Jeśli wszystko w porządku, to dlaczego jest zimno?

Jeśli wszystko w porządku, to dlaczego jest zimno?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Kiedy za oknem siarczysty mróz, każdy chciałby, by w domu było cieplutko... Nie wszyscy strzelczanie czuli błogie ciepło w swoich mieszkaniach. Wielu dogrzewało się farelkami lub zakładało dodatkowe swetry... Na letnie kaloryfery skarżyli się między innymi mieszkańcy bloków na Osiedlu Piastów Śląskich, przy ulicy Moniuszki i Rychla w Strzelcach Opolskich.

- Mieszkam na Rychla od kilkunastu lat i nigdy nie miałam takich problemów - opowiada mieszkanka jednego z bloków. - Kiedyś musiałam zakręcać ogrzewanie, bo było tak gorąco, a teraz wszystkie grzejniki odkręcone, a w domu zimno! Najgorzej było podczas silnych mrozów, wtedy w łazience miałam trzynaście stopni, a w pokojach po osiemnaście. Wiem, że u innych sąsiadów jest podobnie. Nie wyobrażam sobie, jak mają funkcjonować rodziny, które mają małe dzieci - dodaje. - Dzwoniłam w tej sprawie do spółdzielni, przyszedł pracownik, pokręcił zaworem i faktycznie grzejnik zrobił się ciepły. Myślałam, że już wszystko będzie dobrze, ale na drugi dzień było to samo. Płacę za ogrzewanie, a marznę! - żali się kobieta. - Teraz dogrzewam piecykiem elektrycznym.

Co na to strzelecka spółdzielnia mieszkaniowa? Nic nie wie o problemach!

- Nie mieliśmy zgłoszeń - twierdzi Krzysztof Kobylański, wiceprezes spółdzielni i zapewnia, że jeżeli ktokolwiek zgłasza usterkę, to pracownicy na bieżąco sprawdzają przyczyny.

- Zazwyczaj są to zapowietrzone grzejniki, czasami zdarza się, że mieszkańcy mają pozakręcane zawory i ogrzewają mieszkanie tylko grzejnikiem, który znajduje się w łazience, z którego nie ogrzeje się całego mieszkania. Zachęcam mieszkańców, żeby dzwonili do nas, informowali nas o wszelkich awariach, wtedy będziemy starali się rozwiązać problem - mówi Kobylański.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy problem nie leży po stronie ECO, firmy doprowadzającej ciepło do bloków spółdzielczych. Jak poinformował nas pracownik ECO, wszystkie parametry są w normie, nie było awarii ani zażaleń od klientów.

Dlaczego więc mieszkańcy marzną? Skoro jak mówią, nie oszczędzają i kurki grzejników odkręcają na maksa? Wielu mieszkańców boi się końcowego rozliczenia za sezon grzewczy zwłaszcza, że większość ma dopłaty, a dalej marznie. Proponujemy zarządcom spółdzielni, żeby jednak skrupulatnie przyjrzeli się problemowi z ogrzewaniem, bo duże mrozy mogą jeszcze wrócić.

Beata Baryga

Komentarze

Portret użytkownika jurek197752@wp.pl
Wysłane przez jurek197752@wp.pl (niezweryfikowany) w 31 Styczeń, 2017 - 17:32

A może spóldzielnia rozpoczęłaby wymianę podzielników na elektroniczne? Wtedy byłoby widoczne faktyczne zużycie, a nie tak jak teraz, ponieważ kapilary reagują nawet gdy kaloryfery już są zimne, bo przecież odczyty robione są w czerwcu. A jak wszyscy wiemy od czerwca do pierwszego ciepła w kaloryferach trochę czasu upływa i od ostatniego ciepła w kaloryferach do wymiany kapilar w okolicach czerwca, również.

Portret użytkownika Zmarznięta mieszkanka
Wysłane przez Zmarznięta mies... (niezweryfikowany) w 1 luty, 2017 - 11:56

No w końcu ktoś poruszył ten temat! Mieszkam na Rychla, mam małe dziecko tymczasem w łazience 15 stopni, w pokojach 18. Jak w takiej temperaturze można żyć , a co dopiero kąpać dziecko?

Tylko w tym sezonie dzwoniłam kilkanaście razy do spółdzielni zgłaszając problem, więc wściekłam się widząc w artykule stwierdzenie, że do Spółdzielni nic nie było zgłaszane. Co więcej za którymś zgłoszeniem otrzymałam odpowiedź, ze to ciepłownia steruje temperaturą wody w kaloryferach, a więc nie jest to wina spółdzielni i nic mi na to nie poradzą.

Proszę sobie wyobrazić sytuację: Początek grudnia na dworze 3 stopnie, w domu wszystkie kaloryfery poodkręcane i są ledwo letnie. Rurka w korytarzu też, kaloryfery poodpowietrzane, więc okazało się że to ciepłownia w UWAGA dodatniej temperaturze aż 3 stopni postanowiła zmniejszyć temp. wody, a co za tym idzie, kaloryfer letni i ciecz w podzielniku paruje, ale w mieszkaniu dalej zimno bo przecież letni kaloryfer nie oddaje żadnego ciepła.

