Ciebie też okradną!

Ciebie też okradną!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Metody oszustów wciąż ewoluują. Słyszeliśmy już o wyłudzaniu pieniędzy na wnuczka czy na policjanta. Mimo że o tym się dużo mówi, w dalszym ciągu oszuści potrafią wyłudzić głównie od seniorów duże pieniądze. Tym razem 71-letni mieszkaniec Strzelec Opolskich stracił 30 tysięcy złotych!

Zadzwoniła do niego kobieta, podając się za funkcjonariusza policji. Poinformowała, że policjanci prowadzą sprawę wyłudzeń pieniędzy z kont bankowych. Następnie oszustka przekazała słuchawkę mężczyźnie, który przedstawił się jako prokurator, potwierdzając słowa poprzedniej rozmówczyni. Dodał jeszcze, że część grupy wyłudzającej pieniądze została zatrzymana, a podczas przeszukania zostały znalezione podrobione dokumenty strzelczanina.

71-latek nabrał pewności, że faktycznie rozmawia ze stróżami prawa. Przekazał im 30 tysięcy złotych. Pieniądze te „po policyjnej akcji” miały wrócić do właściciela.

- Mężczyzna, myśląc, że pomaga w ujęciu sprawców, postępował ściśle według przekazanych mu telefonicznie instrukcji - mówi Paulina Porada ze strzeleckiej policji. - Spakował 30 tys. do paczki i zostawił ją we wskazanym miejscu w koszu na śmieci w parku strzeleckim. Później, zgodnie ze wskazówkami, poszedł do domu, gdzie miał czekać na zwrot gotówki - dodaje rzeczniczka.

Mijały godziny i nikt nie przychodził... Mężczyzna postanowił więc upomnieć się o swoje pieniądze i zadzwonił na komendę policji w Strzelcach, gdzie dowiedział się, że funkcjonariusze nie prowadzili opisanej akcji i najprawdopodobniej padł on ofiarą oszustów.

- Pamiętajmy o tym, że policjanci nigdy nie dzwonią z żądaniem przekazania im jakichkolwiek pieniędzy. Nigdy również nie informują przez telefon o szczegółach swoich działań - przestrzega Paulina Porada.

Przypadek strzelczanina nie jest odosobniony. W połowie stycznia tego roku mieszkanka Kędzierzyna-Koźla przekazała oszustom 40 tys. złotych. W Brzegu 64-letnia kobieta straciła 45 tys. złotych. W podobny jak w Strzelcach sposób okradziono 60-letnią mieszkankę Ozimka. W tym wypadku kobieta straciła prawie 20 tys. złotych.

Policja radzi co robić

* Jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podaje się za członka naszej rodziny lub funkcjonariusza policji i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań.

* Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie.

* Zadzwońmy do kogoś z bliskich, zapytajmy o to, czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie.

* Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów.

* W szczególności pamiętajmy o tym, że funkcjonariusze policji NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie! Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie.

W momencie, kiedy ktoś będzie chciał nas oszukać, podając się przez telefon za policjanta - zakończmy rozmowę telefoniczną i koniecznie się rozłączmy! Następnie wybierzmy numer 112 i skontaktujmy się z najbliższą jednostką policji.

Jeśli nie będziesz czujny i nie będziesz myślał - ciebie też okradną.

Beata Baryga

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Na drogach remonty i kamery
Mapa zagrożeń
Z miłości ściął ukochanej głowę
Strażacy uratowali mecz
Paliło się na Krakowskiej
Więcej przestępstw
Złoty chłopak
Niebezpieczne kable
Zatrudnianie więźniów się opłaca
Ta karta może uratować życie

Odpowiedz