fbpx Miasto piwa cz. I | Strzelec Opolski

Miasto piwa cz. I

Miasto piwa cz. I

Artykuły : 
Numer wydania: 
Piwo – napój złoty i pienisty. Od zamierzchłych czasów piła go gawiedź i pili go możni. Piwem stała też strzelecka ziemia, gdzie tradycja warzenia trwała nieprzerwanie przez wieki

Nie był to tylko napój wprawiający w dobry nastrój. Przez stulecia piwo uważane było za zdrowy zamiennik wody. Przodkowie nasi mieli mizerną wiedzę o podstawowych zasadach higieny. Pitna woda pochodziła często z zanieczyszczonych studni i nie zawsze była przegotowywana. Piwo było więc w miarę zdrowym zamiennikiem.

Zanim powstały browary piwowarstwem zajmowano się po prostu w domach. Dom, w którym warzono złocisty napój, wyposażony musiał być w kotły warzelne, kadzie zacierne, lejki do piwa, kosze na chmiel, beczki, wiadra itp. Początkowo piwo wyrabiano jedynie z jęczmienia przyprawionego chmielem. Z czasem do produkcji używać poczęto takoż pszenicy.

Pierwotnie przywilej warzenia piwa należał do wójtów, lecz jak grzyby po deszczu wyrastały w miastach warzelnie. Każdy z piwowarów posiadał własną recepturę i napój wyrabiano z rożnych surowców. Gatunków piwa było więc mnóstwo. Na Śląsku najbardziej ceniono piwa świdnickie i wrocławskie.

Pierwotnie do produkcji piwa nie używano chmielu. Zastępowały go zioła, które jednak niewystarczająco konserwowały napój. Musiano pić go więc zaraz po wyprodukowaniu. Wprowadzenie chmielu spowodowało, że piwo nie tylko zyskało na smaku, lecz można było przechowywać je znacznie dłużej.

W Strzelcach uprawę chmielu znano od wieku XIV. Z tamtego okresu musiał też pochodzić nadany miastu przywilej warzenia piwa. Dokładnej daty powstania cechu piwowarów niestety nie znamy. Z czasem, z cechu piwowarów wytworzyły się nowe zawody – piwowarów, szynkarzy i słodowników. Wynikło to z oddzielenia przywileju warzenia piwa od przywileju jego sprzedaży. Do produkcji złotego napoju używać można było tylko krystalicznie czystej wody, więc znacznie wzrosło na nią zapotrzebowanie.

Z PIWEM W HERBIE

Jak ważne dla Strzelec i okolic było ważenie piwa, świadczy pierwszy herb miasta. Obok połowy orła widniały na nim gałązka chmielowa z szyszką, która jest podstawowym półproduktem przy produkcji piwa. Herb taki używano z całą pewnością w roku 1362. Być może w użyciu był znacznie wcześniej.

Przez lata jedna ze strzeleckich ulic nazywała się Chmielowa, gdzie znajdowała się ta ulica, nie udało się ustalić. Duży obszar Suchych Łanów pokrywały uprawy chmielu. Tę część nazywano „Ogrodem chmielowym”.

Sytuacja zmieniła się około roku 1600. Produkcja miejscowego piwa przestała się opłacać. Zapewne przez zbyt dużą konkurencją i warzenia lepszego piwa na Śląsku. To spowodowało, że uprawa chmielu zastąpiona została winoroślą, którą umieszczono w miejskim herbie. Właśnie w 1600 roku gałązkę chmielową z szyszką zastąpiono tam gałązką z dwoma liśćmi i kiścią winogron, co przetrwało do naszych czasów, lecz już trochę zmienione. Pierwotny herb Strzelec nadal służy jako godło powiatu strzeleckiego.

