Komisja to nie CBA

Komisja to nie CBA

Artykuły : 
Numer wydania: 

Wygląda na to, że konflikt między radnymi nie zakończy się szybko. Przypomnijmy, we wrześniu radny Józef Cwielong z Piotrówki zarzucił gminnej komisji rewizyjnej opieszałość i „nie spełnianie swoich statutowych priorytetów”. Szefowa komisji, Cecylia Pyka, w odpowiedzi wysłała do radnego pismo, w którym ustosunkowała się do zarzutów.

Radnemu to nie wystarczyło. Złożył interlepalcję w tej sprawie, żądając oficjalnych wyjaśnień. Podczas ostatniej sesji otrzymał je:

- Bardzo trudno określić wskaźniki, które mogłyby posłużyć do pomiaru jakości pracy komisji rewizyjnej – przytaczał odpowiedź na interpelację Piotr Pyka, sekretarz gminy. – Tak naprawdę, nie wiadomo, czym to mierzyć: ilością posiedzeń, ilością formułowanych wniosków czy też ilością zawiadomień o popełnionych nieprawidłowościach. W przypadku naszej gminy takiego dylematu jednak nie mamy, ponieważ jakość pracy komisji rewizyjnej została zbadana. Uczynili to inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli i Regionalnej Izby Obrachunkowej. Przeprowadzone przez nich kontrole nie wykazały żadnych istotnych nieprawidłowości. Fakt ten jednoznacznie i pozytywnie ocenia komisję rewizyjną, która w sposób bardzo dokładny i wnikliwy przeprowadza wszelkie kontrole zlecane jej przez radę gminy. Mając na uwadze te ustalenia powinien pan przeprosić przewodniczącą komisji, jak i samą komisję rewizyjna za krytykę metod jej działania, jakiej dopuścił się pan na kilku ostatnich sesjach – sugerowano radnemu.

Józef Cwielong wciąż jednak upierał się przy swoim:

- NIK zajmuje się tylko wybranymi sprawami. A tu chodzi o całokształt pracy komisji rewizyjnej. Nie przeproszę. Dostałem tylko zdawkową odpowiedź – mówił Cwielong i wypomniał rajcom, że nie wybrali go do komisji rewizyjnej: Zbojkotowaliście moją kandydaturę – zarzucał. – Wiedzieliście, czym to grozi. Mieliście mnie za diabła.

- Komisja rewizyjna działa na zlecenie rady gminy. Nie jest ani policją, ani CBA – zauważył przewodniczący Antoni Drzyzga. – Żeby komisja mogła zająć się jakąś sprawą, trzeba jej to zlecić.

- Możemy przejrzeć, jakie kontrole były zlecane komisji i kiedy zostały przeprowadzone – mówił Piotr Pyka. – Radni powinni wskazywać komisji, co kontrolować, żeby mogła ona podjąć pracę w tym zakresie.

Komisja rewizyjna nie poczuwa się do zaniedbań, a radny nie zamierza przeprosić. Czy kolejna sesja przyniesie jakieś rozstrzygnięcia w tej sprawie?

JL

Komentarze

Portret użytkownika grzegorz
Wysłane przez grzegorz w 8 Grudzień, 2009 - 22:45

Czytajac ostatnie wydania jemielnickiej strony Strzelca Opolskiego czytamy tylko:
Józef Ćwieląg
komisja rewizyjna
nielegalne kable pod drogą
widać że w Jemielnicy nie ma innych spraw jak:dziurawe drogi,śmieci w lasach,niewyczyszczone rzeki ,zarośnięte niezabudowane działki i czarne chmury dymu z kominów na osiedlach(jakby nie można było dać ulg dla ekologicznych systemów ogrzewania)
Myslę ze spraw takich jest dużo więcej zbliża się koniec roku w sylwestra wypiją skłuceni radni szampana oby na zgodę, a od nowego roku znów do zażartego boju.pozdrawiam.gg5
PS.za błędy przepraszam.