fbpx Dziki podchodzą nawet pod krzyż | Strzelec Opolski

Dziki podchodzą nawet pod krzyż

Dziki podchodzą nawet pod krzyż

Artykuły : 
Numer wydania: 
Nie ma rady na leśną zwierzynę. Nie boi się żadnej świętości. W Jaryszowie szkody wyrządza nawet pod krzyżem i figurą Matki Boskiej na wzgórzu. Łąka wokół postumentu należy do Jana Duka.

- Mam dwie działki - mówi właściciel. - Jedną półhektarową, drugą wielkości 70 arów. Obie w tym roku zostały doszczętnie zryte przez dziki, które w ziemi poszukują larw.

Jan Duk przyznaje, że wielu rolników jest bardziej poszkodowanych niż on. Podkreśla jednak, jak dużo pracy musi włożyć i ile kosztów ponieść, żeby przywrócić łąkę do porządku.

- Najpierw należy ziemię wałować, potem bronować, a następnie zasiać trawę - mówi. - Za samą trawę trzeba zapłacić ok. 700 zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty własne.

Odtwarzanie łąki to niestety syzyfowa praca. Ledwo gospodarz posiał trawę, dziki znów przyszły i splądrowały podłoże... Nie przestraszyły się nawet porozstawianych strachów.

Trudno pocieszać rolników, którzy przez swawolę dzików i jeleni ponoszą ogromne straty. Jest jednak dobra wiadomość... Myśliwi wprowadzają tzw. odstrzały redukcyjne. Co to oznacza?

- Zazwyczaj populację utrzymuje się na jednym poziomie - tak, by nie doprowadzić do wzrostu ilości zwierzyny. Odstrzał redukcyjny będzie miał na celu zmniejszenie populacji - wyjaśnia burmistrz Tadeusz Kauch, który niedawno zdał egzamin teoretyczny na myśliwego. - Od ubiegłego roku biorę udział w naradach w Nadleśnictwie Rudziniec, dotyczących ograniczenia szkód wyrządzanych przez zwierzynę łowną na terenach leśnych i rolnych. Okazuje się, że z roku na rok szkód przybywa. Koła łowieckie muszą płacić rolnikom coraz większe odszkodowania za zniszczone plony. Razem z Nadleśnictwem, samorządami i kołami łowieckimi (dwa największe koła gospodarujące na terenie gminy Ujazd to Brzezina i Szarak) uznaliśmy, że trzeba zastosować odstrzały redukcyjne - mówi burmistrz. - Powinny one wpłynąć na zmniejszenie szkód.

Zdaniem niektórych rolników, problem tkwi nie tylko w dzikiej zwierzynie, ale leży także po stronie kół, które przerzucają na siebie odpowiedzialność za szkody. Zarzuty te odpiera łowczy Jerzy Smereczański z koła Szarak.

- Odpowiedzialność za szkody ponosi zawsze to koło, na terenie którego one wystąpiły. Nie ma znaczenia, z czyjego lasu przyszedł dzik - zapewnia. Potwierdza, że tegoroczne odstrzały zostały zwiększone nawet o 50%.

- Z powodu tak zawyżonego planu mamy kłopot z jego wykonaniem. Myśliwym zależy jednak, by zrealizować wszystkie odstrzały, ponieważ w ten sposób zdobywają pieniądze m.in. na wypłatę odszkodowań dla rolników. W ciągu roku za szkody nasze koło wypłaciło ok. 100 tys. zł. To konkretna, duża kwota - mówi Jerzy Smereczański.

Koła łowieckie starają się też pomagać gospodarzom w ochronie upraw.

- Rolnicy mogą zwracać się do nas po środki chemiczne, odstraszające zwierzynę. Mogą też otrzymać pastuch elektryczny. Takie ogrodzenie jest jednak kosztowne (warte ok. 3 tys. zł), dlatego rolnik, który dostaje pastuch, musi podpisać oświadczenie, że w danym roku nie będzie ubiegał się o odszkodowanie za ewentualne zniszczenia na polach - zastrzega łowczy.

Miejmy nadzieję, że w tym roku uda się upolować więcej dzików. Ucieszą się zarówno myśliwi z rolnikami, jak i smakosze dziczyzny.

Ciekawostka!

Burmistrz Tadeusz Kauch postanowił zostać myśliwym. Zdał już egzamin teoretyczny, ale jeszcze nie kupił broni. Wstąpił do koła Szarak. Czy przyłączy się do poskramiania leśnych chuliganów?

- Chciałbym pomóc, ale jako młody i niedoświadczony myśliwy pewnie nie bardzo przyczynię się do redukcji zwierzyny - przyznaje burmistrz.

JL

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 19 Czerwiec, 2013 - 14:24

Gratuluję infantylnego tytułu i zapewniam że, u nas w Jemielnicy, dziki widocznie zostały ochrzczone gdyż starają się szanować symbole wiary katolickiej co oznacza, iż " boją się świętości "... Mimo ironicznego wydźwięku tego wpisu serdecznie pozdrawiam zespół mojego tygodnika.

Odpowiedz