fbpx Dla szkoły zrobią, co tylko mogą | Strzelec Opolski

Dla szkoły zrobią, co tylko mogą

Dla szkoły zrobią, co tylko mogą

Artykuły : 
Numer wydania: 

Ponad 250 godzin społecznie przepracowali mieszkańcy Rozmierki, żeby w szkole zrobić dzieciom nową szatnię. W okresie wakacyjnym ojcowie uczniów, jak i również mieszkańcy, którzy nie mają już dzieci w szkole, przychodzili tutaj w ciągu tygodnia, wieczorami i w weekendy.

 

- Przez wiele lat był tutaj składzik. Postanowiliśmy go opróżnić i zrobić szatnię dla dzieci - opowiada Irena Pachołek, dyrektorka Zespołu Placówek Oświatowych w Rozmierce. Przypomnijmy, że od nowego roku szkolnego szkoła i przedszkole stanowią jeden zespół.

 

Mieszkańcy położyli nowe tynki, pomalowali ściany, położyli kafelki, zrobili nowe oświetlenie i stolarkę. Szafki dla 50 uczniów zakupiono z budżetu szkoły. Zamówione są jeszcze dwa zestawy, te zostaną sfinansowane ze środków Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Rozmierka „Nasza Rozmierka”.

 

- Gdybym chciała wynająć firmę, która przeprowadziłaby wszystkie prace, kosztowałoby to bardzo dużo pieniędzy, a tak wystarczyło 1600 zł na materiały. Po ostatniej wichurze mieliśmy problem z dachem, okazało się, że są dziury. Był problem, żeby załatwić dekarza, który przyjechałby i zobaczył jak to wygląda. Z pomocą przyszedł nam tata jednego z uczniów, który podjął się prac, wyczyścił też wszystkie rynny. Jedyne koszty jakie poniosła szkoła to wynajem wysięgnika - opowiada dyrektorka. - Z takimi rodzicami można zrobić naprawdę wszystko, współpraca układa nam się wzorowo. Pracuję w szkole od 34 lat, dzisiejsi rodzice to moi byli uczniowie. To daje mi największą satysfakcję, że nie są negatywnie nastawieni, tylko bardzo zależy im na tym, żeby szkoła dobrze funkcjonowała - dodaje dyrektorka.

 

- Dzieci cieszą się, że każde ma swoją szafkę. Uczą się też odpowiedzialności, bo muszą pilnować swojego kluczyka - mówi Gabriela Radziej, wiceprezes stowarzyszenia, członkini rady rodziców. - Chcieliśmy też wyremontować mieszkanie nauczyciela, ale nasz projekt w Strzeleckim Budżecie Obywatelskim został odrzucony. Jako stowarzyszenie piszemy wnioski o różne dofinansowania, małymi krokami będziemy działać na rzecz szkoły. W przedszkolu też pracujemy społecznie. Niedawno z własnych pieniędzy zakupiliśmy rolety, żeby w sali gdzie bawią się maluchy nie było tak gorąco podczas upałów - dodaje.

 

Przypomnijmy, że na początku roku gmina planowała zreorganizować szkołę w Rozmierce. Młodsi uczniowie i przedszkolaki miały uczyć się w budynku przy ul. Szkolnej 3, a starsi uczniowie dojeżdżać do podstawówki w Suchej. Kurator nie zgodził się jednak na przeprowadzenie zmian. Stowarzyszenie „Nasza Rozmierka” wystąpiło do burmistrza z wnioskiem o to, że od 1 września 2020 roku chce być organem prowadzącym placówkę. Na razie czeka na odpowiedź.

 

JG

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Boisko wyschło, grają u innych
Życzymy 200 lat!
Poprawny numer
Chcą wykiwać wioski?

Odpowiedz