Do zobaczenia w Kolonowskiem!

Do zobaczenia w Kolonowskiem!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Sprzedają zestawy bożonarodzeniowe i wielkanocne, zbierają złom i makulaturę, wymyślili akcję „Czarne bombki”, organizują spotkania, uczestniczą w adoracjach i nabożeństwach. I - co chyba najważniejsze - zbierają pieniądze. I to nie tylko na swój wyjazd na ŚDM do Panamy, ale także na chorych i potrzebujących z terenu parafii, wspierając przy okazji inne grupy, działające przy kolonowskiej parafii. Za zebrane środki około 20 osób pojedzie na tydzień w Tatry.

 

Grupa „Z nadzieją do Panamy” przygotowuje się właśnie do czerwcowego festynu parafialnego pod taką właśnie nazwą. Festynu dość nietypowego.

 

Zdaniem księdza proboszcza Piotra Bekierza, festyn jest po to, żeby zerwać ze stereotypami i pokazać, że mieszkańcy Kolonowskiego potrafią współpracować. Na zaproszenie proboszcza odpowiedzieli przedstawiciele grup formalnych, nieformalnych, stowarzyszeń, firm i instytucji.- Jeszcze półtora roku temu, po spotkaniu w Krakowie, Panama, a nawet Zakopane, wydawały się prawie nierealne - stwierdził w piątek ksiądz proboszcz. - A teraz oba te wyjazdy nabierają realnych kształtów. I to dzięki entuzjazmowi wielu osób.

 

Planowana na 16 czerwca impreza to zwieńczenie kilku miesięcy przygotowań, paru tysięcy e-maili, wysłanych przez Emilkę do potencjalnych sponsorów, starań Eweliny i pracy Zuzi, Mateusza, Marceliny, Kasi, Marty, Weroniki, Dagmary i Błażeja i wielu, wielu innych. W to, co jeszcze pozostało do zrobienia, naprawdę warto się włączyć. I to nie tylko po to, żeby szóstka lub siódemka członków grupy mogła zobaczyć się z papieżem w Panamie w styczniu 2019 roku. Po to, żeby pokazać, że da się, że można razem wiele zdziałać. I że wreszcie ktoś napisze, że w Kolonowskiem więcej jest dobrego, niż złego.

 

- Jeśli ten festyn się uda tak, jak tu o tym rozmawiamy, to kolejne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Kolonowskiem - zażartował jeden z uczestników.

 

Anna Szaton

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Niepewność, tęsknota i nadzieja
Dwieście lat!
Muzyka też już nas łączy

Odpowiedz