fbpx Czy zatrują? cd. | Strzelec Opolski

Czy zatrują? cd.

Czy zatrują? cd.

Artykuły : 
Numer wydania: 

Oberwało nam się od niektórych internautów za artykuł o ocynkowni w Strzelcach. Tekst miał być pytaniem (w tytule wydania gazetowego – przez błąd korektorski, zabrakło znaku zapytania – za co przepraszamy), czy nowa fabryka może zagrozić Strzelcom. Pomijając dwa zdania o „czarnych chmurach” i „zagrożeniu bytu”, które zostały wyjęte z opinii Czytelników – jego treść nie sieje żadnych czarnych wizji. Wskazuje nie tylko na obiegowe opinie, ale także na fakt złożenia zażaleń przez dwie firmy oraz jedną instytucję, przytacza też uzasadnienia tych protestów. Może więc emocje kilku internautów są przesadzone?
Wśród wielu komentarzy znalazły się również zarzucające autorce tekstu, korzystanie z informacji wyssanych z palca. Czytelników uspokajamy – tak nie było. Artykuł opiera się na dokumentach wydanych zarówno przez burmistrza Strzelec Opolskich jak i przez starostwo strzeleckie. Widnieją zapisy mówiące, że to „przedsięwzięcie zakwalifikowano do mogących znacząco oddziaływać na środowisko”. Z kolei w innym dokumencie wydanym przez burmistrza czytamy: „Funkcjonowanie przedsięwzięcia wiązać się będzie z wykorzystaniem urządzeń i maszyn, których użycie w procesie technologicznym będzie prowadziło do zwiększenia poziomu hałasu oraz emisji do powietrza lotnych związków chemicznych (w tym metali ciężkich) i w konsekwencji może powodować pogorszenie stanu środowiska w pobliskim otoczeniu. Eksploatacja instalacji będzie powodować wytworzenie strumienia odpadów niebezpiecznych, które są zagrożeniem dla środowiska. Charakter inwestycji jednoznacznie wskazuje, że przedmiotowe przedsięwzięcie może negatywnie oddziaływać na środowisko. Ponadto, prowadzenie określonej wyżej [linii ocynkowania ogniowego – przyp. red.] działalności produkcyjnej może spowodować zwiększenie natężenia ruchu samochodów ciężarowych w rejonie ulic Gogolińskiej i Fabrycznej”. Skoro przedsiębiorca nie zanegował tych zapisów, to znaczy, że zdaje on sobie sprawę z tego, że linia cynkowania ogniowego może na środowisko Strzelec Opolskich oddziaływać i to mocno.
W chwili obecnej Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu rozpatruje zażalenia na decyzję o warunkach środowiskowych realizacji tej inwestycji w Strzelcach Opolskich. Do momentu jej wydania procedura zmierzająca do podjęcia pozytywnej bądź negatywnej decyzji dotyczącej pozwolenia na realizację tej inwestycji, jest wstrzymana.
Szkoda, że inwestor nie chciał z nami rozmawiać, aby uspokoić rozpalone umysły mieszkańców Strzelec. Zapytaliśmy więc, na czym polega cynkowanie ogniowe dyrektora podobnej firmy Jana Bohdziewicza z „Mostostal-Met” w Opolu: - Cynkowanie ogniowe jest procesem nakładania mechanicznie wytrzymałej powłoki cynku na stal. Chociaż cynkowanie ogniowe jest proste i efektywne, to metalurgia procesu nakładania powłoki jest dość skomplikowana. Powłoka cynku powstaje na skutek reakcji pomiędzy żelazem a cynkiem, w wyniku której powstaje stop. Powierzchnia prefabrykowanej stali jest jednak często pokryta rdzą i tłuszczem, a proces tworzenia stopu jest możliwy tylko w sytuacji, gdy powierzchnia stali jest wystarczająco czysta do kontaktu