Leśniccy Żydzi

Leśniccy Żydzi

Artykuły : 
Numer wydania: 
Leśnicki cmentarz żydowski jest jedną z najlepiej zachowanych podobnych nekropolii w okolicy. Przetrwał, mimo że społeczność, której służył, nigdy nie należała tu do licznych.

Żydzi w Leśnicy pojawili się prawdopodobnie bardzo późno. Wszelkie zachowane źródła pisane nie wspominają o żydowskich mieszkańcach aż do roku 1787. W roku tym w „Tabelach generalnych” zapisano, że wśród 646 mieszkańców Leśnicy znajduje się też 12 Żydów tworzących prawdopodobnie 2 rodziny. Było to 2 mężczyzn, 2 kobiety, 1 chłopiec, 6 dziewczynek i 1osoba służby (płci nie podano). Liczba ta nie zwiększała się znacząco przez następne lata. Najwięcej Żydów (88) mieszkało w mieście w 1846 roku. Zawsze stanowili jednak tylko niewielki odsetek ludności.

Zajmowali się głównie handlem, wyszynkiem i ubojem zwierząt. Odnotowano też takie zawody jak szklarz czy piwowar. Najmniej poważanym zajęciem był jednak... nauczyciel. Niewielka liczba dzieci nie pozwalała na otwarcie regularnej szkoły. Uczyły się więc w domu, co bardzo obniżało ich poziom wykształcenia. Gmina starała się, by prowadzić zajęcia przynajmniej z języka hebrajskiego i religii. Zatrudniała w tym celu nauczycieli, których opłacano bardzo marnie. By związać koniec z końcem, pedagog zawsze musiał mieć dodatkowe zajęcie. Nauczyciel Issak Breitenfeld był jednocześnie rzezakiem zajmującym się ubojem rytualnym. Talmudysta Löbel Grünfeld - rzezakiem i kantorem (śpiewakiem pełniącym ważną funkcję podczas nabożeństw).

Syn tego ostatniego, Abraham, wystarał się w Wydziale Specjalnym Rejencji Opolskiej o pozwolenie na nauczanie hebrajskiego na poziomie elementarnym. Zostało mu ono udzielone pod warunkiem jednak, że nie będzie nauczał żadnych innych przedmiotów i żydowskie dzieci będą chodzić do miejscowej szkoły chrześcijańskiej. W dokumentach żaden z nauczających nie był określany jako nauczyciel, lecz innym wykonywanym zawodem, co wskazuje, że kariera pedagoga nie cieszyła się dużym poważaniem.

Chlubnym wyjątkiem był urodzony w Leśnicy Simon (Teodor) Aufrecht, światowej sławy znawca sanskrytu. Pisaliśmy o nim w artykule „Wielki uczony z maleńkiej Leśnicy” (SO nr 677).

Nie ma informacji, do jakiej gminy należeli pierwsi Żydzi leśniccy. Na mocy prawa z 23 VII 1847 r. założono w Leśnicy gminę synagogalną, lecz wybory do jej zarządu odbyły się dopiero w roku 1853. Nie przetrwała też długo. Nie istniała już w roku 1860. W całym powiecie funkcjonowały wówczas jedynie dwie gminy - w Wielkich Strzelcach i Ujeździe.

Początkowo na nabożeństwa wynajmowano izbę, gdzie później mieścił się sąd. W 1888 r. odbywały się w domu Steinitzów (obecnie plac Narutowicza 26). Kiedy społeczność żydowska zmalała poniżej 10 osób, wyprawiano się do synagogi w Strzelcach lub Gogolinie. W Leśnicy synagoga nigdy nie powstała. Nie posiadano też rabina, a nabożeństwa prowadził kantor, który był też rzezakiem.

Jak to się stało, że tak mała społeczność dorobiła się jednak własnego cmentarza? Winna była cholera, która w 1831 roku zabiła w Leśnicy 23 osoby i powróciła tu w roku 1837. Żydów przewożono na cmentarz strzelecki (patrz artykuł „Umarłe cmentarze” - SO nr 642), lecz podczas drugiej fali zarazy strzelecka gmina żydowska uzyskała w landraturze zakaz przewożenia tu zmarłych. Początkowo nie był on ściśle przestrzegany i zmarłego można było przewieźć do Strzelec pod warunkiem, że trumna była dokładnie zasmołowana i kondukt nie przejeżdżał przez żadne ludzkie osiedla. 18 września jednak zasady jego przestrzegania zaostrzono i za bezprawny pochówek groziła kara 10 talarów.

W tej sytuacji leśniccy Żydzi uzyskali w kilka dni pozwolenie barona von Richtohofen na założenie cmentarza na polach Wolnego Wójtostwa Leśnicy, a pierwszym pochowanym tam był zmarły 20 IX 1837 roku rzezak Isaak Breitenfeld.

W latach 30. XX wieku dokonano spisu nagrobków. Nie wiadomo, dlaczego opisano tylko 44 z wszystkich 80 znajdujących się na cmentarzu. W spisie są dane personalne i niekiedy dłuższe wyciągi z nagrobnych stel.

Ostatni pochówek odbył się tutaj 3 stycznia 1920 roku. Podczas wojny cmentarz przeszedł pod władanie Gestapo, lecz uniknął zniszczeń. Większych szkód doznał dopiero po wojnie. W 1980 roku władze miejscowe ogrodziły i uporządkowały teren cmentarza. Nekropolia oczyszczana jest też regularnie przez więźniów z zakładu karnego nr 2 w Strzelcach.

Romuald Kubik, Piotr Smykała

Źródła: Osiem wieków ziemi leśnickiej, Uniwersytet Wrocławski, 2002.

Odpowiedz