Dom nad arsenałem

Dom nad arsenałem

Artykuły : 
Numer wydania: 

W czwartek, 1 czerwca, robotnicy pracujący na działce budowlanej w Otmicach odkopali broń pochodzącą z II wojny światowej - nie były to pojedyncze pociski czy amunicja, ale cały skład.

- Zabezpieczony cegłami, jakby w piwniczce - mówi właściciel działki Roman Maleika.

Pan Roman nie dziwi się temu znalezisku:

- Na tym terenie było przecież niemieckie lotnisko wojskowe - podkreśla.

O niewybuchach została natychmiast poinformowana policja oraz specjalna jednostka saperów z Gliwic.

- Żołnierze pojawili się w Otmicach w piątek, 2 czerwca - informuje Paulina Porada z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - W ten dzień wydobyli 10 bomb przeciwlotniczych oraz 162 sztuki amunicji.

Badając teren specjalistycznym sprzętem, saperzy stwierdzili, że broni jest więcej. Do Otmic wrócili jednak dopiero po weekendzie, w poniedziałek. Przez ten czas terenu pilnowali na zmianę strzeleccy policjanci.

W poniedziałek wydobyto

273 sztuki amunicji: pociski kasetonowe SD1 i SD2 oraz naboje do wielkokalibrowego karabinu maszynowego (WKM). Saperzy kopali ponad godzinę, niewybuchy załadowali na trzy opancerzone samochody.

- Od początku roku interweniowaliśmy w sprawie znalezionych pocisków i broni już 124 razy - mówi dowodzący akcją st. chor. sztab. Ryszard Szymkiewcz z 28. patrolu rozminowania 6. Batalionu Powietrznodesantowego w Gliwicach. - Najwięcej zgłoszeń mamy z Opolszczyzny - przyznaje Szymkiewicz.

Fundamenty pod dom Romana Malaiki mogą być stawiane - ziemia została oczyszczona z niebezpiecznego żelastwa, które zostanie wysadzone na poligonie wojskowym.

Pamiątki po wojnie pewnie jednak nadal skrywają się w okolicy - lotnisko było ogromne.

- Akurat w miejscu znalezienia tego składu nie było żadnego budynku, ale nieopodal znajdowały się hangary i garaże - wspomina otmiczanin, badacz lokalnej historii, Krzysztof Ralla, na dowód pokazując zdjęcie lotnicze z czasów II wojny. - Niemcy, opuszczając lotnisko, wysadzili budynki, a część uzbrojenia pewnie zakopywali - uważa. - Do 1946 roku lotnisko było opanowane przez Rosjan. Zarówno jedni, jak i drudzy zostawili po sobie wiele sztuk amunicji. Tuż po działaniach wojennych była ona przyczyną wielu niebezpiecznych wypadków - mówi Ralla.

Ostrzegamy miłośników militariów, którzy amatorskim sprzętem penetrują tereny bitew czy byłych arsenałów: Samowolne poszukiwania niewybuchów są niezgodne z prawem i mogą stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo!

Beata Kowalczyk

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Nastolatki pobiły koleżankę
Straszą, że odetną telefon lub prąd
Wytną 1600 drzew!
Serce dla Jakuba Śmietany
Ten rytm jest w nas!
Zapraszamy turystów
Miliony na świętą Ankę coraz bliżej...
O herbach i pieczęciach
Trucizna w kanale?
Jak rycerz z Zimnej Wódki wypowiedział wojnę
Odzyskali ponad 120 tysięcy!

Komentarze

Portret użytkownika jurand
Wysłane przez jurand (niezweryfikowany) w 6 Czerwiec, 2017 - 13:37

Teraz właściciel powinien czekać na fakturę którą wystawią mu saperzy za akcję. A przyślą na 100%  i nie jest to wcale mało.

pozdrawiam

 

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Czerwiec, 2017 - 20:54

Co to są bomby PRZECIWlotnicze? Oj, chyba korekta nawaliła na całej linii.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 7 Czerwiec, 2017 - 11:55

Nie mam zamiaru nigdzie jeździć. Życzyłbym sobie tylko, aby dziennikarz, przed opublikowaniem swojego artykułu, sam go przeczytał i sprawdził, czy rozumie co napisał. A jeżeli Tobie nie przeszkadza taka bylejakość, to powodzenia.

Portret użytkownika Beata Kowalczyk
Wysłane przez Beata Kowalczyk (niezweryfikowany) w 7 Czerwiec, 2017 - 14:25

Dziękuję za uwagę - oczywiście chodziło o pociski przeciwlotnicze :)

Portret użytkownika Marcin P.
Wysłane przez Marcin P. (niezweryfikowany) w 7 Czerwiec, 2017 - 13:54

Jaką fakturę? Nic nie wystawią, wojsko nie prowadzi działalności gospodarczej.

Portret użytkownika juru
Wysłane przez juru (niezweryfikowany) w 8 Czerwiec, 2017 - 07:19

Wystawią wystawią, znajomy tak miał w Kędzierzynie - Koźlu. Podczas budowy domu trafili na pociski zabezpieczyła policja, przyjechali saperzy. Później przysłali fakturę na 7000pln. pozdro

Odpowiedz