Komu głośno bije dzwon?

Komu głośno bije dzwon?

Artykuły : 
Numer wydania: 

W Raszowej podczas II wojny światowej dzwony kościelne – jak w wielu okolicznych parafiach - zostały zabrane przez władze niemieckie. W 1959 roku parafia zakupiła nowe, które biją po dziś dzień. Ks. bp Henryk Grzondziel w czasie poświęcenia dzwonów powiedział w homilii: „Dzwony cieszą się z nami i płaczą z nami... Mamy nasze dzwony kochać i przy ich dźwięku nie zapomnieć o Tym, który przez głos tych dzwonów wzywa i powołuje do siebie” – słowa te można przeczytać w kronice parafialnej.

 

Od pewnego czasu dzwony te zamiast cieszyć - przeszkadzają. Do naszej redakcji zgłosił się mieszkaniec Raszowej, mieszkający w pobliżu kościoła. Skarży się na bijące dzwony i melodie wygrywane z wieży już od 6 rano. Przeszkadzają mu one w odpoczynku, zwłaszcza w weekend, po całym tygodniu pracy.

 

- Raszowa to nie Kraków, by słuchać hejnałów – tłumaczył niezadowolony mieszkaniec.

 

Postanowiliśmy sprawdzić sprawę i zapytać mieszkańców, jak to jest z tymi dzwonami.

 

- Mieszkam naprzeciw kościoła, dzwony były zawsze, a melodie od kilkunastu lat – taki urok tego miejsca, przyzwyczaiłem się i nie widzę w tym problemu – kwituje pan Mateusz.

 

Jeden z mieszkańców był oburzony faktem, iż komuś mogą przeszkadzać dzwony.

 

- Co jeszcze?! - denerwuje się. - Zegar uciszymy, psa, bo szczeka czy koguta... - wymienia.

 

Jeszcze do niedawna dzwony biły podczas pożarów, powodzi czy innych katastrof naturalnych. Obecnie bicie kościelnych dzwonów jest zaproszeniem parafian na mszę świętą, nabożeństwo, ich dźwięk jest nieodłącznym elementem Kościoła Katolickiego. W parafii Wszystkich Świętych w Raszowej, prócz kościelnych dzwonów, można usłyszeć melodie, 16 lat temu nowy proboszcz wymienił napęd dzwonów, który po 50 latach użytkowania nie działał już jak należy.

 

- Firma Rduch zaproponowała kompletny system wyposażony w automatykę dzwonów, jak również możliwość odtwarzania tzw. kurantów elektronicznych (melodii pieśni religijnych) i na ten system przystałem – mówi proboszcz parafii Henryk Kuczera. - Na ogół melodie trwające 1 minutę puszczane są 3 razy dziennie, zdarza się o jeden raz więcej - w zależności od świąt i uroczystości. Mieszkańcy o 6:00 rano mogą usłyszeć „Kiedy ranne wstają zorze”, o godz. 15:00 w Godzinie Miłosierdzia i Apel Jasnogórski o godz. 21:00. Od 21 maja tego roku, kiedy rozpoczął się w Kościele okres zwykły, nie były puszczane o godzinie 06.00 żadne melodie - tłumaczy ksiądz.

 

- Nikt mi nie zgłaszał żadnych skarg czy zażaleń na nasze dzwony czy melodie – dziwi się sołtys wsi. - Kiedyś była jedna rodzina, która domagała się ich uciszenia, ale już tu nie mieszka. Poza tym od tamtej pory obecny proboszcz zmienił godzinę dzwonienia z 5:00 rano (o tej godzinie były uruchamiane za śp. ks. Tadeusza Kasprzyka) na 6:00 i nieco je ściszył. Nie trzeba mieć zegarka, by wiedzieć, która godzina - żartuje sołtys.

 

- Kto chodzi do kościoła, to dzwony mu nie przeszkadzają – mówi pan Józef. - Miło jest wieczorem usiąść na dworze po dniu ciężkiej pracy i posłuchać. Przypomina o naszej przynależności do Boga i Kościoła.

 

W Łąkach Kozielskich od niespełna dwóch lat również można usłyszeć melodie wygrywane z wieży kościoła. Mieszkańcy zainspirowani kościołem parafialnym w Raszowej, we własnym zakresie, wykorzystując swoje zdolności, zrobili urządzenie do odtwarzania melodii.

 

- Smuci mnie fakt, iż nikt osobiście nie pofatygował się do mnie z tą sprawą - przyznaje proboszcz Kuczera. - Szanując zdanie innych, mogę jedynie ściszyć melodie wygrywane podczas świąt czy uroczystości, może to zadowoli skarżącego się mieszkańca - komentuje ksiądz.

 

JOK

 

 

 

Komentarze

Portret użytkownika ja
Wysłane przez ja (niezweryfikowany) w 6 Wrzesień, 2018 - 21:48

Może zamiast dzwonów lepsze nawoływanie do modlitwy? Może zamiast kościołów meczety? Nie jestem tzw. katolem ale nasza kultura została przekształcona na katolicką jakieś tysiąc lat temu i niech tak zostanie...

Odpowiedz