fbpx Co się dzieje w Pearl Streamie? | Strzelec Opolski

Co się dzieje w Pearl Streamie?

Co się dzieje w Pearl Streamie?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Pod koniec listopada do naszej redakcji zgłosili się pracownicy Pearl Streamu w Strzelcach Opolskich, którzy skarżyli się na niewłaściwe traktowanie przez kierowniczkę jednego działu. Wcześniej o nieprzyjemnej atmosferze w pracy poinformowali dyrektora Janusza Pawełka, a 5 listopada napisali anonimowy list do prezesa zarządu Jędrzeja Piechowiaka. Zdaniem skarżących - nic jednak się nie zmieniło.

 

Pracownicy się skarżą

Pani kierownik dopuszcza się w stosunku do pracowników nękania psychicznego polegającego na ich wyzywaniu i obrażaniu przy użyciu wulgarnych słów w obecności innych osób, doprowadzając do ośmieszenia i zaniżenia poczucia własnej wartości oraz przydatności zawodowej pracowników. Z ust pani kierownik padają określenia typu: debil, kretyn, nieudacznik życiowy. Wypowiedzi pani nierzadko przy użyciu podniesionego tonu lub krzyku, godzą w sferę indywidualnych cech i zasobów intelektualnych oraz umiejętności pracowników - tak brzmi fragment anonimu, który pracownicy przesłali do prezesa zarządu.

 

- Przez zachowanie tej pani ludzie są w kiepskim stanie psychicznym, ciągle się stresują, kilka osób już odeszło z pracy, a kolejne zastanawiają się nad zwolnieniem - mówią pracownicy naszej dziennikarce.

 

Prezes wyjaśnia

Ze sprawą nasza redakcja zgłosiła się do Jędrzeja Piechowiaka, który nie krył zdziwienia, że na terenie zakładu miało dojść do takich sytuacji. Podczas rozmowy dowiedzieliśmy się, że dział, którym zarządza kierowniczka, jest jednym z najlepiej funkcjonujących w firmie. Prezes wystosował do nas również oficjalne pismo, w którym przedstawia stanowisko Pearl Streamu odnośnie opisywanych przez pracowników sytuacji:

 

Wpłynięcie takiego oskarżenia w stronę tej osoby mocno poruszyło Zarząd Spółki. Te oczerniające słowa, w obliczu tego, jaki obraz ma ta osoba wśród współpracowników od początku jej zatrudnienia w naszej firmie, były dla nas zadziwiające (...).

 

Zbadaliśmy sprawę wewnątrz naszej firmy (...). Dociekania sprowadziły się do wniosku, że oskarżenia nie mają podstaw w żadnych dowodach, a ich źródłem prawdopodobnie jest tylko znikomy procent pracowników.

 

Biorąc pod uwagę fakt, iż ten rok był rzeczywiście trudny logistycznie, co ma służyć docelowo wszystkim osobom zaangażowanym w Pearl Stream SA., gwarantując ciągłość projektów i byt firmy, nie wykluczamy, że na płaszczyźnie zawodowej mogło dochodzić do pewnych napięć. Nie możemy jednak potwierdzić, że słowa oskarżenia padające w stronę przełożonej, znajdują odzwierciedlenie w szerszym gronie współpracowników. Wręcz przeciwnie, w świetle ciążących na niej obowiązków i odpowiedzialności, osoba ta pozostaje lubianą i szanowaną za swój profesjonalizm pod każdym względem. Włożyła dużo trudu w operacje logistyczne, które obecnie mają się ku końcowi, a które pomogą zaoferować w przyszłości prace szerszemu gronu osób – czytamy dalej.

 

Prezes Piechowiak zapewnił nas, że firma postanowiła dołożyć wszelkich starań, żeby w przyszłości uniknąć podobnych napięć na linii pracownik-przełożony. W związku z tym kierownicy produkcyjni przejdą wewnętrzne szkolenia i treningi, które pozwolą im na lepsze radzenie sobie z nadzorowaniem pracy pozostałych pracowników.

 

Mało zwolnień, planowane nowe przyjęcia

Pearl Stream w 2018 odnotował bardzo małą rotację pracowników, na poziomie 2,5-3%.

 

- Pomimo dość napiętego obecnie okresu, przez jaki przechodzimy, chcielibyśmy pozbyć się za wszelką cenę negatywnych opinii z czasów zarządów koreańskich na temat spółki sprzed kilku lat – poinformował nas Jędrzej Piechowiak.

 

Firma sprowadziła kilkadziesiąt wtryskarek i około 20 linii produkcyjnych z przejętej fabryki z Niemiec. W ubiegłym roku została zamknięta firma w Bażanowicach, dlatego kluczowym miejscem są teraz Strzelce Opolskie.

 

- Chcielibyśmy być typowo strzelecką firmą – mówi prezes.

 

Firma dostarcza swoje produkty do 12 nowych globalnych klientów z branży automotive, w tym kilku mających globalny zasięg rynkowy. Produkty Pearl Streamu trafiają nie tylko na rynki europejskie, ale również do Azji, Ameryki Północnej i Afryki.

 

Obecnie w Strzelcach zatrudnionych jest ok. 300 osób. Jak podkreśla prezes Piechowiak, Pearl Stream uważa się za stabilnego pracodawcę i niebawem zwiększy się liczba miejsc pracy.

 

Joanna Gerlich

 

Co na to PIP?
Jednym z zadań Państwowej Inspekcji Pracy jest przeprowadzanie kontroli w zakładach pracy. Często pracownicy nie chcą zgłaszać swoich problemów imiennie, ponieważ obawiają się utraty pracy. Jak poinformowano nas w inspektoracie w Opolu, anonimowe skargi rozpatrywane są tylko, jeśli występuje zagrożenie życia lub zdrowia pracownika. Kiedy podajemy swoje imię i nazwisko, możemy zastrzec, że nie zgadzamy się na podanie swoich danych pracodawcy i wtedy PIP dochowuje anonimowości. Można to zrobić na różne sposoby: przez stronę internetową, tradycyjną pocztą, telefonicznie lub osobiście w inspektoracie.

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Stłuczka na krajówce
Potrącił i uciekł
Wyższy mur i cele w remoncie
Mikołajki w Ogniku
Pytania do „wujka” Google
Najlepsza Drużyna Mikołajów na świecie!
Wyłączcie telefon i telewizor
FlixBus zrobi w Strzelcach przystanek?

Odpowiedz