Dożynki czas zacząć

Dożynki czas zacząć

Artykuły : 
Numer wydania: 

Dożynkowy weekend w Otmicach rozpoczęły rodzinne zmagania i konkurencje sportowe w ramach „Sportowej Rodziny”, którą zainicjowała przewodnicząca rady sołeckiej - Barbara Burnos. W sobotnich zwodach udział wzięli dzieci wraz z rodzicami, wujkami czy dziadkami. W tym roku przygotowano sześć różnych konkurencji. Choć pogoda płatała figle, chętnych do wspólnej rywalizacji nie brakowało. Były biegi w worku, rzut piłeczką do celu, bieg po buty, skoki, wyścigi z przeszkodami, a nawet rzut piłką do ręcznika. Młody czy starszy musiał nieźle się na biegać i nagimnastykować, aby otrzymać zasłużone punkty.

 

- To dobry moment, aby przynajmniej na chwilę poczuć się jak dziecko i trochę pofiglować. Sprawdzić, jak nasza kondycja, bo dzieci siły zawsze mają – mówi jedna z mam.

 

Po trudzie sportowych rywalizacji można było odpocząć przy kołaczu i kawie. Na scenie zaprezentowali się laureaci Śląskiego Berania, Dominika Pacula i zespół taneczny Element, Brygida i Robert Łukowscy, Echo Krośnicy, a zabawę taneczną poprowadził zespół Brylant.

 

***

 

Główne uroczystości dożynkowe odbyły się w niedzielę. Rozpoczęła je msza św.

 

- By móc biesiadować, prędzej trzeba podziękować Bogu, aby dał i w przyszłym roku nam co zbierać – mówi jeden z rolników.

 

Prócz koron żniwnych, które bez wątpienia stanowią jeden z charakterystycznych elementów każdych dożynek, należy pamiętać o korowodzie. Trasa przejazdu to prawie 5 km wystrojonych posesji, płotów i ogrodów. Mieszkańcy wykazali się dużym poczuciem humoru, tworząc zabawne historyjki z życia wzięte.

 

- Gdy robota skończona i plony zebrane to czas na Majorkę – żartowali.

 

Całe przedsięwzięcie dożynkowe to ciężka praca wójta gminy, sołtysa, przewodniczącej rady sołeckiej, radnego gminy oraz aktywnych mieszkańców. Dwudniową imprezę poprowadziła radna Renata Krawczyk, a funkcję starostów dożynkowych pełnili państwo Jendrzejek - zawsze chętni do pomocy mieszkańcom. Po długim i pełnym wrażeń korowodzie, włodarze gminy podzielili się chlebem z mieszkańcami i zgromadzonymi gośćmi, co zjednoczyło wszystkich do wspólnej zabawy. Tradycją już jest znany wszystkim turniej sołectw w różnych kategoriach, aby każdy mógł się wykazać. Byli poeci, którzy tworzyli wiersze o swojej wiosce, przyrodnicy – co każdą roślinę znają, mistrz dojenia, co nie tylko krowę wydoi, ziemniaczana sztafeta czy coś dla siłaczy, co bal słomy uniosą i biec z nim będą. Sołtysi musieli rozdzielać ziarna...

 

Po zmaganiach sołectw wystąpił kabaret Zgrani Fojermani, odbyły się biesiada i zabawa taneczna z grupą Atrio. Dożynkowy wieczór zwieńczył pokaz sztucznych ogni.

 

Joanna Krok

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Lgną do siebie od 15 lat