fbpx Kolęda na Wszystkich Świętych | Strzelec Opolski

Kolęda na Wszystkich Świętych

Kolęda na Wszystkich Świętych

Artykuły : 
Numer wydania: 

Kiedyś było tak.
Na długo przed świętem zmarłych czyściło się groby i sprzątało ich otoczenie. Potem zaświecano znicze i całe rodziny przychodziły 1 listopada odwiedzić tych, którzy odeszli. Potem był spokój.
Po jakimś czasie nadchodził adwent i codziennie przed świtem chodziło się na roraty. Dziesiątki dzieciaków ziewało za kolumną kościoła i czekało aż ministranci zaczną rozdawać obrazki. Zebranie wszystkich obrazków było dowodem, że codziennie chodziło się do kościoła. Nikt jednak nie narzekał zbytnio na niewyspanie, bo była to cena za najwspanialsze święta w roku. Na kilka dni przed Bożym Narodzeniem ubierało się choinkę i jeżeli ktoś znajdował pod nią coś więcej niż orzechy i jabłka – był szczęściarzem. Wigilia była świętem rodzinnym. Wspólna kolacja, kolędy...
Wszystko to przyszło mi na myśl przed Wszystkimi Świętymi, kiedy robiłem zakupy w jednym z marketów. Stosy tanich zniczy wyrabianych za miskę ryżu w jakiejś chińskiej fabryce, mieszały się ze choinkowymi ozdobami. Połka obok to potencjalne prezenty. Brakuje tylko, żeby w tle leciały kolędy, ale pewnie i do tego pewnego dnia dojdzie.
Święta Bożego Narodzenia to czas żniw dla sklepów. Niektóre robią w tym czasie większy obrót niż w przeciągu całej reszty roku. Nic dziwnego, że starają się czas świąt rozciągnąć ponad wszelkie normy. Tylko, że święta, jakie pamiętamy, odchodzą przez to do przeszłości. Zamiast Dzieciątka brzuchaty Mikołaj z amerykańskiej tradycji. Zamiast rodzinnej atmosfery szał zakupów, często na kredyt. Jeszcze trochę a będziemy w szkołach uczyć się polskiego w ramach języków obcych.
Tuż przed świętem zmarłych ktoś zadzwonił do moich drzwi. Grupka wyrostków domagała się słodyczy „albo mnie wystraszą”. Halloween po polsku... Odesłałem ich na inny kontynent. Póki co mamy jeszcze własne tradycje i wolę zapalić świeczkę na grobie bliskiej osoby.
Romuald Kubik

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 7 Listopad, 2007 - 00:13

MIle wspominam te czasy, kiedy rano niewyspani musialismy wstawac i bieglismy szybko na roraty . Kazdy byl dumny,jak na koniec adwentu mogl pokazac komplet obrazkow.
Oj to byly jeszcze dobre czasy........
Szkoda to se ne wrati

Odpowiedz