MIASTO PIWIARNI…

Urbarz z 1534 roku podaje, że 82 domy miały prawa do warzenia piwa i wyszynku. To bardzo wiele, jeżeli weźmie się pod uwagę, że Strzelce liczyło wtedy około 600 mieszkańców. Przywilej jednak nie był dla wszystkich jednakowy. Niektórzy warzyć piwo mogli jedynie 8 razy do roku. Były też domy, gdzie można było to robić 6 lub 4 razu w roku. Każdy dom warzył i sprzedawał piwo w ustalonej kolejności. Za wystawioną beczkę przed domem każdy musiał zapłacić właścicielowi miasta 3 halerze.

Sporą część rynku zajmowały piwa importowane. Urbarz podaje, że w 1581 roku jeden dom miejski miał prawo sprzedaży wyłącznie piwa świdnickiego. Do miasta sprowadzane też były piwa z Ołomuńca. Większość jednak złocistego napoju pochodziło z miejscowej produkcji, która była ściśle kontrolowana. Chmiel i zboża pochodziły z pól folwarcznych, a do ich odmierzania wykorzystywano wagę miejską. Dom, w którym gotowy produkt został wysprzedany, na znak musiał wystawić tzw. kartkę piwną.

Ustalone od wieków reguły zmienił hrabia Colonna. W XVIII wieku sprowadził do miasta Żydów, którzy nie byli poddani restrykcyjnym prawom. Zajmowali się głównie rzemiosłem i warzeniem piwa. W 1749 roku Żyd Salomon najął dom od hrabiego Karla Samuela Colonna. Uzgodniony czynsz był dostosowany do wartości domu i zysków z handlu piwem i gorzałką. Spowodowało to protesty mieszkańców i umowę wkrótce anulowano. Do miasta napływało jednak coraz więcej Żydów, którzy powoli przejmowali rynek.

W 1751 roku hrabia wykupił przy północnej pierzei rynku trzy domy i założył tam wyszynk piwa i wódki. Znów doszło do protestów mieszczan, z których jednak niewiele wynikło. Colonna był wyraźnie nastawiony na pomnażanie swojego majątku bez uwagi na dobro mieszkańców.

W 1787 roku w mieście był już tylko jeden piwowar i aż jedenastu gorzelników. Działo się tak mimo że prawo do warzenia piwa nadal posiadało 91 domów w obrębie murów miejskich. Jak widać, piwowarstwo praktycznie zamarło, a mieszkańcy przerzucili się na produkcję mocniejszego alkoholu. Piwowarstwo domowe powoli chyliło się ku upadkowi również dlatego, że w mieście były już dwa wielkie browary.

W Strzelcach oprócz piwowarów, gorzelników wykształcił się też zawód winiarza. Na początku XIX wieku w mieście było już czterech winiarzy i siedmiu gorzelników.

…I GORZAŁKI

Przywileje określały też, kto i kiedy mógł wytwarzać wódkę. Uprzywilejowany dom do produkcji gorzałki musiał przestrzegać przepisów. Każdy dom musiał wyrabiać i sprzedawać gorzałkę zgodnie w ustalonej kolejce. Wytwarzaniem produktu zajmowała się przeważnie kobieta, która stała przy piecu i długą drewnianą łyżką mieszała w kadzi masę, żeby się nie przypaliła. Za jeden scheffel (ok. 55 litrów zboża) palenia dom płacił miastu 3 srebrne grosze podatku.

W XVIII wieku dom w ciągu pół roku palił 868 scheffli żyta. W tym czasie obyczaj zapłaty za uczynione usługi w formie piwa i gorzałki był ogólnie praktykowany. Mieszkańcy większość czasu chodzili więc przynajmniej lekko podchmieleni. Na przykład śpiewacy w kościele pw. Św. Krzyża, którzy śpiewali w dwóch ostatnich dniach Wielkiego Tygodnia, otrzymywali 6 groszy na zakup beczułki piwa.

BROWARY

Już w pierwszej połowie XVII wieku na Śląsku zaczęły powstawać browary najpierw folwarczne, potem miejskie i prywatne. W pierwszej połowie XIX wieku bardzo się zmieniła technologia warzenia piwa. Powstały pierwsze browary przemysłowe w Strzelcach. Zostały opracowane do tego celu receptury produkcji dla piwa bawarskiego, angielskich porterów, a nieco później dla słynnych pilznerów. Po tych zmianach piwa wymagały budowy chłodzonych leżakowni.