z cynkiem. Dla otrzymania chemicznie czystej powierzchni ocynkownie czyszczą stal poprzez odłuszczanie oraz trawienie. Procesy te są prowadzone za pomocą kwasu solnego. Stężenia roztworów jest w przedziale 5 do 12%, emisja chlorowodoru znikoma mieszcząca się w dopuszczalnych normach, jest zapachowo nieodczuwalna w otoczeniu. Obecnie stosowane piece cynkownicze pozwalają ograniczyć emisję wytwarzanych dymów w procesie cynkowania do zera, poprzez zastosowanie filtrów. Cynkowanie ogniowe nie jest przemysłem hałaśliwym ani szkodliwym dla środowiska. Osobiście byłem w szeregu ocynkowniach we Włoszech oraz Niemczech, które są zlokalizowane w bezpośredniej bliskości osiedli mieszkaniowych. Szereg małych ocynkowni w Polsce jest też położonych w bezpośredniej bliskości osiedli mieszkaniowych.
Podobna ocynkownia ma powstać również w Kluczborku, a dokładniej rzecz ujmując – na jego peryferiach. – Zakład ten ma powstać na terenie specjalnej strefy, która znajduje się poza terenem miasta – powiedziała Agnieszka Wierzbicka z Referatu Ochrony Środowiska UMiG Kluczbork. – W pobliżu miejsca inwestycji znajduje się m.in. fabryk rur i oczyszczalnia ścieków – dodała. W chwili obecnej inwestor stara się o wydanie decyzji w sprawie uzgodnień warunków środowiskowych realizacji przedsięwzięcia. – Nie sądzę, żeby były zażalenia na tą decyzję – powiedziała Wierzbicka. – Lokalizacja ocynkowni w oddaleniu od miasta powoduje, że nie będzie ona uciążliwa dla mieszkańców.
Z kolei w Kędzierzynie-Koźlu od wieli lat trwa spór pomiędzy właścicielami cynkowni „Zamet” SA a mieszkańcami osiedla Piastów – największej „sypialni” miasta – na obrzeżach której znajduje się zakład. W powszechnej opinii mieszkańców cynkownia jest źródłem wielu zanieczyszczeń, a przede wszystkim smrodu. Tymczasem przedstawiciele firmy twierdzą, że ich przedsiębiorstwo jest kozłem ofiarnym, na którego mieszkańcy zrzucają odpowiedzialność za wszelkie nieprzyjemne zapachy, choć kontrole wykazują, że wszelkie normy są zachowane. Kontrole prowadzone przez inspektorów ochrony środowiska potwierdzały występowanie nieprzyjemnych zapachów, ale nie stwierdzały, by przekroczono dopuszczalne poziomy szkodliwych substancji. Problem mieszkańców osiedla Piastów został rozwiązany samoistnie – właściciel zamknął zakład z powodów ekonomiczno-technicznych.
Sprawa jak widać jest niejednoznaczna. Jak zasugerowane zostało w poprzednim tekście, nie mamy zamiaru zamykać tematu i na pewno do niego wrócimy.
Agnieszka Pospiszyl

Komentarze

Portret użytkownika skazony_inteligencja@yahoo.pl
Wysłane przez skazony_intelig... w 20 Listopad, 2007 - 14:49

No widzę, że moje rady zostały wzięte sobie do serca. Już jest o wiele lepiej. Nie będe się czepiał szczegółów bo jest jakiś postęp. Tylko tą drogą możemy poznać prawdę.

Portret użytkownika Anonim
Wysłane przez Anonim (niezweryfikowany) w 7 Grudzień, 2007 - 13:57

współczuję temu inwestorowi bo będzie cały czas pod obstrzałem wszystkich okolicznych mieszkańców i nie będzie mógł dosłownie piernąć . Będzie się tylko zajmował kontrolami wywoływanymi przez okolicznych mieszkańców pod byle pretekstem , a ten przemysł nie jest wcale taki idealny jak można sobie to opisać w papierach starając się o pozwolenia.