Czas radości i wdzięczności

Czas radości i wdzięczności

Artykuły : 
Numer wydania: 

W miniony weekend przy pięknej słonecznej pogodzie święto plonów obchodziła gmina Toszek. Tym razem jego gospodarzem była Ligota Toszecka.

- Wszystko wyglądało fenomenalnie. Jestem zachwycony zaangażowaniem i pomocą mieszkańców. Patrząc na to co się tu dzisiaj dzieje to jestem dumny, że jestem sołtysem Ligoty Toszeckiej. A tych, którzy chcieliby zostać naszymi mieszkańcami serdecznie zapraszamy - zachęca Robert Sczendzina.

Świętowanie zaczęło się już w sobotę, ale oficjalne obchody przypadły na niedzielę. Mieszkańcy sołectwa długo pracowali, żeby przygotować się na ten dzień. Wioska była wspaniale ustrojona! Wzdłuż wsi stały wymyślne ozdoby - były nawet bajkowe minionki.

- Przygotowywaliśmy się do tego od dłuższego czasu. Jest to impreza, która zjednoczyła wszystkich mieszkańców, gdyż nigdy wcześniej nie odbywały się u nas gminne dożynki. Wielu myślało, że porywamy się z motyką na słońce. Okazało się, że nasze sołectwo jest małe, ale mamy wielkich mieszkańców, z ogromnymi sercami - dodaje sołtys.

Niedzielne dożynki rozpoczęły się barwnym korowodem, który przeszedł przez wieś prosto na boisko znajdujące się przy świetlicy wiejskiej. Następnie odprawiona została pod namiotem msza polowa. Po podzielono chleb tegorocznego ziarna, wręczono też odznaczenia „Zasłużonych dla rolnictwa”. W tym roku nagrody z rąk burmistrza Grzegorza Kupczyka otrzymali: J. Sopala, F. Danch, K. Szulc, A. Obruśnik, R. Nowrot, J. Jaksik.

Organizatorzy nie zapomnieli, także o licznych atrakcjach dla dorosłych i najmłodszych: dmuchane zamki, trampolina, strzelanie z łuków, pokaz kawalerii konnej oraz muzyka i śpiew. Na dożynkowej scenie zaprezentowali się: orkiestra dęta z Kotulina, mażoretki Magnolia z Kotulina, Roco i Colino, zespół Time oraz Mateusz Troll z Przyjaciółmi. Na zakończenie święta plonów odbyła się, podobnie jak dzień wcześniej, zabawa taneczna.

- Serdeczne podziękowania dla wszystkich zaangażowanych osób, urzędu miasta, radnych, sponsorów, którzy nas wspomagali. - dziękuje Robert Sczendzina.

Sabina Grzesik-Kandziora

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Specjalnie dla dzieci

Odpowiedz