fbpx Kataryniarz i mikołaj na szczudłach | Strzelec Opolski

Kataryniarz i mikołaj na szczudłach

Kataryniarz i mikołaj na szczudłach

Artykuły : 
Numer wydania: 

Jarmark bożonarodzeniowy, który odbył się w Kolonowskiem w pierwszą adwentową niedzielę, okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Mimo wyjątkowo niesprzyjającej pogody teren pomiędzy zabytkową chatą a salą widowiskową przy OSP oblegały prawdziwe tłumy. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że atrakcje, o które zadbali organizatorzy tej cyklicznej imprezy, były warte opuszczenia domowych pieleszy, pomimo deszczu i wiatru.

Jak co roku część artystyczna jarmarku odbywała się w sali widowiskowej. Publiczność rozgrzały przedszkolaki z Kolonowskiego, których występy w ogóle już nie peszą, a uśmiechy mają zdecydowanie zakaźny charakter. Po maluszkach na scenie pojawili się członkowie sekcji hiphopowej Biblioteki i Centrum Kultury w Kolonowskiem. Zaledwie dwumiesięczne ćwiczenia (tyle istnieje sekcja) zaowocowały naprawdę fantastycznym pokazem. Uczniowie ze szkoły podstawowej w Kolonowskiem przygotowali mini playback show, a w występy zaangażowała się właściwie cała szkoła. Później scenę opanowali kabareciarze z EWG, czyli Eksportowego Wytworu Gminnego, rewelacyjne i - jak zawsze przebojowe - Suskie Skowronki, a także zespół Joachima Gruszki. Publiczność zgromadzona w sali widowiskowej bawiła się tak dobrze, że występy zwieńczyło nie tylko wspólne śpiewanie, ale nawet wspólne pląsy.

Nie mniej atrakcji czekało na odwiedzających jarmark przed salą widowiskową i przed zabytkową chatą. Organizatorzy zaprosili do Kolonowskiego prawdziwego śląskiego kataryniarza, Andrzeja Bogdanowicza, posiadacza unikalnej katarynki, jednej z dwu tego typu w Polsce. To właśnie jej dźwięki, połączone z wróżbami, tworzyły prawdziwie świąteczny nastrój. W namiotach można było kupić przepyszne ciasta, upieczone przez mamy uczniów z miejscowych szkół, stroiki i ozdoby świąteczne, zabawki, odzież i wyroby z drewna. Panie z Parafialnego Zespołu Caritas sprzedawały ręcznie robione skarpetki i szaliki, a na stoisku z małą gastronomią można było się napić prawdziwego grzańca.

W pracownie rękodzielnicze zamieniło się wnętrze zabytkowej chaty. Poza tradycyjnym już pieczeniem chleba w wielochu, można tam było ozdobić bombki, szyszki i upleść bransoletki - na prezent lub dla siebie.

Pomiędzy straganami spotkać było można mikołaja na szczudłach i towarzyszącego mu anioła oraz sfotografować się ze sporych rozmiarów pandą i bałwankiem. Niższy, czyli pozbawiony szczudeł mikołaj oraz trzy anioły, w które na to jedno popołudnie zmieniły się Nicola i dwie Marty z miejscowego gimnazjum - rozdawali cukierki i ciasteczka.

Jarmark bożonarodzeniowy miał też nieco inny, charytatywny charakter. Podczas imprezy zbierano bowiem pieniądze na rehabilitację Michała z Kolonowskiego. Dzięki dobrym sercom mieszkańców w skarbonkach znalazło się aż 2 921 złotych.

Organizatorami imprezy byli: Biblioteka i Centrum Kultury w Kolonowskiem, gmina Kolonowskie, rada rodziców Publicznej Szkoły Podstawowej Nr 1 w Kolonowskiem (sponsor żywych maskotek i szczudlarzy), rada rodziców Publicznego Gimnazjum w Kolonowskiem oraz Parafialny Zespół Caritas z Kolonowskiego. Organizatorzy dziękują Stowarzyszeniu Rodzina Kolpinga, miejscowym strażakom za pomoc przy zabezpieczeniu zaplecza technicznego imprezy oraz wszystkim ludziom dobrej woli, którzy zaangażowali się w przygotowanie tego fantastycznego wydarzenia.

Anna Szaton

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Pomóc sobie
Twój głos się liczy(ł)!

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 3 Grudzień, 2015 - 09:40

Matole , w tym przypadku wcale nie chodzi o imę i dlatego słusznie zostało napisane  z małej litery.Nie wierzysz to sprawdż : Słownik ortograficzny PWN str.362 a potem,ewentualnie przezywaj od matołów.

Odpowiedz