fbpx Miodu nie ma - trzeba zapylać! | Strzelec Opolski

Miodu nie ma - trzeba zapylać!

Miodu nie ma - trzeba zapylać!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Ciężka dola, gdy sucha rola - tak ten rok na gospodarstwie podsumował Bernard Zientek, starosta dożynek gminnych w Żędowicach. Sytuacja w rolnictwie w tym roku jest trudna zarówno dla producentów, którzy mają słabe zbiory, jak i dla konsumentów, którzy przez to muszą borykać się z wysokimi cenami. Te cienie nie przysłoniły jednak ostatecznej radości z podsumowania zbiorów, a podczas żniwnioka w Żędowicach nie zabrakło atrakcji.

 

Mieszkańcy pięknie postroili swoją wioskę na dożynki. W korowodzie pokazali się uczniowie szkoły w Żędowicach w strojach ludowych, panie z Stowarzyszenia Kobiet Żędowickich, był trzy traktory, które ciągnęły przyczepy ze scenkami rodzajowymi typowymi dla dożynek. Na jednej z nich rozsiadły się pracowite i figlarne pszczółki. Napis na froncie przyczepy głosił „Miodu to u nas w gminie nie ma”, a z boku pojawiła się dobra rada „Trzeba zapylać”! Na drugiej jechały smerfy, a na trzeciej ulokowało się studio fitness.

 

Pod namiotem dożynkowym burmistrz Mariusz Stachowski i sołtys Patryk Kotylak dziękowali za pracę rolników i za wysiłki związane z przygotowaniem święta. Już tydzień wcześniej grupa mieszkańców Żędowic zebrała się, by zrobić porządek na skwerkach i zadbać o estetykę wsi przed imprezą. Im bliżej święta, obowiązków było więcej, ale w niedzielne popołudnie młody sołtys mógł odetchnąć z ulgą - wszystko się udało! Na dożynkach zagrała Orkiestra Dęta z Żędowic, wystąpili Żędowianie i zespół Figielek z gminy Kolonowskie. Zaśpiewali wokaliści ze studia DoMiSol oraz zespół Metrum Reni&Marco. Obchody zakończyła zabawa z zespołem Somer.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Czy pójdą w niepamięć?
Kolejny proces?
Kasa dla policji

Odpowiedz