fbpx Ciężko wymazać koszmar z pamięci... | Strzelec Opolski

Ciężko wymazać koszmar z pamięci...

Ciężko wymazać koszmar z pamięci...

Artykuły : 
Numer wydania: 

O dramacie strzelczanki pani Katarzyny, która została brutalnie poraniona przez męża, 42-letniego Daniela N., pisaliśmy pod koniec czerwca. Małżonek pociął jej twarz i szyję rozbitą butelką, gdyby nie interwencja 12-letniego syna awantura mogłaby się skończyć jeszcze tragiczniej...

 

Ofiara napaści przed wypadkiem pracowała jako animator dla dzieci, głębokie rany na twarzy i szyi, jakich doznała w wyniku ataku, pozostawiły ślady, szwy zostały usunięte, ale do całkowitego zagojenia się ran długa droga. W takim stanie kobieta nie może wrócić do pracy, a na utrzymaniu ma trójkę dzieci w wieku 5, 7 i 12 lat. Przed atakiem mąż odciął żonę od świadczeń socjalnych (m.in. 500+), przedstawiając w OPS umowę o pracę za granicą (obecnie świadczenia znów są wypłacane przez strzelecki ośrodek).

 

- Bez pracy nie wyobrażam sobie życia, ale jeszcze muszę poczekać, makijażem można wiele zakryć, ale blizny są jeszcze zbyt świeże... – mówi pani Kasia.

 

Niedawno w parku miejskim został zorganizowany festyn i zbiórka na pomoc poszkodowanej.

 

- Kasia pracuje u nas od niedawna, ale jej zaangażowanie i pozytywna energia nie pozwoliły nam przejść obojętnie wobec krzywdy, jaka ją i jej dzieci spotkała, dlatego postawiliśmy wszystkich na nogi i zorganizowaliśmy festyn charytatywny - mówi pracodawczyni Karolina Friedrich, właścicielka Perfectto Animacje Eventowe.

 

Do parku przyszło ponad 250 osób. Na wszystkich czekało wiele atrakcji przygotowanych przez kolegów z pracy m.in. gry, zabawy, tańce, malowanie twarzy, dmuchańce, ogromne bańki mydlane, imprezę uświetniły pokazy strażackie, grupa motocyklowa i grupa żołnierzy, która zaprezentowała swój ekwipunek.

 

- Pomysł festynu totalnie mnie zaskoczył, nie liczyłam na pomoc innych ludzi. Serdecznie dziękuję mojej szefowej, która podjęła się trudu organizacji tego przedsięwzięcia, i wszystkim ludziom dobrej woli za okazane serce i każdą złotówkę, dobro zawsze powraca. Zebrane środki pozwoliły opłacić mi zaległe rachunki i powoli stajemy na nogi, choć ciężko będzie wymazać ten koszmar z pamięci... – przyznaje pani Kasia.

 

Danielowi N. został postawiony zarzut usiłowania zabójstwa, obecnie przebywa on w areszcie. Grozi mu od 8 do 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

 

JOK

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Dni pełne wrażeń
Pieniądze na jazz
Kapliczka już jest
Młodzi i powstańcy

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 24 Lipiec, 2019 - 07:36

Ja chciałem się na tej drodze zwrócić do radnych strzeleckich a wszczególnosci do radnego T. Koteluka. Panie Koteluk Pana wypowiedz wczoraj w uwadze  w Uwaga TVN obiecał Pan pomoc miasta dla tej Pani. Radni zawsze deklarują, że na sercu leży im dobro naszego miasta a nie diety  radcowskie. Co by się stało   jakby  przez jakiś czas, np 6 miesiecy  swoje diety  radnych przekazali  na cele pomocy m.innymi tej Pani.

Panie Koteluk jestem ciekawy ilu z Was radnych pójdzie na taki układ śmiem twierdzic że żaden z was. Wszyscy sie wykręcą sianem.

Odpowiedz