fbpx Kilkanaście godzin błądził po lesie | Strzelec Opolski

Kilkanaście godzin błądził po lesie

Kilkanaście godzin błądził po lesie

Artykuły : 
Numer wydania: 

Późnym wieczorem 1 maja Żędowice obiegła wiadomość, że zaginął jeden z mieszkańców wioski. 86-letni pan Józef poszedł do swojego lasu, który znał jak własną kieszeń, ale wszedł na nieznane tereny i nie potrafił wrócić do domu. O tym, co się wydarzyło, opowiedziała nam Teresa Małek, córka mężczyzny.

 

- Tata dzień wcześniej też był w lesie, pojechał na rowerze i spacerował, ale później spotkał znajomego, który podwiózł go do domu - relacjonuje pani Teresa. - Następnego dnia rano ojciec stwierdził, że pamięta, gdzie zostawił rower i po niego pojedzie.

 

Za namową żony mężczyzna zabrał inny rower i wyruszył do lasu. Było to około godziny 8:00 rano 1 maja. Gdy do wieczora mężczyzna nie wrócił, jego żona wezwała pomoc.

 

W akcji poszukiwawczej wzięło udział 24 strażaków i 68 policjantów oraz mieszkańcy Żędowic. Sprowadzono strażacki quad ze Staniszcz Małych, na którym z kamerą termowizyjną przeszukiwano las, przybyła też specjalna jednostka poszukiwawcza z Suchego Boru. Pana Józefa znaleziono pomiędzy 2:00 a 3:00 w nocy nad Małą Panwią. Był wyziębiony i w szoku.

 

- Obecnie tata znajduje się w szpitalu, nie wie, co zaszło tego dnia ani jak znalazł się w szpitalu - mówi pani Teresa. - W imieniu swoim, mojej mamy i braci pragnę z całego serca podziękować wszystkim, którzy brali udział w akcji poszukiwawczej: strażakom ze Strzelec Opolskich, Zawadzkiego, Żędowic, Suchego Boru i Staniszcz Małych, policjantom z Zawadzkiego i Strzelec, ratownikom medycznym i mieszkańcom. To były dla naszej rodziny ciężkie chwile, dziękujemy za otrzymaną pomoc.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Hałdy znikły
Rozwalił płot i nagrobki
Majowe uroczystości
Laury dla najlepszych
Podejrzany o oszustwo
Nie zabronimy im fruwać
Wjechał między dwa auta
Pani Róża napisała książkę
Jesteśmy w Unii już 15 lat!
Miesiąc bez sygnalizacji
Wyrzucają, gdzie popadnie
Paliły się garaże
Majowi wandale

Komentarze

Portret użytkownika mieszkaniec zaw
Wysłane przez mieszkaniec zaw (niezweryfikowany) w 7 Maj, 2019 - 16:19

Niech kazdy pamieta zeby strasza osobe w domu nauczyc korzystac z telefonu komorkowego. Zawsze jak wychodzi pilnowac zeby zabrala telefon ze soba wtedy nie bedzie problemu.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 7 Maj, 2019 - 20:35

Wcale nie jest latwo nauczyc statsze osoby obslugi telefonu, to soe tak latwo mowi. Ja probowalam wielokrotnie i.. nie udalo sie. Ponadto ten pan moze miec juz problem z pamiecia w tym wieku..

Kolejny raz strazacy udowodnili swoja gotowosc i chec pomocy, rowniez piekna postawa policji i innych sluzb.

Mimo dlugoego weekendu mozna jeszcze liczyc na spoleczenstwo.

Portret użytkownika on75
Wysłane przez on75 (niezweryfikowany) w 13 Maj, 2019 - 07:46

Dobrze, że tak się skończyło. Pana Józefa niech porządnie zbada neurolog. Mój teść też znał lasy w okolicy wsi jak własną kieszeń, praktycznie jeżdził po nich rowerem codziennie, aż pewnego razu wrócił do domu cały poraniony i podrapany od gałęzi. Mówił, ze nagle spanikował, nie wiedział gdzie jest i w jakim kierunku jechać do domu, zamiast dróżkami prowadził rower przez las, szczęśłiwie sam dotarł do domu. Niestety okazało się że to już był alzheimer.

Odpowiedz