Kto wystąpi w „Trudnych sprawach”?

Kto wystąpi w „Trudnych sprawach”?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Prawie pięćdziesiąt osób przybyło 11 maja na casting do telewizyjnych produkcji paradokumentalnych, który odbył się w Strzeleckim Ośrodku Kultury. W minioną środę pojawili się tu przedstawiciele wrocławskiej firmy Tako Media - producenta takich programów jak „Dlaczego Ja”, „Trudne sprawy”, „Pamiętniki z wakacji”, „Sekrety sąsiadów”, „Dzień, który zmienił moje życie” i „Detektywi w akcji”.

- Castingi odbywają się w całej Polsce, poszukujemy ludzi w każdym wieku i o każdej budowie ciała. Nie trzeba mieć doświadczenia aktorskiego, dla nas ważna jest naturalność i swoboda przed kamerą - mówili przedstawiciele firmy.

Kasia przyszła z koleżanką. Obie przyznały, że trochę interesują się aktorstwem, grają w amatorskim teatrze, ale chciałyby spróbować swoich sił przed kamerą.

- Wiem, że nie są to filmy na miarę Oskara, ale udział w takiej produkcji to fajne doświadczenie, które pomogłoby zdobyć obycie przed kamerą - mówiła Kasia.

Uczestnicy przesłuchań mieli do wypełnienia specjalną ankietę. Pytano w niej nie tylko o wiek i płeć, ale również o to, jakim samochodem kandydat jeździ i jaki ma rozmiar buta. Chętni musieli też powiedzieć, czy zgadzają się zagrać role negatywne, np. mordercy, albo kontrowersyjne - np. striptizerki czy pedofila, a także czy zgodzą się na wystąpienie topless w „odważnej scenie romantycznej”, bez pokazywania twarzy.

Po wypełnieniu ankiety... kamera i akcja! Kandydaci na aktorów mieli do odegrania scenkę. Jej scenariusz był taki sam dla wszystkich: jesteś mordercą sąsiada, którego zastałeś w altance, gdy gwałcił twoją córkę (to wersja dla mężczyzn) lub siostrę (to było zadanie dla pań).

- Nawet nie było tak strasznie, choć przez pierwszą chwilę, gdy powiedzieli, że kamera jest włączona, nie wiedziałem, jak się zachować - relacjonuje pan Janusz. - Młodzi sobie lepiej dają z tym radę, bo wszędzie biegają z telefonami i non stop robią sobie zdjęcia i filmy, ale jakoś się udało. Szkoda tylko, że musiałem być mordercą, wolałbym mieć rolę dobrego człowieka - przyznaje.

Przedstawiciele producenta „Trudnych spraw” i „Dlaczego ja” nagrywali m.in. scenki zeznań na policji czy przyznania się do zbrodni. Te ujęcia pozwolą im ocenić umiejętności aktorskie kandydatów. Ale jeśli uznają, że któryś z uczestników nada się do jednej z produkcji, zadzwonią, by zaprosić na plan. Kto wie, może do Hiszpanii, gdzie będą kręcone nowe odcinki „Pamiętników z wakacji”.

POS

Komentarze

Odpowiedz