Dbają o starą sikawkę

Dbają o starą sikawkę

Artykuły : 
Numer wydania: 

W minionym tygodniu miłośnik historii lokalnej, Grzegorz Kamiński, odwiedził Kotliszowice.

- Razem z mieszkankami wsi, Marią Gwozdek i Joanną Jaksik, oraz moim synem Longinem dokonaliśmy przeglądu wozu strażackiego oraz jego małej renowacji - mówi Grzegorz Kamiński. - Zabezpieczyliśmy połączenia i zawiasy. Naprawiliśmy hamulce, wyczyszczone i uruchomione zostały zawory i pompa. Cały wóz sikawkowy jest zabezpieczony na zimę i zamknięty w garażu w Kotliszowicach. Znaleźliśmy również dyszel konny do wozu. Dwa dni wstępnej renowacji dało pozytywny efekt. Fachową radą przy renowacji pompy służył Paweł Pallach ze Świbia, który dokonywał renowacji podobnego wozu u siebie w wiosce.

Inicjatywę odremontowania sikawki poparł burmistrz Grzegorz Kupczyk. Razem z urzędnikami będzie się starał o fundusze na gruntowniejszą renowację tego zabytku, który mógłby się stać ozdobą wioski.

Stara konna sikawka pochodzi z 1905 roku. Skąd to wiadomo? Zachował się na niej napis Kottlischowitz 1905. Wóz został wyprodukowany przez firmę Gustava Ewalda Custrina - taka nazwa widnieje z boku siedzenia. Na pompie zachowała się również tabliczka z napisem Gustav Ewald, Custrin N. Firma ta była producentem strażackich sikawek konnych na przełomie XIX/XX stulecia.

POS

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Atrakcje na zamku
Korona czeka na gminne dożynki
Grosz za zagadki
Dach do poprawki
Odwiedzają przyjaciół
Kasa na wymianę pieca
Nowy proboszcz

Odpowiedz