fbpx Mała Panew to nie wysypisko! | Strzelec Opolski

Mała Panew to nie wysypisko!

Mała Panew to nie wysypisko!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Sezon kajakowy jeszcze się nie rozpoczął, a Czytelnicy już informują naszą redakcję o śmieciach, które niesie ze sobą Mała Panew. Trudno jednak winić kajakarzy, skoro w rzece pływają m.in. świetlówki...

- Pomijając fakt, że spływy jeszcze się nie zaczęły, trudno mi uwierzyć w to, że ktoś, kto przyjeżdża na spływ np. z Warszawy, przywozi ze sobą stare świetlówki... - mówi Iwona Pietruszka, właścicielka przystani Granica w Staniszczach Małych. - Chociaż chyba wolałabym sądzić, że to nie nasi mieszkańcy robią z rzeki wysypisko...

Firmy wypożyczające kajaki od wielu lat organizują akcje sprzątania rzeki.

- Sprzątamy przede wszystkim przed i po sezonie, ale w trakcie sezonu też - mówi Marcin Ziaja z firmy „Ziaja-Kajaki”. - Nawet podczas spływu firmowego łączymy przyjemne z pożytecznym i zbieramy śmieci. Skąd wzięły się śmieci, niesione przez wodę?

- Mała Panew ma ponad 130 kilometrów długości i wiosną zbiera śmieci z całego dorzecza - stwierdza Grzegorz Hajduk z „Dzikiej Chaty”.

Wszystkie przedsiębiorstwa kajakowe zgodnym chórem deklarują, że śmieci znikną najszybciej, jak to możliwe.

- Na razie woda w rzece jest typowo wiosenna, niestabilna, a nurt bystry - mówi Grzegorz Hajduk. - Ale kiedy tylko sytuacja się uspokoi, rzekę natychmiast posprzątamy.

Akcje sprzątania rzeki są chwalebne, ale ich efekty krótkotrwałe. Dopóki ludzie - zarówno kajakarze, jak i mieszkańcy gmin położonych na brzegach Małej Panwi - nie zrozumieją, że rzeka to nie wysypisko, doraźne zbieranie śmieci na nic się nie zda.

Anna Szaton

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
A ja nie wytrzymam!
Strażacy jak zwykle niezawodni
Wszystkiego najlepszego!
Ptasi Stawek nie do poznania
Pomóżmy Spórokowi!

Odpowiedz