fbpx Kolos nad miastem | Strzelec Opolski

Kolos nad miastem

Kolos nad miastem

Artykuły : 
Numer wydania: 
Siedemnastego października 1929 roku majestatyczna sylwetka przesłoniła niebo nad Strzelcami. Tego dnia odbył się jedyny znany przelot nad naszym miastem sterowca „Graf Zeppelin”. Celem podróży podniebnego giganta była propaganda.

Historia sterowców rozpoczyna się 2 lipca 1900 roku, kiedy to w powietrze wzniósł się pierwszy wehikuł tego typu zaprojektowany przez Ferdinanda Adolfa Augusta Heinricha Grafa von Zeppelin (1838-1917). LZ 1 (Luftschiff Zeppelin) miał 128 metrów długości, 11,7 metra średnicy i mieścił 11300 m3 gazu. Lot trwał zaledwie 18 minut i przerywany był awariami silnika. Był to jednak ogromny sukces nowej idei budowania statków powietrznych.

Nie był to pierwszy powietrzny wehikuł, którym można było sterować. Pierwsze balony miały tylko dwa kierunki, o których mógł decydować człowiek - góra i dół. Poza tym o trasie poruszania się decydował wiatr. Już w 1852 roku powstał pierwszy balon z dołączonym silnikiem parowym, którym można było jako tako sterować. Daleko było mu jednak do doskonałości, a głównym problemem była wiotkość konstrukcji. Zeppelin w 1895 roku opatentował swój pomysł zbudowania pojazdu powietrznego na bazie lekkiej ramy aluminiowej nadającej całości sztywność i trwałość.

Zeppelin miał kształt cygara. Wydłużony kształt pozwalał na lepsze radzenie sobie z przeciwnym wiatrem, rozwinięcie większej prędkości i przewidywalność aerodynamiczną. Pokryty był tkaniną bawełnianą impregnowaną cellonem (tworzywo sztuczne otrzymywane z octanu celulozy). Gazem nośnym był wodór, który wypełniał 16 miękkich zbiorników umieszczonych wewnątrz szkieletu. Napęd stanowiły 4 śmigła napędzane spalinowymi silnikami Daimler. Stery aerodynamiczne otrzymały dopiero następne konstrukcje Zeppelina.

Wkrótce dla sterowców nadeszły lata prosperity, a podczas wojny wykorzystywano je do najróżniejszych celów, np. jako platform obserwacyjnych do bombardowania wrogich miast. Doszło wtedy do pierwszych bombardowań Londynu. W latach 1900-1918 w zakładach Zeppelina wyprodukowano łącznie 114 sterowców, z których tylko 7 nie było używanych przez wojsko. Ta siódemka cywilnych sterowców przewiozła podczas 1600 lotów ponad 34 tysiące pasażerów.

Po wojnie, w myśl Traktatu Wersalskiego, zakłady produkujące sterowce zostały zniszczone. Podobny los spotkał same podniebne krążowniki oprócz dwunastu, które przekazane zostały zwycięskim aliantom. Ograniczenia traktatu poluzowano w 1926 roku i w okresie międzywojennym w Niemczech zbudowano 6 sterowców cywilnych o kolejnych numerach LZ 120, 121, 126, 127, 129, 130. Najsłynniejszym był oczywiście Hindenburg (LZ 129), którego katastrofa w maju 1937 roku na lotnisku Lakehurst na długo zakończyła erę przewozów pasażerskich za pomocą sterowców.

Graf Zeppelin (LZ 127) zbudowano w 1928 roku. Miał długość 236,5 metra, średnicę 30,5 metra i pojemność 105 tysięcy m3. Przewoził 60 osób (z czego 40 stanowiła załoga). Osiągał maksymalną prędkość 128 km/h. Rok po wyprodukowaniu nastąpił jego historyczny przelot, który na długo zapadł w pamięci mieszkańców. Dla niemieckiej ludności Śląska był to widomy znak powrotu potęgi kraju, którego w powszechnym przekonaniu poniżył Traktat Wersalski.

Nie zachowały się opisy przelotu sterowca nad Strzelcami i okolicznymi miejscowościami. W książce „Strzelczan Album Rodzinny” ukazało się jedyne zachowane zdjęcie sterowca nad naszym miastem. Posiłkować się trzeba innym opisem tego lotu z Nowej Wsi Królewskiej. W katolickim miesięczniku „Katholisches Pfarrgemeindeblatt fuer Koeniglich Neudorf” wydawanym przez proboszcza Ogana czytamy:

Dnia 17.10.1929 roku mieliśmy niecodzienną radość oglądania sterowca „Graf Zeppelin” przelatującego nad naszą miejscowością. To był niesamowity widok, kiedy tak majestatycznie przepływał z Kluczborka przez Opole. Sterowiec pojawił się najpierw nad naszą miejscowością, by później wykonać rundę honorową nad Opolem. Następnie znów wrócił nad Nową Wieś Królewską przelatując między szkołą a kościołem i skierował się na Strzelce Wielkie. Przelatującego Zeppelina sfotografował z dachu szkoły ówczesny jej dyrektor. Dzieci tej szkoły były zgromadzone na placu kościelnym i podziwiały ogromną sylwetkę sterowca. Dzwony pozdrawiały załogę, a ludzie zgromadzeni wiwatowali na jej cześć flagami i chusteczkami. Goście i załoga Zeppelina pozdrawiali zgromadzonych ludzi. Mieszkańcy wsi dokładnie rozpoznali sylwetki pasażerów, bo tak nisko Zeppelin przelatywał nad kościołem. Odwiedziny Zeppelina były wydarzeniem dla nas wszystkich. Choć po latach sterowce stały się codziennymi środkami lokomocji, dziwiono się jak niegdyś na widok kolei żelaznej i samochodów.

Graf Zeppelin nad Śląskiem latał jeszcze w latach 1930 i 1931. Odbywał też regularne loty transatlantyckie. W ciągu 9 lat eksploatacji odbył 590 lotów, przebywając niemal 1 700 000 kilometrów, przewożąc 13 tysięcy pasażerów. W tym samym roku, w którym pojawił się nad Strzelcami, dokonał niezwykłego wyczynu. W ciągu 20 dni obleciał całą kulę ziemską. Zakończył służbę w 1937 roku jako pomnik - świadectwo potęgi sterowców.

Źródła: Sterowce niemieckie 1900-1939, Mariusz Wojciechowski

Romuald Kubik, Piotr Smykała

PS Informacja o tym, że nie zachowało się żadne świadectwo przelotu Graf Zeppelin nad Strzelcami nie jest do końca prawdziwa. Do czasu remontu wieży ratuszowej w 2007 r. znajdowała się na niej ocynkowana blacha z informacją upamiętniającą to wydarzenie. Widziało ją wiele osób, po czym... blacha zniknęła. Prawdopodobnie została wyrzucona lub znajduje się teraz w czyichś prywatnych rękach. Nikt nie pomyślał o tym, aby ją zachować. Tak znikają nasze historyczne świadectwa. Mamy nadzieję, że odnajdzie się ona i trafi do tworzącego się muzeum.

Komentarze

Portret użytkownika Richtig slunski Slunzouk
Wysłane przez Richtig slunski... (niezweryfikowany) w 8 Czerwiec, 2014 - 10:41

A gdzie tworzy sie to muzeum? Muzeum ziemi strzeleckiej?

Prosze autorow o odpowiedz na moje pytanie. Moze mi sie nawet uda cos dostarczyc.

Odpowiedz