fbpx Księgarnia przy Rynku zostaje | Strzelec Opolski

Księgarnia przy Rynku zostaje

Księgarnia przy Rynku zostaje

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=3245|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=102]Regina Imbor prowadząca działającą od lat 60-tych księgarnię przy strzeleckim Rynku, wygrała spór z Przedsiębiorstwem Usług Komunalnych i Mieszkaniowych. Jej firma może dalej tam działać.
Od marca ubiegłego roku trwał spór pomiędzy PUKiM-em, który zarządzał lokalami należącymi do gminy, a Reginą Imbor. Prezes PUKiM zarzucał jej, że nielegalnie podnajmuje lokal firmie Matras, ogólnopolskiej sieci księgarskiej.

Dowodził, że to Matras płaci czynsz, a nie Regina Imbor. Miały o tym świadczyć pisma, jakie sieć wysłała do firmy, jak również spis firmowych księgarni, który widnieje na stronie internetowej Matrasu.
Regina Imbor wystąpiła do gminy o wykupienie lokalu księgarni na prawie pierwokupu. Odpowiedź była odmowna – urzędnicy obawiali się, że chce ona kupić lokal za ułamek wartości, żeby odsprzedać go właśnie Matrasowi. Efekt był taki, że PUKiM wypowiedział Reginie Imbor umowę najmu lokalu. Do maja księgarnia miała zniknąć. Imbor nie zgodziła się z tym i oddała sprawę do sądu.
Strzelecki sąd uznał, że wypowiedzenie umowy jest nieważne. Powód? PUKiM nie dochował wszystkich procedur. Wypowiedzenie wysłał do pełnomocnika Reginy Imbor, a powinien również do niej samej. W rezultacie właścicielka może dalej prowadzić swoją księgarnię tak jakby wypowiedzenia w ogóle nie było.
Czy gmina zamierza dalej coś w tej sprawie robić?
- Analizujemy sytuację i nie mogę wykluczyć, że pani Imbor niedługo otrzyma wypowiedzenie umowy najmu – mówi burmistrz Tadeusz Goc.
A co jeśli ponownie złoży wniosek o wykupienie lokalu?
- Dostanie odpowiedź odmowną – twardo stwierdza burmistrz.
- Jestem zmęczona tym wszystkim – mówi Regina Imbor, właścicielka księgarni. – Walczyłam, bo mam poparcie ludzi, którym zależy na tym, żeby księgarnia w tym miejscu działała, tak jak ma to miejsce od lat. Nie wiem co zrobię, jak dostanę ponownie wypowiedzenie umowy najmu. Nie wiem po co gmina to robi. Może chcą konicznie mnie zniszczyć bo już komuś obiecali ten lokal? Już sama ta walka w sądzie jest dla mnie trudna. Zwolniły się dwie pracownice, które były z księgarnią związane bardzo długo, bo jedna od 10, a druga od 15 lat. Nie wiedziały, czy za chwilę księgarnia nie zostanie zamknięta. Dla nich ta sytuacja była równie trudna jak dla mnie. Nie szukam sensacji ani zwady, chcę tylko normalnie pracować.
pos

Odpowiedz