Do endokrynologa się nie zapiszesz

Do endokrynologa się nie zapiszesz

Artykuły : 
Numer wydania: 

Nasz Czytelnik próbował telefonicznie zarejestrować się do poradni endokrynologicznej funkcjonującej przy strzeleckim szpitalu.

- Usłyszałem, że poradnia nie przyjmuje - relacjonował gazecie. - Pytam: dlaczego i co się stało? Okazuje się, że dyrekcja zakazała. Nikt nie wie dlaczego i kiedy będzie można skorzystać. Kiedy łaskawie zaczną rejestrować do endokrynologa? - pyta nasz informator.

O sprawie tej pisaliśmy w listopadzie ubiegłego roku, informując, że zapisy pacjentów pierwszorazowych, czyli takich, którzy chcą się zapisać po raz pierwszy, zostały wstrzymane.

- W poradni mamy zarejestrowanych bardzo dużo pacjentów w trakcie leczenia. Wyczerpują oni limit przyjęć zawarty w kontrakcie z NFZ - informuje Beata Czempiel, dyrektor Szpitala Powiatowego w Strzelcach Opolskich.

W ubiegłym roku były 3 tysiące wizyt do endokrynologa, przyjmującego w strzeleckim szpitalu.

- W tym roku tych wizyt będzie o połowę mniej, na tyle pozwala nasza umowa z Funduszem - przyznaje Beata Czempiel. - Nie możemy przyjąć nikogo nowego.

Szkoda, że w rejestracji nasz Czytelnik nie uzyskał wytłumaczenia, dlaczego nie może zostać przyjęty. Nie poinformowano go też o przewidywanym terminie nowych przyjęć. Może zaoszczędziłoby to choremu nerwów i poczucia bezsilności?

Jak się okazało do szpitalnej poradni nie będzie się można zapisać ani w tym roku, ani w przyszłym. Na stronie Ogólnopolskiego Informatora o Czasie Oczekiwania na Świadczenia podano, że w kolejce do przychodni czeka 221 pacjentów, a pierwszy wolny termin to sierpień 2018 roku.

Z dostępem do specjalistów z zakresu endokrynologii jest źle w całym województwie. Jak czytamy w Informatorze Zakład Opieki Zdrowotnej w Nysie, pierwszych pacjentów z problemami endokrynologicznymi przyjmie dopiero w 2020 roku. W Opolu wolne terminy przyjęć są przewidywane na 2018 rok - do poradni przy szpitalu wojewódzkim można zapisać się na kwiecień przyszłego roku, do poradni przy opolskim szpitalu wojskowym - wcześniej, bo już w styczniu 2018...

Mamy prawo do bezpłatnego leczenia. Ustawodawca jednak (przezornie dla niego) nie zaznaczył, jak długo na owe leczenie można czekać. Jak pokazuje praktyka nawet latami...

bea

 

W ostanim czasie w strzeleckiej przychodni endokrynologicznej nie tylko nie zapisuje się nowych pacjentów, ale przekłada wizyty tych, którzy już mieli wyznaczone terminy. Jedna z naszych Czytelniczek poinformowała nas załamana:

- W lipcu ubiegłego roku zarejestrowałam się w przychodni. Wyznaczono mi termin wizyty na lipiec tego roku. W ubiegły piątek rejestratorka zadzwoniła do mnie z informacją, że moja wizyta została przeniesiona na lipiec 2018 roku! Uważam, że to skandal. Tak nie może być. Zmusza się pacjentów, by szukali pomocy w prywatnych praktykach. Tam jakoś takich kolejek nie ma! Co na to starosta? Czy ktoś w ogóle szuka jakichś rozwiązań, chce pomóc pacjentom? - pyta rozżalona.

Sytuacja jest znana staroście strzeleckiemu Józefowi Swaczynie - powiat jest właścicielem szpitala.

- Wszystko spowodowane jest przez niedoszacowanie kontraktów przez Narodowy Fundusz Zdrowia - denerwuje się starosta - W naszym szpitalu mamy minus 375 tysięcy na przychodniach za nadwykonania. NFZ miał za to zapłacić. Wiemy już, że żadne pieniądze do nas nie trafią.  Dyskusje z NFZ niczego nie dają...

To do NFZ pacjenci powinni kierować skargi.

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 22 luty, 2017 - 09:15

Całą prawda o chorej służbie zdrowia. Co ekipa na górze się zmienia to obiecanki i na tym koniec. Pieniędzy coraz mniej, kolejki się wydłużają. Lekarza po kilka etatów, chorych więcej i zgonów przybywa.

Odpowiedz