Karzą swoich klientów!

Karzą swoich klientów!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Polskie Koleje Państwowe kilka miesięcy temu na ternie między dworcem w Strzelcach a hurtownią Kobako ustawiły tabliczki z zakazem wstępu. Tłumaczyły, że samochody parkujące na placu uniemożliwiały dojazd przewoźnikom do rozładunku. Jednak kilkadziesiąt osób, klientów PKP, każdego dnia pociągami dojeżdża do szkoły i pracy i nie ma teraz gdzie parkować.

 

- Parking przy dworcu jest mały, mieści się na nim kilkanaście samochodów. Gdzie pozostali mają zostawiać swoje samochody? - pyta Czytelnik. - Rozumiem, że wcześniej wystąpiły problemy z blokowaniem dojazdu do rozładunku, ale teraz widzę, że większość kierowców pozostawia miejsce dojazdu do ramp rozładunkowych.

 

- Ostatnio straż kolei pozostawiła za wycieraczkami mojego samochodu wezwania do stawienia się w jej siedzibie w Opolu. Na miejscu dowiedziałem się, że zostałem ukarany mandatem w wysokości 50 zł - mówi pan Adam. - Nie jest to może duża kwota, ale tu nie chodzi o pieniądze. Jestem od 6 lat klientem PKP, wcześniej dojeżdżałem do szkoły, teraz do pracy. Swój samochód zaparkowałem na wzniesieniu między budynkami, więc na pewno nie utrudniałem rozładunku. Mimo to nikt nawet nie chciał ze mną rozmawiać na ten temat i wysłuchać moich argumentów. Kiedy zaproponowałem wydzielenie dodatkowych miejsc na parkingi, zostałem wyśmiany - relacjonuje. - Uważam, że PKP nie mogą tak traktować swoich klientów i powinny znaleźć jakieś rozwiązanie z tej chorej sytuacji.

 

Rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe SA Bogdan Ząbek tłumaczy, że niejednokrotnie przewoźnicy zgłaszali problemy dojazdu do ramp rozładunkowych, udokumentowane zdjęciami.

 

- Teren ten wydzierżawiamy - wyjaśnia Ząbek. - W umowie mamy zawarte, że plac musi być dostępny. Jeżeli tego warunku nie dotrzymamy, w końcu to my zostaniemy obciążeni kosztami przetrzymywania wagonów czy ogólnie utrudnień związanych z załadunkiem czy rozładunkiem. Jedyną radą na to jest, żeby mieszkańcy pozostawiali swoje samochody w dozwolonych do parkowania miejscach albo lokalny samorząd stworzy niedaleko jakiś parking, z którego mieszkańcy będą mogli korzystać - dodaje.

 

Jak widać Kolej każe innym rozwiązywać problemy swoich klientów. Sama woli ich karać...

 

BB

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Klub służy seniorom
Nowa tradycja na Nowej Wsi
Święto babć i dziadków
Na Kaśce jest już śnieg!

Komentarze

Portret użytkownika Edwarda
Wysłane przez Edwarda (niezweryfikowany) w 16 Styczeń, 2018 - 17:19

Jeżeli PKP zależy na szybkim rozładunku to mam pytanie. Co jest przyczyną że wagony załadowane stoja od 9 rano i jest dojazd ale nikt ich nie rozładowuje? Dopiro około godziny 16 następuje rozładunek i prace trwają nawet do 1 w nocy.

Odpowiedz