fbpx Dożynkowy show w Spóroku | Strzelec Opolski

Dożynkowy show w Spóroku

Dożynkowy show w Spóroku

Artykuły : 
Numer wydania: 

Spórok to najmniejsza wioska w gminie Kolonowskie, mieszka tu niespełna 500 osób. To tej niewielkiej społeczności przypadło przygotowanie w tym roku gminnych dożynek. Imprezę przygotowano z rozmachem!

 

Zaczęło się w sobotnie popołudnie organizowanym po raz pierwszy turniejem miejscowości. Swoje reprezentacje wystawiły, poza gospodarzami, Staniszcze Wielkie, Kolonowskie i Fosowskie. Pięcioosobowe drużyny mierzyły się między innymi w sadzeniu ziemniaków, obieraniu jabłek z najdłuższą obierką, wiedzy o gminie czy jeździe na nartach bez śniegu! Zabawa była przednia, a nagrody, niezależnie od zajętego miejsca: takie same. Gmina ufundowała ekspresy przelewowe. Klasyfikacja generalna przedstawiała się następująco: 1. Kolonowskie, 2. Spórok, 3. Staniszcze Wielkie, 4. Fosowskie. Dobrze, gdyby turniej był kontynuowany w kolejnych latach.

 

W niedzielę odprawiono mszę dziękczynną za plony, a po niej spod kościoła ruszył korowód dożynkowy, który objechał całą wieś wokoło. Na pierwszej przyczepie jechali przedstawiciele władz i zaproszeni goście, za nimi orkiestra, trzy wozy z koronami, a za nimi aż 10 pojazdów ze scenkami rodzajowymi. Film z przejazdu można obejrzeć na Facebooku Strzelca Opolskiego. Na ostatnim odcinku pochodu orkiestra i goście zeszli z pojazdów, zdjęto z nich też korony i wszyscy piechotą, prowadzeni przez mażoretki w barwnych strojach, weszli na boisko, gdzie odbywał się festyn.

 

Zaplanowano niezwykle bogaty program artystyczny, którego głównym punktem był Koncert Życzeń prowadzony przez miejscowy kabaret Kaktusik. Przedstawienie wyreżyserowała Anna Golec. I tak dla burmistrza i radnych Antek Szprycha zaśpiewał „Obiecanki-cacanki”, a dla Odnowy Wsi „Piąty bieg” Budka Suflera. Cały program muzyczny trwał około godziny i wciągnął do zabawy wszystkich dożynkowych gości.

 

Komentarze po żniwnioku były wyłącznie pozytywne: Kaktusikowi proponowano, aby ze swoim programem jeździł po okolicy i zarabiał pieniądze, a sołtysowi gratulowano wspaniałej organizacji.

 

Sołtys Rafał Koj dziękował z całego serca wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji żniwnioka we wsi. Efekty tej ciężkiej pracy można było w Spóroku podziwiać na każdym kroku.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Zrobieni na szaro!
Kasa nieczynna!
Takie partnerstwo to skarb!

Odpowiedz