Serdeczności

Odpowiedz