Kto finansuje starość?

Kto finansuje starość?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Dom Pomocy Społecznej (DPS) to z definicji placówka, gdzie zapewnia się całodobową opiekę osobom starszym lub chorym lub niepełnosprawnym. Mogą ją świadczyć instytucje publiczne lub prywatne, ich rejestr prowadzi wojewoda. W powiecie strzeleckim DPS-y prowadzi starostwo. Pod jego skrzydłami znajdują się placówki: w Strzelcach Opolskich, Szymiszowie i Leśnicy, są też domy z ofertą skierowaną do osób niepełnosprawnych w Kadłubie i Zawadzkiem.

 

Do domów pomocy kierowane są osoby, które nie potrafią sobie poradzić samodzielnie i nie mają nikogo, kto mógłby im pomóc w codziennym funkcjonowaniu. Społeczeństwo się starzeje, żyjemy coraz dłużej, obecnie wiek senioralny osiągają osoby, których dzieci przed laty wyemigrowały za granicę. Ośrodki pomocy społecznej kierują ich do DPS-ów. Tam znajdują opiekę, która jednak sporo kosztuje. Utrzymanie podopiecznego w DPS w Strzelcach Opolskich to obecnie około 3200 zł na miesiąc. Emeryt bądź rencista oddaje 70% swojej emerytury na rzecz tej kwoty. Resztę, zgodnie z prawem powinna pokryć rodzina podopiecznego: małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, a nawet rodzeństwo. Jeśli takich osób nie ma, to gmina.

 

Kto płaci?

 

W praktyce lista ta jest odwrócona. To samorządy w pierwszej kolejności pokrywają koszty pobytu w DPS-ach. Zgodnie z prawem, ośrodki pomocy społecznej mogą wydawać decyzję o dofinansowywanie pobytu bliskich w domach pomocy krewnym, którzy osiągają dochody powyżej 300% kryterium dochodowego na osobę w rodzinie. Kryterium to wynosi obecnie 514 złotych. Tak więc jeśli do DPS-u trafi starsza pani, której syn ma trzyosobową rodzinę i dochody rodziny poniżej 6 168 zł na rękę, to nie może on zostać zmuszony do pomocy matce przez ośrodek pomocy społecznej. Może zostać zmuszony przez sąd do płacenia alimentów.

 

Alimenty płaci się nie tylko na dzieci, którymi się nie opiekujemy, ale też na małżonków rodziców i rodzeństwo, jeśli ci potrzebują takiej pomocy. Mówi o tym kodeks rodzinny.

 

Ile płacą gminy?

 

W gminie Kolonowskie w budżecie na 2018 rok zaplanowano 436 tysięcy złotych na pobyt osób w DPS-ach. W chwili obecnej w różnych placówkach przebywa 15 osób z tej gminy.

 

- Ta liczba się zmienia w ciągu roku, ale ostatecznie osób potrzebujących takiej pomocy jest coraz więcej - informuje Irena Ochmann, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kolonowskiem. - Obecnie pobyt 3 osób przebywających w DPS-ach jest dofinansowywany przez rodziny, ale są to kwoty około 1 850 zł na miesiąc. Natomiast pozostałe albo nie mają najbliższej rodziny, albo dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 300% kryterium dochodowego.

 

Kryterium dochodowe być może spełniają bliscy przebywający za granicą, ale ośrodki pomocy społecznej nie mają narzędzi, aby zweryfikować ich dochody. Takie uprawnienia ma sąd.

 

W gminie Zawadzkie w 2017 roku na pobyt 24 osób w DPS-ach wydano 380 469 zł. Do tej kwoty rodziny pięciu podopiecznych przekazały łącznie kwotę 9 561 zł. Zdaniem kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej w Zawadzkiem, Marka Kutyły, to zdecydowanie za mało.

 

- Najwięcej osób do pobytu w domach pomocy zgłaszanych jest u nas pod koniec wakacji i po świętach Bożego Narodzenia - mówi. - Wtedy to mieszkające za granicą dzieci, po wizycie u rodziców, dochodzą do wniosku, że ich mama bądź tata nie radzą sobie już sami i oddają ich do nas. Nie idą jednak za tym żadne pieniądze. Na gminę spada odpowiedzialność za seniora, a dzieci wracają do swojego życia. Kiedyś usłyszałem nawet, że „przecież nie zrezygnuję z urlopu, żeby zaopiekować się rodzicem” - przyznaje Kutyła.

 

OPS w Zawadzkiem przygotował właśnie kilka wniosków do sądu o alimenty dla swoich podopiecznych, kilkanaście kolejnych jest szykowanych.

 

- Nawet ci, którzy płacą, ponoszą koszty niewspółmierne do tych, które spadają na gminę, czyli wszystkich podatników - mówi Kutyła. - Takie wnioski o alimenty w dużych miastach to standard. Chcemy uświadomić pewnym ludziom, że mają obowiązki rodzinne i to zazwyczaj wobec osób, które je wychowały, poświęciły im kawał życia, a teraz same potrzebują pomocy. Osobom niesamodzielnym w 100% należy się pomoc, ale nie powinna to być tylko pomoc gminy. Gmina powinna wkraczać, kiedy osoba jest samotna i rzeczywiście nie ma jej kto wesprzeć - uważa Kutyła.

 

MM

 

 

 

Odpowiedz