Marta już po maturze...

Marta już po maturze...

Artykuły : 
Numer wydania: 

Przyszłość jest niepewna
 

Na podwórku Marty Kołodziejczyk z Otmic piętrzą się worki pełne plastikowych zakrętek. Ludzie podjeżdżają o każdej porze - przerzucają worki przez płot, zawieszają reklamówki na bramie, przynoszą do domu. Przynajmniej tak chcą pomóc Marcie, która od urodzenia jeździ na wózku inwalidzkim - cierpi na dziecięce porażenie mózgowe.

- Akcję zbierania nakrętek nagłośnił między innymi „Strzelec Opolski” i to dzięki wam zaczęło ich przybywać. Za jedną tonę tego surowca otrzymuję od firmy, która zajmuje się jego skupem, ok. 1000 złotych. To starczy na kilka miesięcy rehabilitacji.

Jednak zyski z zakrętek nie wystarczają na systematyczne zabiegi, poprawiające Marcie komfort życia, niećwiczone mięśnie ulegają przykurczom, wiotczeją, co ponownie ogranicza wypracowaną już sprawność. Każdy dzień bez ćwiczeń ze specjalistą to krok w tył...

- Do 18 roku życia NFZ gwarantował mi 4 godziny zabiegów rehabilitacyjnych w tygodniu, teraz mam 20 lat i mogę liczyć na refundację zaledwie jednej godziny... to za mało - przyznaje otmiczanka.

Sytuacja jej rodziny w ciągu kilku lat mocno się skomplikowała. Tato, który zarabiał na utrzymanie wszystkich domowników, zmarł po ciężkiej chorobie. Mama Marty nie pracuje - opiekuje się nią i siedmioletnim synem.

- Ona to moje nogi... we wszystkim mi pomaga, wozi mnie, bo na swoich kółkach nie wszędzie jestem w stanie dotrzeć - przyznaje Marta.

W tym roku Marta skończyła naukę w CKZiU w Strzelcach Opolskich. Przeszła już wszystkie egzaminy maturalne...

- Gdybym zdała ją pomyślnie, próbowałabym podjąć studia - snuje plany.

Do tej pory miała indywidualny tok nauczania - nauczyciele przyjeżdżali do niej do domu - nawet na maturę. Co będzie dalej?

- Muszę zrobić wszystko, aby się usamodzielnić, zdobyć zawód, który dałby mi szanse na utrzymanie, chciałabym odciążyć mamę... - zdradza swoje priorytety Marta.

To wszystko zależy niestety nie tylko od jej determinacji, ale także od finansów.

- Chciałabym zrobić prawo jazdy, kupić auto dostosowane do mojej niepełnosprawności, ale to są marzenia, nie wiem, czy kiedykolwiek się spełnią. Przede wszystkim muszę utrzymywać się w dobrej kondycji. Gwarantują to zajęcia z rehabilitantem i turnusy rehabilitacyjne - byłam już na takich. Tydzień na takim obozie daje bardzo dużo...

Pomimo niedogodności jest wesoła, pełna życia i planów. Wystarczy niewielka pomoc, by mogła je zrealizować.

Na stronie siepomaga.pl prowadzona jest zbiórka wpłat na jej rehabilitację. Nazwa zbiorki: Uchyl Serce, bez Ciebie nie będę samodzielna. Cel: rehabilitacja. Wyślij SMS-a lub wpłać jakąś kwotę. Pomóż Marcie wygrać spokojną przyszłość.

bea

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Co to za remont drogi?!
Posłanka trafiła do szkoły
Gdzie będą mieszkać?
Z przymrużeniem oka - Nowy sklep w Suchodańcu?
Miało być San Francisco...

Odpowiedz