fbpx Dom dziecka czy muzeum? | Strzelec Opolski

Dom dziecka czy muzeum?

Dom dziecka czy muzeum?

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=3397|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=100]Czy budynek, w którym obecnie są klasy szkolne, będzie stał od września pusty? Co właściciel zamierza z nim zrobić?
Kilka tygodni temu informowaliśmy na naszych łamach o inwestycji realizowanej w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Strzelcach Opolskich.

Budynek dawnych warsztatów jest przystosowywany i modernizowany tak, żeby zlokalizować tam nowoczesne pracownie, między innymi gastronomiczną i mechatroniczną. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, od września uczniowie będą się tam uczyć. Budynek przy ulicy Tadeusza Kościuszki, w którym jak na razie odbywają się lekcje, będzie stał pusty.
- Z pewnym żalem przyjdzie się nam pożegnać z tym obiektem – mówi dyrektor ZSZ nr 1 Halina Kajstura. – Przez lata pokolenia uczniów zdobywały tam zawodowe szlify. Przenosiny do nowych, doskonale wyposażonych klas, na pewno będą o wiele korzystniejsze.
Duży budynek niemal w centrum miasta – to łakomy kąsek dla niejednego inwestora. Mogłyby w nim powstać biura czy hotel.
- Nie mamy zamiaru sprzedać tego budynku – zapewnia starosta Józef Swaczyna. – Ten obiekt jest własnością powiatu i będziemy chcieli go wykorzystać z korzyścią dla mieszkańców. Jest kilka pomysłów na zagospodarowanie. Myślimy między innymi o tym, żeby powstał tam rodzinny dom dziecka. Na terenie powiatu nie ma takiej palcówki, a niestety sporo dzieci z różnych powodów trafia do domów dziecka. Są one wysyłane poza powiat, czasami nawet poza województwo. Znacznie lepiej by było, gdyby trafiały do placówki położonej bliżej. Po odpowiednim przystosowaniu w tym budynku mogłyby zamieszkać dwie wielodzietne rodziny zastępcze. Atutem jest to, że teren jest ogrodzony, ma spory ogród.
Innym pomysłem, który ostatnio się pojawił, to przekształcenie budynku w muzeum czy bibliotekę.
- Nie mamy biblioteki powiatowej ani regionalnego muzeum – mówi wicestarosta Waldemar Gaida. – Po przystosowaniu budynek ten mógłby pełnić taką funkcję. Można by w nim stworzyć na początek izbę regionalną, a z czasem muzeum, archiwum, salę do projekcji multimedialnych – wszystko to, co znajdujemy w nowoczesnych ośrodkach regionalno-historycznych.
Ani jeden, ani drugi pomysł nie zostanie wcielony w życie bez pozyskania dodatkowych środków.
- Żeby przystosować budynek do nowych funkcji, trzeba by dokonać gruntownego remontu, przebudowy, a to by kosztowało kilka milionów – mówi Swaczyna. – W powiatowej kasie nie ma na to pieniędzy. Będziemy rozglądać się za możliwością pozyskania środków czy to rządowych, czy europejskich. Bo bez tego nie mamy możliwości przekształcenia tego obiektu. A szkoda, żeby stał pusty.

pos

Odpowiedz