Mają gdzieś inwestorów?

Mają gdzieś inwestorów?

Artykuły : 
Numer wydania: 

W gminie Kolonowskie buduje się coraz więcej nowych domów jednorodzinnych. Są tu miejsca pracy, a magistrat inwestuje, aby stworzyć warunki pod rozwój budownictwa i zyskać nie tylko dużych inwestorów, ale też tych małych, którzy chcą tu po prostu zamieszkać i płacić podatki.

Tymczasem postawa miejscowej komunalnej spółki Kanalizacja Gminy Kolonowskie (KGK) zdaje się kłócić z tym planem. Przykładem może być sytuacja Krzysztofa Kozierskiego, który wybudował dom w Staniszczach Małych. Posesja musiała zostać podłączona do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Rury biegną w drodze powiatowej, graniczącej z działką budowlaną. Przyłącze wykonano w ubiegłym roku, ale drogi w miejscu położenia rur nie zaasfaltowano. Wycięty pas drogi od kilku miesięcy irytuje mieszkańców, kierują oni skargi do sołtysa i radnych.

Zapytałam pana Kozierskiego, dlaczego tak odwleka się kwestia zaklejenia drogi i dowiedziałam się, że ma on problem z załatwieniem asfaltu, bo z tak małą ilością masy nikt nie chce przyjechać. Okazuje się, że KGK, które wykonało przyłącze, nie przyjęło zlecenia na naprawę drogi. Inwestor musi na własną rękę przywrócić ją do stanu pierwotnego.

To Kozierski na czas prac wystąpił do starostwa z wnioskiem o zajęcie pasa drogowego i do policji o zmianę organizacji ruchu, a teraz ma przez najbliższe dziesięć lat uiszczać opłatę za umieszczenie urządzeń pod drogą powiatową, choć te urządzenia z mocy prawa po odbiorze należą do spółki KGK. Nie są to kwoty duże: kilkadziesiąt złotych na rok. Chodzi tu jednak o zasady. KGK w taryfie za wodę i ścieki umieszcza między innymi koszty utrzymania urządzeń pod drogami różnych właścicieli. Inwestor, w tym przypadku pan Kozierski, odpowiada za przyłącza tylko do granicy swojej działki, reszta rur to urządzenia kanalizacyjne należące do firmy zajmującej się odprowadzaniem ścieków. Kwestie te reguluje wyrok sądu najwyższego z 13.03.2007 roku. Wodociąg staje się własnością spółki do wodomierza głównego posesji.

Krzysztof Kozierski pogodził się już z sytuacją - przeszedł całą drogę prawną i pokrył wszystkie koszty. W najbliższych dniach ma nawet przyjechać firma, która zgodziła się załatać drogę. Nie zmienia to faktu, że taka postawa spółki KGK może zniechęcać kolejnych inwestorów i godzi w wizerunek gminy jako przyjaznego miejsca do osiedlania się.

Prezes KGK, Sebastian Hudzik, nie ma sobie nic do zarzucenia. Przywołuje ustawę o dostarczaniu wody i odprowadzaniu ścieków z 2001 roku, która mówi, że koszt nowych przyłączy pokrywa inwestor. Nikt tego nie kwestionuje, ale już koszt ich utrzymania leży w gestii spółki.

- Interpretacji przepisów prawnych się nie podejmę, ponieważ nie posiadam w tej materii odpowiednich kwalifikacji - ucina temat prezes.

KGK na zrobieniu kompleksowego przyłącza, od pozwoleń po zaasfaltowanie dziury, mogłaby zwyczajnie zarobić - nikt nie oczekuje tu pracy społecznej. Hudzik nie odpowiedział nam na pytanie, czy spółka zrezygnuje z opłaty stałej w kosztach wody i kanalizacji, skoro pan Kozierski będzie ją opłacać starostwu sam.

Odnosi się wrażenie, że spółce KGK byłoby najwygodniej, gdyby nie musiała wykonywać żadnych dodatkowych prac.

Przedstawiciele gminy Kolonowskie, właściciela spółki, nie skomentowali działań KGK. Muszą najpierw rozeznać sprawę...

Martyna Mirek

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Bomba w Leśnicy!
Poniosą krzyż nocą
Policja nie zapomina
Budują dla chińskiego koncernu
Rekers oficjalnie otwarty
Firmy z diamentem
Chleb nasz powszedni
Autokary na wiosnę
Biegają, bo chcą pomagać

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 29 Marzec, 2017 - 17:46

Czego się czepiają Prezesa Spółki? To człowiek Kostonia! To właśnie on odkrył młodego fachowca o dwóch fakultetach, wychwalał go na Radzie Gminy pod same niebiosa..Koston jest przecież w Radzie Nadzorczej Spółki i to on kieruje a i rządzi całą Spółką a Prezes? no cóż robi co nakaże wszechwiedzący, najmądrzejszy pan Burmistrz... Ciekaw jestem jak długo jeszcze potrwa ta wspólna adoracja i działanie na szkodę tak Spółki jak i samych mieszkańców? Najprawdopodobnie nie skończy się to wcześniej niż na jesień 2018 ( po wyborach)

Portret użytkownika Świadomy
Wysłane przez Świadomy (niezweryfikowany) w 30 Marzec, 2017 - 10:04

Ten artykuł to całkowita bzdura i rozpowrzechnia fałszywe informacje, o jakim wyroku sądu pisze Pani redaktor??? Chętnie bym się z nim zapoznała. To jest zniesławienie!!! 

Portret użytkownika Anonim123
Wysłane przez Anonim123 (niezweryfikowany) w 30 Marzec, 2017 - 10:33

Pani redaktor, dostała Pani pozwolenie na przytaczanie nazwisk, Czy na pewno jest wszystko dobrze przestrzegane. Nie chodzi o Prezesa Spółki, bo jemu to powinniście płacić prowizję tak wam podnosi sprzedaż. No chyba że płacicie???

Odpowiedz