fbpx Czarne chmury nad stawem... | Strzelec Opolski

Czarne chmury nad stawem...

Czarne chmury nad stawem...

Artykuły : 
Numer wydania: 

Trwają intensywne prace wokół stawu w Izbicku. Projekt zagospodarowania tego miejsca uzyskał dofinansowanie z unijnego programu „Ochrona różnorodności biologicznej województwa opolskiego”. Koszt inwestycji to ponad półtora miliona złotych.

 

Niedaleko pałacu w Izbicku ma powstać wiata grillowa, pomost nad stawem, kładki dla pieszych, elementy małej architektury. Ponadto zostanie nasadzonych wiele nowych krzewów, drzew, swój blask odzyska też zabytkowa aleja lipowa.

 

Brzmi nieźle. Nad przedsięwzięciem wiszą jednak czarne chmury... Dlaczego?

 

Ponad 10 lat temu ówczesna Agencja Nieruchomości Rolnych (obecnie Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa) przekazała gminie Izbicko nieodpłatanie nieruchomość składającą się z działek o powierzchni 0,22 ha oraz 7,3 ha. Zgodnie z umową, gmina miała zagospodarować je na teren rekreacyjno-sportowy oraz drogę. Zdaniem KOWR, nie zrobiła tego w wymaganym terminie (do 10 lat). Ośrodek zażądał za przekazany majątek ponad 1,5 miliona złotych! Ponieważ gmina nie zgodziła się z takim obrotem sprawy - KOWR skierował do sądu pozew o zapłatę. Uzasadnia w nim, że gmina naruszyła warunki umowy i nie podejmowała kroków zmierzających do właściwego zagospodarowania nieruchomości...

 

- To nieprawda. Miejsce to jest zadbane, gmina je ogrodziła, utwardziła przejazd, odbywają się tu imprezy dla mieszkańców, w zawartym pomiędzy gminą a Agencją akcie notarialnym były oczywiście obostrzenia co do przekazanego terenu, ale tylko w przypadku zbycia lub zmiany przeznaczenia. Gmina nie zbyła przecież przekazanych działek, a teren dalej przeznaczony jest na cele rekreacyjne. W żadnym dokumencie nie zostało określone, że ma tam na przykład powstać basen czy inny konkretny obiekt rekreacyjny. Tym bardziej niezrozumiałe dla nas jest postępowanie KOWR. Stoimy na stanowisku, że wypełniliśmy wszystkie zapisy obowiązującej nas umowy - tłumaczy wójt Brygida Pytel. - Odrębną sprawą jest prowadzona obecnie inwestycja. Już kilka lat temu została opracowana koncepcja kompleksowego zagospodarowania terenu, był projekt - tylko nie było pieniędzy na jego realizację. Mieliśmy dużo ważnych inwestycji w minionych latach - między innymi budowę kanalizacji. Gdy tylko pojawiła się możliwość zrealizowania zadania dotyczącego tego obszaru, podjęliśmy wyzwanie, zdobyliśmy dofinansowanie. Jest to i tak tylko jeden z etapów planowanych do realizacji. Zdajemy sobie sprawę, iż będziemy musieli zapewnić kolejne środki finansowe na utrzymanie tego terenu. Będziemy też szukać pomysłów i środków zewnętrznych na dalsze jego upiększanie - wyjaśnia wójt. - Pomimo naszych działań i tak większa część pozostanie dalej terenem zielonym, takim, jaki przekazała nam go ówczesna Agencja... Czyż to nie jest rekreacja?

 

W ostatniej dekadzie gmina przeznaczyła ponad sto tysięcy na wydatki dotyczące użytku (to między innymi koszty operatów wodno-prawnych, opracowania projektu i studium jego wykonalności, uaktualnienia dokumentacji kosztorysowej). W 2016 roku samorząd po raz pierwszy starał się o środki pomocowe na stworzenie tu miejsca rekreacyjno-sportowego - został złożony wniosek do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego (RPO WO), aplikacja nie przeszła jednak w konkursie. Dotacja została przyznana w 2017 roku w kolejnym naborze.

 

- KOWR nie chce zwrotu terenu, żąda jedynie pieniędzy. Mogłabym to jeszcze zrozumieć, gdybyśmy na przykład podzielili ten atrakcyjnie położony obszar na działki budowlane i sprzedali z zyskiem. Nic takiego jednak się nie wydarzyło... Będziemy walczyć w sądzie o swoje racje - zapewnia wójt.

 

Realizacja inwestycji nie jest póki co zagrożona, oby tylko nie kosztowała ona za słono!

 

bea

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Szkoły bez zmian
Potrzebne takie miejsce
Wsparli Bartka - każdy jak mógł
Sucho wszędzie...

Odpowiedz