Do szkoły pod górkę

Do szkoły pod górkę

Artykuły : 
Numer wydania: 

Braki kadrowe w strzeleckim PKS mogą spowodować, że nie będzie miał kto dowieźć uczniów do szkół
Gimnazjaliści mieszkający na wsi co rano na przystankach czekają na gimbusy, które dowożą ich do szkół na lekcje. Po południu młodzież jest rozwożona do swoich miejscowości. I tak od poniedziałku do piątku. Tylko jak długo jeszcze?
Strzelecki PKS boryka się z brakami kadrowymi. – To problem większości PKS-ów, nie tylko naszego – powiedział prezes Marek Piotrowski. – My jako firma państwowa mamy ograniczenia płacowe, przez co jesteśmy niekonkurencyjni. Nowemu kierowcy możemy zaproponować 1900 zł brutto, czyli około 1300 na rękę – nie ma zbyt wielu chętnych do pracy za takie pieniądze. Konkurencją są nie tylko prywatni przewoźnicy, ale również możliwość wyjazdu za granicę, gdzie kierowca może zarobić tyle samo, z tym że nie w złotówkach, ale w euro.
W chwili obecnej strzelecki PKS radzi sobie z obłożeniem wszystkich kursów szkolnych, ale – jak powiedział prezes firmy – robią to kosztem kursów rejsowych. – Niedawno zlikwidowaliśmy część kursów, możliwe, że trzeba będzie zlikwidować kolejne połączenia – mówił Piotrowski.
Jak przewoźnik rozwiąże ten problem? – Zwróciłem się do dyrektora Gminnego Zarządu Oświaty i Wychowania w Strzelcach Opolskich z pytaniem o możliwość uelastycznienia godzin rozpoczęcia lekcji i z prośbą o rozpoczęcie rozmów w tej sprawie – tłumaczy prezes. Zdajemy sobie sprawę, że nie da się tego zmienić za tydzień czy dwa, ale może od nowego semestru albo nowego roku szkolnego będzie to możliwe. W tej chwili gminę Strzelce obsługuje codziennie 13 autobusów, gdyby połowa z nich miała zmienione nieco godziny, problem byłby rozwiązany. Wystarczy, że jakaś szkoła będzie rozpoczynała lekcje pół godziny wcześniej, a inna pół godziny później.
Pismo w tej sprawie skierowane zostało do dyrektora GZOiW w Strzelcach Opolskich, Józefa Kampy. – Poinformowałem o tym dyrektorów szkół i czekam, żeby ustosunkowali się do tej sprawy. Jakiekolwiek zmiany są możliwe najwcześniej od początku przyszłego semestru, jednak nie jest to takie proste, ponieważ kursy tych autobusów są powiązane z dowożeniem dzieci do szkół podstawowych.
Co o tej sytuacji i pomyśle sądzą dyrektorzy szkół? W większości są przeciwni zmianom. – Szkoła nie jest stroną w rozwiązywaniu problemów kadrowych PKS-u – powiedział Marek Szproch, dyrektor gimnazjum w Szymiszowie. - Już w tej chwili lekcje zaczynają się nie o godzinie 8.00 rano, lecz ze względu na dojazdy autobusów o 8.05. Wioska położona najdalej w stosunku do gimnazjum znajduje się aż 21 kilometrów od szkoły – młodzież, która stamtąd dojeżdża musi wstawać codziennie o 6.30 rano. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy rozpoczynali lekcje wcześniej – wtedy ci młodzi ludzie (gimnazjaliści mają od 13 do 16 lat) musieliby już o 5.00 rano być na nogach – to nie wchodzi w grę. Nie do przyjęcia jest również opcja, żeby wprowadzić nauczanie na dwie zmiany, gdy część uczniów przyjedzie do szkoły np. na 11.00 a skończy po 18.00.
Część nauczycieli i dyrektorów jest oburzona faktem, że dyrekcja strzeleckiego przewoźnika zwróciła się do nich z taką propozycją. – PKS obsługuje przewozy szkole w 4 gminach naszego powiatu – Strzelcach, Jemielnicy, Ujeździe i Izbicku oraz w gminie Strzeleczki i Gogolin – powiedział mi zastrzegający sobie anonimowość pedagog. – Skoro nie mają tylu ludzi, żeby obsadzić wszystkie kursy, to niech zrezygnują z jednej gminy, a nie wymagają od dzieci, żeby zaczynały lekcje o innych godzinach. To ich problem, nie szkoły! – komentował zdenerwowany.
W chwili obecnej dzieci są normalnie dowożone do szkoły, godziny rozpoczęcia lekcji są również bez zmian. Ewentualna możliwość zmiany jest uzależniona od decyzji dyrektorów szkół. O dalszym rozwoju sytuacji będziemy Czytelników na bieżąco informować.
Agnieszka Pospiszyl

Komentarze

Portret użytkownika Anonim
Wysłane przez Anonim (niezweryfikowany) w 1 Grudzień, 2007 - 14:12

A może trzeba zmienic prezesa spółki ,jak sobie nie daje rady to niech poprzednik rozwikła problem .

Portret użytkownika Anonim
Wysłane przez Anonim (niezweryfikowany) w 1 Grudzień, 2007 - 14:33

Prezes nie ma problemu bo kupil sobie auto za pieniadze pracownikow i dojezdza do i z Opola,a pensje tez ma sluszna bo by go pisowcy nam nie wepchneli.Czas by wrocil stary.

Odpowiedz