Taką informację uzyskałam od spółdzielni parę razy w grudniu. Nasuwa się pytanie: Jakim prawem ktoś decyduje kiedy przykręcić kurek zamiast mnie? Przecież to my płacimy krocie za ogrzewanie którego tak naprawdę nie ma? Każdy ma w domu termostat i to każdy powinien indywidualnie decydować jaką chce mieć temp. W domu, a nie przy kaloryferach odkręconych na ful, trzeba dogrzewać się dwoma farelkami bo człowiek trzęsie się z zimna.

Teraz w dalszym ciągu rurki i kaloryfery są zaledwie ciepłe więc też nie oddają ciepła które powinny. W tym sezonie grzewczym na palcach można było policzyć dni w których w końcu grzali jak powinni. Człowiek od razu to odczuwał. Ale niestety to były sporadyczne przypadki, choć powinno być tak cały czas. No i farelki, grzałki elektryczne idą w ruch...

Inna sprawa to działanie podzielników, które parują nawet wtedy gdy kaloryfer jest nieużywany. Więc w jaki sposób mają prawidłowo określić ilość pobieranego przez kaloryfer ciepła?

Ogólnie rzecz biorąc to Spółdzielnia powinna zająć się rozwiązaniem problemu, jednak przyjęli najlepszą taktykę obronną w dzisiejszych czasach tzw. spychologię, najlepiej powiedzieć, ze nie wiedzieli, że za to nie odpowiadają i mieszkańców gdzieś mają.

Tymczasem pytam KTO ZAPŁACI za rachunki za prąd i ogromne rachunki za ogrzewanie którego faktycznie nie ma??!!

Mam nadzieję, że chociaż interwencja Strzelca coś zmieni, bo już zwykły mieszkaniec się nie liczy.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 2 luty, 2017 - 17:25

Wszystkie spółdzielcze domy z wielkiej płyty w Strzelcach to buble budowlane. Pietą achilesowa sa wentylacje i kominy. Po piersze wadliwie zaprojektowane przez komunistycznych inzynierow a po drugie nie czyszczone od dziesiecioleci. Oczywiscie fizycznie nie czyszczone bo na papierze wszystko jest ok. Podczas ostatnich zimnych dni kiedy powietrze stało nad miastem bez ruchu jednego wieczoru zaczał u mnie piszczec czujnik czadu. Okazało sie ze sasiad  pietro nizej odpalił junkersa a komin zamiast spaliny ciagnac pchał wszystko spowrotem. Ciekawe, prawda? I Kobylanski moze tu mowic  o zgłąszaniu czegokolwiek choc sam doskonale wie ze nic to nie da. Budynki sie starzeja  a pomysłow na rozwiazanie problemow tez w zarzadzie nie ma. Najlepszy jest stary komunistyczny model zarzadzania.Na temat wad starych podzielnikow pisano juz tu bardzo duzo ale pan Kostyra z uporem maniaka twierdzi ze jest ok. Ano on, ani prezes i jego vice nie sa mieszkancami zasobow społdzielczych wiec mało ich obchodzi jak to sie bedzie dalej toczyc i w jakim tempie. Za duza biurokracja, wszystko dobrze opłacane nasuwa mi mysl ze juz lata temu w spółdzielni uwłaszczyło sie bliskie sobie towarzystwo i robi wszystko by stan ten trwał wiecznie przy aprobacie spółdzielcow. Za pół roku bedzie walne zgromadzenie i trzeba wybierac noawa rade nadzorcza. Jest szansa wszystko zmienic tylko trzeba wziac udział w walnym i rozgonic to towarzystwo. Znajac jednak skłonnosc spółdzielcow do narzekan a zupełny brak aktywnosci we własnym interesie , sadze ze jednak szybciej PiS uwolni nas ustawa od tych rzadzacych klik  w społdzielniach w całej Polsce. A jesli chodzi o wasze zimne rurki, to wystarczy wymienic stare głowice na nowe, gazowe i po sprawie. Czas wymiany jednej głowicy to około 30 sekund.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 2 luty, 2017 - 23:07

   Dlaczego   SPÓLDZILECZY   DURNIE   nie   zakladacie    ..WSPOLNOT ..

   Nie ma  pierdziesów , nie ma administracji ..kazdy grosz jest pod wasza  kontrola  ...a wy   przywolywacie jako  autorytet spóldzileczy   jasia-wędrowniczka -kobylanskiego .                               Sami  kopiecie się w dupę   i macie pretensję do  calego świata .  WSTYD

Portret użytkownika ed
Wysłane przez ed (niezweryfikowany) w 3 luty, 2017 - 20:44

Proste rozwiazanie zakładać wspólnoty i spółdielnia sama padnie. A zgłoszenid to tylko na piśmie bo intaczej to nie było zgłoszeń.

Odpowiedz