Lis nie uciekł...

Lis nie uciekł...

Artykuły : 
Numer wydania: 

W Suchodańcu zagościły konie. Mieszkańcy wsi mogli podziwiać wspaniałe bryczki i jeźdźców 22 września. Stajnia Malina po raz drugi zorganizowała na terenie za kawiarnią Morena Hubertusa. To tradycyjna gonitwa za lisem na zakończenie sezonu jeździeckiego. Zdobyczna kita trafiła do stajni Kalait w Krasiejowie. Ciekawostką jest, że krasiejowscy dżokeje dotarli do Suchodańca... wierzchem. Mieli więc niezłą rozgrzewkę przed wyścigiem. Widowiskową atrakcją były też zawody w powożeniu zaprzęgami jedno- i parokonnymi. Sytuacji z dreszczykiem było wiele, ale wszyscy wyszli cało z konkurencji.

 

Hubertus to nie tylko rywalizacja - to przede wszystkim zabawa w gronie osób o wspólnych zainteresowaniach, pozytywnie zakręconych i kochających swoją pasję. Dlatego też sobotnie popołudnie nie zakończyło się tylko sportowymi emocjami. Po zejściu z siodła wszyscy w dobrych humorach spędzili czas przy ognisku. Wspaniałe jedzenie serwowała oczywiście Morena.

 

Miłośnicy koni obiecują, że za rok znów zjadą do Suchodańca.

 

bea

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Jaki dajemy przykład?!
Policjanci w Izbicku
Sprostowanie
Jeden kandydat na wójta
Drożej niż planowano
Urodziny w Poznowicach

Komentarze

Odpowiedz