Marzyli o dzwonach

Marzyli o dzwonach

Artykuły : 
Numer wydania: 

W czasie wojny z Klucza wywieziono dwa dzwony. Miały być przetopione na amunicję - przypomina proboszcz, ks. Józef Żyłka. - Okazało się, że zostały zachowane i dzwonią w jednym z niemieckich kościołów. Nie ma jednak możliwości sprowadzenia ich do nas z powrotem. Kiedyś były tu tereny niemieckie i Niemcy jako swoją własność wzięli dzwony ze sobą. Teraz nie ma podstaw prawnych do ich odzyskania.
To dlatego kluccy parafianie rozpoczęli starania o nowe dzwony.
- Na razie mamy w Kluczu czynny jeden dzwon stalowy. Mieszkańcom marzyły się dzwony z prawdziwego zdarzenia. Kiedy takie udało się zakupić do Zimnej Wódki, wizja, że podobne trafią do Klucza, stała się bardziej realna - przyznaje proboszcz.
Od dwóch lat parafianie zbierają makulaturę i złom, a następnie spieniężają je, by zdobyć środki na dzwony. Jak mogą w zbiórce pieniędzy wspomagają ich hodowcy gołębi, którzy dorzucają cegiełki od siebie, odpowiadając tym samym na prośbę ks. Żyłki - krajowego kapelana hodowców.
W pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego zostały niedawno odlane dwa, wymarzone przez parafian z Klucza, dzwony. Jeden nosi imię św. Józefa - patrona rodzin i waży 300 kg, drugi to św. Jan Paweł II (200 kg).
- Wielokrotnie pielgrzymowaliśmy z Klucza do Watykanu, osobiście byłem tam 20 razy - mówi ks. Żyłka. - Chcieliśmy uczcić pamięć kanonizowanego papieża-Polaka.
Na obu dzwonach widnieją gołębie. To ukłon w stronę hodowców, którzy wciąż ślą pieniądze na ich sfinansowanie.
- Zdaje się, że nigdzie w Polsce na dzwonach nie ma ptaków - przyznaje proboszcz.
Na razie Św. Józef i Św. Jan Paweł II nie biją, lecz stoją w kościółku.
- Są piękne, ale mają jeden „feler” - mówi ks. Józef Żyłka. - Dotąd za nie nie zapłaciliśmy. Brakuje nam jeszcze do pełnej sumy.
Proboszcz spodziewa się jednak, że do następnej Niedzieli Palmowej w 2015 roku, która rozpocznie 31. sezon lotowy gołębi, dzwony będę już biły. Ma nadzieję, że w ciągu najbliższych miesięcy uda się uzupełnić brakujące środki - m.in. dzięki hojności hodowców.
- Wtedy dzwony zawisną obok groty. Z kolei, dzwon stalowy zdemontujemy i podarujemy parafii, która będzie go potrzebowała - przewiduje.
JK

Odpowiedz