Kto przygarnie przewlekle chorego?

Kto przygarnie przewlekle chorego?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Moja babcia jest po wylewie, jest sparaliżowana, nie mówi, ma zdiagnozowaną padaczkę - podaje Czytelniczka. - W naszym powiecie nie ma miejsca gdzie ktoś mógłby się nią zająć. Szpital wyczerpał już procedury medyczne, ale babcia potrzebuje nadal stałej opieki, której my jako rodzina nie jesteśmy w stanie jej zapewnić. Placówki w sąsiednich powiatach są przepełnione. Co robić?

 

ZOL mógłby pomóc

W naszym powiecie nie ma zakładu opieki leczniczej (ZOL), czyli miejsca, gdzie zapewniona jest stała opieka medyczna osobom chorym, których stan jest na tyle stabilny, że nie potrzebują opieki szpitalnej, ale na tyle zły, że nie mogą funkcjonować w domu. Kiedyś mieliśmy taką placówkę w Zawadzkiem, ale została zamknięta około 10 lat temu. Od tamtej pory na każde wspomnienie tego tematu można usłyszeć jedynie: nas na to nie stać.

 

Publiczne zakłady opieki leczniczej są prowadzone przez starostwa, a pobyt w nich finansowany jest przez Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli w praktyce: na co środków z funduszu nie starczy, to starostwo musi dołożyć z własnego budżetu. Starosta od lat wzbrania się przed utworzeniem placówki, o którą cały czas zabiega radny powiatowy, Jan Bogusz.

 

- Sięgając pamięcią wstecz to przypominam sobie, że byłem jedynym radnym głosującym przeciw likwidacji ZOL-u w Zawadzkiem. Średnio co roku składam wniosek w tej sprawie - mówi. - Wszyscy dyskutują, martwią się i na rozmowach się kończy. Tymczasem utworzenie tej placówki, to zadbanie o własne sprawy, własną przyszłość, wszyscy się zestarzejemy i nie wiadomo, co nas czeka - uważa Bogusz. - Brak ZOL-u, hospicjum czy oddziału opieki paliatywnej to nie tylko problem władz powiatu, to zadanie o realizację którego winniśmy zabiegać wszyscy – to zadanie przed którym „nie uciekniemy” i wcześniej czy później będziemy zmuszeni się z nim zmierzyć.

 

Ratunek w DPS-ie

Obecnie w naszym powiecie wiele osób obłożnie chorych trafia do domów pomocy społecznej (DPS). Jednostki pomagają, jak mogą, nie są jednak ZOL-ami. W DPS-ach lekarz przychodzi raz-dwa razy w tygodniu, a pielęgniarki są tylko na dziennych zmianach. Zdaniem radnego Bogusza, nie powinno to tak wyglądać.

 

- DPS to ma być dom szczęśliwej starości, a przebywa tam wiele osób ciężko chorych, leżących, które wymagają całkowicie innej opieki - mówi.

 

Dyrektorka DPS w Strzelcach Opolskich, Jolanta Osuch, uważa, że DPS-y straciły swoją pierwotną funkcję - osób potrzebujących ciągłej opieki lekarskiej przybywa.

 

- Ruszyło to, gdy gminy zaczęły pokrywać koszty pobytu swoich mieszkańców w domach pomocy społecznej - mówi dyrektorka. - Każda osoba, która ma siłę samodzielnie funkcjonować, pozostawiana jest w swoim domu, żeby gminy nie miały zbyt wysokich kosztów związanych z pobytem osoby starszej w DPS.

 

Do takiego seniora posyłana jest opiekunka z ośrodka pomocy społecznej. Pobyt w DPS jest o wiele droższy od usług opiekuńczych. Z tego powodu zmienia się struktura podopiecznych w domach pomocy i zdaniem dyrektorki utworzenie ZOL-u niewiele zmieni dla domów pomocy.

 

- Przyjmujemy osoby nawet w ciężkiej sytuacji zdrowotnej, bo chcemy ludziom pomóc - podkreśla.

 

ZOL nie pomoże?

Obecnie w DPS w Strzelcach Opolskich przebywa 238 podopiecznych - to pełne obłożenie placówki. Są też osoby oczekujące. Starosta mówi, że z comiesięcznych raportów wynika iż jest to 5 do 10 osób. Zdaniem starosty Józefa Swaczyny, nie ma potrzeb, aby w naszym powiecie powstał ZOL.

 

- Kiedy mieliśmy ZOL w Zawadzkiem, to mieliśmy puste domy pomocy społecznej - wspomina starosta, który w 2005 zamknął jednostkę w Zawadzkiem. - Obecnie rozmawiamy o utworzeniu wspólnej jednostki tego typu z Kędzierzynem-Koźlem, ale nie czujemy presji w tej sprawie ze strony ludzi - przyznaje.

 

W powiecie powstają prywatne domy opieki nad seniorami, ok 40% podopiecznych strzeleckiego DPS to osoby leżące i to zdaniem Józefa Swaczyny zaspokaja potrzeby naszego powiatu. - Budowa zakładu opieki leczniczej, to koszt około 10 milionów złotych - podaje starosta. - Trzeba utworzyć co najmniej 50 miejsc, aby placówka się samofinansowała. Tymczasem zgodnie z prawem pobyt w ZOL-u trwa sześć miesięcy i może być przedłużany tylko pod określonymi warunkami. Ostatecznie więc, te chore osoby i tak trafią do naszych domów pomocy społecznej i tam będziemy musieli zapewnić im opiekę.

 

Kolejnym problemem, o którym mówią zarówno dyrektorka DPS-u, jak i starostwo, jest brak wykwalifikowanego personelu. Co z tego, że powstanie placówka, jeśli nie będzie lekarzy i pielęgniarek do pracy. Zakładając nową jednostkę, z tym problemem także będzie trzeba się zmierzyć.

 

Starosta liczy, że w nowym unijnym budżecie znajdą się środki na dofinansowanie budowy zakładów opieki dla jednostek sektora publicznego. - Wszyscy mówią o depopulacji, ale nawet w rządowych programach nie można pozyskać środków na takie inwestycje - mówi starosta. Osoba starsza mierzy się z chorobą, rodzina nie może jej pomóc, a w sferze publicznej rządzą statystki i bilanse. Pomaganie się nie opłaci?

 

Martyna Mirek

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Nowe autobusy w powiecie
Strzelecka kanalizacji u ministra sprawiedliwości...
Samorząd od serca
Było zagrożenie. Ewakuowano mieszkańców
Petenci z kwitkiem
Wzięli pieniądze od marszałka
Kozy złapane...

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 19 Czerwiec, 2018 - 15:51

Zgadzam się z Tobą w 100%. Poco nam wszystko x2: dożynki gminne i powiatowe, drogi gminne i powiatowe , dożynki gminne i powiatowe, imprezy w parku - to samo itd. A jak za cos trzeba zapłacić to się przerzucają odpowiedzialnością.... 

Portret użytkownika normalny
Wysłane przez normalny (niezweryfikowany) w 21 Czerwiec, 2018 - 08:35

Haha, pan znawca prawa sasza tak znał prawo że nie wiedzial ze nie moze ogniska palic i policja faktycznie przyjechala ale do niego bo zaczal kopcic. A potem skulony przepraszam panie policjantki i tlumaczyl sie ze nie widzial ze nie moze. a dzieci uciekaly z placu zabaw bo sie dusily.taki to obronca praw saszka

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 22 Czerwiec, 2018 - 17:54

Hura nareszcie wekend. Pokibicujemy i pośpiewamy w Starym Młynie - prawdopodobnie razem z saszą i policją...

Odpowiedz