Lubimy czytać książki

Lubimy czytać książki

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=501|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=113]Późnymi popołudniami czytelnia w Piotrówce jest niemal przepełniona. Przychodzą tu zwłaszcza dzieci nie tylko po to, by spędzić czas w towarzystwie, ale także poczytać.
- Lubię książki o zwierzętach, najchętniej czytam o rybach i dinozaurach – mówi Jan Kowal, na co dzień uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej. – W domu mam koty, psy, kaczki, krowy… rybek niestety nie.
Inni chłopcy też chętnie sięgają po książki o tematyce zwierzęcej.
- Polecam album o psach rasowych – zachwala Łukasz Garbas, szóstoklasista. – W domu mam dwa psy – Maję i Dina.
Podobne zainteresowania ma brat Łukasza – Sebastian, uczęszczający do klasy czwartej.
- Często z bratem i pupilami chodzimy na spacery. Dobrze jest czasem poczytać o zwierzakach, ich przyzwyczajeniach, ich życiu, poznać ich świat.
Do piotróweckiej biblioteki przychodzi także Magda Janczura – uczennica klasy trzeciej. Ona ma nieco inne preferencje – woli literaturę dla dziewcząt. Sięga po „Serię z Aniołkiem”. Zachęca do przeczytania „Melanii i wojowników ninja”.
Biblioteka wiejska popularna jest nie tylko ze względu na książki. Coraz częściej jej sympatycy przychodzą tu skorzystać z Internetu.
- Od około dwóch lat mamy czytelnię internetową – mówi bibliotekarka, Teresa Keller. – Dzieci szukają materiałów na zajęcia szkolne. Mają możliwość wydrukowania informacji lub nagrania jej na dyskietkę. Mogą też kserować niezbędne stronice z książek.
Do biblioteki w Piotrówce zapisanych jest około 300 osób – głównie dzieci, choć jest wśród nich także 50 dorosłych. Czy czytelnicze aspiracje mieszkańców wzrosną?
Jak wynika z badań socjologicznych prowadzonych przez Instytut Książki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej, sytuacja czytelnicza w Polsce od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Dużo czytają i kupują książki zwłaszcza ludzie wykształceni albo mieszkający w dużych miastach. Niestety, coraz mniej ludzi w ogóle czyta książki. Z raportów wynika, że w 1992 r. przeczytanie lub choćby tylko przejrzenie przynajmniej jednej książki deklarowało 69% obywateli w wieku 20 lat i więcej, w 1994 – 53%, w 1996 – 56%, w 1998 – 47%. W 2004 roku liczba ta jeszcze spadła – do 42%. Zakup w ciągu 12 miesięcy przynajmniej jednej publikacji (także szkolnego podręcznika) zadeklarowało 37% mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat. Wśród kupujących w 2004 r. książki najliczniejszą grupę stanowiły osoby, które w ciągu roku zainwestowały maksymalnie w cztery tytuły – 59%, 5-11 książek nabyło 28%, a 12 i więcej, co daje przeciętnie przynajmniej 1 książkę miesięcznie – 12%.
Jak tłumaczą niektórzy – książki są zbyt drogie, by je kupować, a biblioteki nie są zaopatrywane na bieżąco w nowości.
- Myślę, że nasza czytelnia spełnia potrzeby osób z niej korzystających. W miarę możliwości jest uzupełniana – deklaruje Teresa Keller.
Promowaniu czytelnictwa służą księgarnie internetowe. Z sondy przeprowadzonej przez portal Interia.pl wynika, że kilka książek w roku czyta 25% internautów, kilka na miesiąc – 9%, ciągle coś czyta 57% biorących udział w sondzie, a w ogóle nie czyta tylko 9%. Wynika więc, że czytać lubią nie tylko w Piotrówce.
JL

Odpowiedz