Historyczna gonitwa

Historyczna gonitwa

Artykuły : 
Numer wydania: 

Pierwszy Hubertus, czyli uroczyste zakończenie sezonu jeździeckiego w Suchodańcu za nami! Historyczne dla wioski wydarzenie odbyło się 15 października. Dopisała pogada, jeźdźcy i goście, którzy im kibicowali. Inicjatorem imprezy byli mieszkańcy tej wsi - Anita i Andrzej Hurkowie, którzy są właścicielami stajni Malina. Oni też byli sponsorami poczęstunku dla uczestników.

Na polanę za kawiarnią Morena stawili się zawodnicy reprezentujący stajnie: Podmiejska, Podkowa Żerdziny, Poręba, Koźle, Falmirowice, Izbicko, Ozimek, Bzinica, Dębska Kuźnia, Krasiejów, Chrząstowice, Tabaluga i Mazurek.

Ściganie za lisem rozpoczął uroczysty korowód. Lisią kitę przypięła Karolina Szadach. Jej zadaniem było uciekanie jeźdźcom. Dogonił ją, nie bez trudu, Piotr Halupczok.

Rozegrano jeszcze konkurencje w powożeniu bryczką. W powożeniu zaprzęgiem jednokonnym wygrały Karolina i Natalia Mazurek, w dwukonnym - pierwszy był Dariusz Franiczek.

Hubertusa znakomicie prowadzili Wacław Pelczar i Józef Polnik, pomagały im Anita Hurek i Marzena Kopocz.

Sportowe zmagania zakończyły się zabawą dla całych rodzin. Były konne przejażdżki wierzchem i bryczką, smakołyki serwowane przez Morenę, a wieczorem zabawa dla prawie stu osób. Hubertus uświetnił 10-lecie powstania kawiarni.

Uczestnicy chwalili bezpieczną organizację przedsięwzięcia, wspaniałą atmosferę i jedzenie.

Organizatorzy zaprosili wszystkich na kolejne hubertowiny do Suchodańca za rok!

bea

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Na ból głowy szklanka wody
Droga w sądzie
Czy w gminie zdrożeje woda?
Wkrótce decyzja w sprawie świniarni

Odpowiedz