W połowie XIX wieku piwo było artykułem pierwszej potrzeby. Pili je niemal codziennie zamożni i ubodzy. Nawet kobiety nie gardziły tym trunkiem. Podawano je do każdego posiłku. Piwo było kilkanaście razy tańsze od wódki i było już wtedy uznawane za napój o właściwościach zdrowotnych.

Wtedy to tradycja piwowarstwa powoli się w Strzelcach odradzała. Pierwszy browar powstał w 1816 roku z inicjatywy Steinitza, który korzystał z doświadczenia browarów zachodnioeuropejskich. Był to okres wysokiej koniunktury na piwo. W 1845 roku do Andreasa Grafa Renarda należał browar i gorzelnia w Księżym Lesie. W mieście w tym czasie także istniał browar i gorzelnia. Około 1859 roku na terenie ówczesnego powiatu strzeleckiego (Kreis Gross Strehlitz) funkcjonowały 22 gorzelnie oraz 12 browarów. W 1861 roku w mieście, według Feliksa Triesta (publikacja wydana w 1864 roku), były trzy browary i jedna palarnia – gorzelnia. Niestety autor nie podał, do kogo należały i gdzie się znajdowały.

Piotr Smykała

Romuald Kubik

Komentarze

Portret użytkownika Christoph
Wysłane przez Christoph (niezweryfikowany) w 11 Styczeń, 2011 - 16:19

Ustalenie właściciela gorzelni w Strzelcach w 1861 to chyba nie jest aż tak trudne.Była to warzelnia spirytusu (Recktificirter Sprit a nie Melasse-Spiritus) i nalażała do Grafa Renarda.Brennerei posiadała nowoczesne francuskie urządzenia do destylacji (Kollonen-takie specjalne kotły z brązu).Brennerei Renarda była dosyć znana i ten spiritus był eksportowany za granicę.Tak było w 1865 roku jak podaje :Königliches Preussisches Statistisches Landesamt in Berlin
No i "gorzelnia gorzelni nierówna".Było wiele rodzajów gorzelni.W jednych przerabiano kartofle w innych zboże albo melassę.W jednych robiono wódkę w innych spirytus czy Brantwein albo likiery.
Np. w Jaryszowie była gorzelnia i warzono tam Brantwein.Czyli produkowano tam Whisky czy Brandy (w zrozumiałym w Polsce języku bo pewnie mało kto wie co to jest "Brantwein").
******
żeby autor nie miał problemów z ustaleniem kto w latach 30 XX wieku zajmował się destylacją w samych Strzelcach to podaję te dane :
Gross Strehlitz
Angress Max Destillation
Badok H. Wallstr. 1
Burghain Julius Destillation
Firla u. Barwanietz Malapaner Str. 9
Guss Beate Ring 9 Destillation
Nothmann Willy & Sohn Destillation
Novak Franz Destillatio, Straße der SA 5
Pietrkowski W. Destillation 1902
Rosenberg L. Destillation
Rother M. Alter Ring 23
Steinitz Fedor Destillation

Graf v. Tschirschky - Renard Brennerei

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 14 Styczeń, 2011 - 13:44

Ciekawe informacje, mam jednak pytanie, która obecnie ulica to dawniej ulica "Malapaner Str." ? Wie ktoś ?

Portret użytkownika  uważny czytelnik
Wysłane przez uważny czytelnik (niezweryfikowany) w 13 Styczeń, 2011 - 16:19

Szkoda, że normalne kiedyś dawniej wypicietego szlachetnego złotego napoju, "dorobiło się" tak niekorzystnej opinii, dzięki "chlaniu i zalewaniu gęb" piwskiem i piciu go pod byłe płotem albo mostem.
Warto powrócić do traktowania piwa jako "napoju, który można , ba nawet czasem trzeba pić"., bez obawy bycia okrzyczanym "pijaczkiem"
i wstydu mówienia o tym.

Odpowiedz