Chcą przejąć ex-strażnicę

Chcą przejąć ex-strażnicę

Artykuły : 
Numer wydania: 
Od paru lat trwają starania sołectwa Centawa o przejęcie budynku po byłej strażnicy. Jest on własnością Nadleśnictwa Rudziniec. Stan obiektu jest jednak fatalny i żeby doprowadzić go do używalności, trzeba m.in. naprawić dach.

- Chcielibyśmy urządzić tu magazyn wiejski na sprzęt – mówi sołtyska Ewa Ptok. – Ciągle jednak, przez formalności, to niemożliwe.

Jak ustaliliśmy, sprawa utknęła w gąszczu urzędowych procedur.

- W 2008 roku ustaliliśmy kolejność działań, mających doprowadzić do przekazania Centawie obiektu – mówi Dariusz Sawicki z Nadleśnictwa Rudziniec. – Pierwszym było wystosowanie wniosku przez starostę strzeleckiego do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach o przekazanie do zasobów Skarbu Państwa tej nieruchomości. W dalszej kolejności starostwo miało przekazać ją gminie. Starosta napisał odpowiedni wniosek. Dyrekcja, powołując się na różne przepisy, odpowiedziała, że może ją jedynie zbyć w trybie przetargu.

Gdyby przetarg ogłoszono, nie wiadomo, czy ex-strażnica dostałaby się w ręce sołectwa.

- Nie ma gwarancji, czy lepszej oferty nie złożyłaby na przykład prywatna osoba – mówi Sawicki. A wówczas z planów Centawy nici...

Na odpowiedzi dyrekcji z Katowic sprawa jednak się skończyła. Starosta nie monitował dalej.

- Nikt nie naciskał, dlatego nie interweniowałem – wyjaśnia Józef Swaczyna. – Na pewno temat znów podejmę.

Tymczasem, nad sensem przejmowania obiektu w stanie agonalnym zastanawia się wójt...

- Tam trzeba zrobić projekt, nową konstrukcję dachu, wstawić drzwi... – wymienia Joachim Jelito. – To wszystko kosztuje. Poza tym, potrzebny jest geodeta do wydzielenia działki...

Działka, na której znajduje się obiekt, liczy bowiem 353 m2. A mieszkańcom wystarczy mały skrawek z murowaną szopą. Podziały trwałyby kolejne miesiące i kosztowałyby.

- Może warto zastanowić się nad stworzeniem magazynu przy świetlicy wiejskiej – rozważa wójt. – Tym bardziej, że miejsce jest!

To rozsądna koncepcja. Jednak – wydaje się – mieszkańcy kierują się też sentymentem. Bo przecież strażnica we wsi to kawałek rodzimej historii.

JL

Komentarze

Portret użytkownika chujok
Wysłane przez chujok (niezweryfikowany) w 8 luty, 2011 - 17:45

Centawa chce remontować szopę? OMG!

A jak tam chodziłem tam do szkoły,to na mnie dzieci wołały chojok, bo po śląsku nie umiałem. A teraz widać, kto kim został. Jestem biznesmenem a wy(centawianie).... ŁOSPRAWIOŁCIE ŁO SZOPIE!!!!!

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 luty, 2011 - 18:48

Ty biznesmen od siedmiu bolesci a co ty sprzedajesz????? chyba Polskom marchewke na warzywniaku we wtorki i piontki mieszkancom centawy....co

Portret użytkownika 81
Wysłane przez 81 (niezweryfikowany) w 11 luty, 2011 - 18:49

Chyba Businesswomen...
Jak na Businesswomen masz bardzo prymitywny sposób porozumiewania się.
Nawet nie chce wiedzieć jaki to Business prowadzisz ale brzmi na oborę....
P.S
Co znaczy OMG?
Po śląsku nie potrafiłeś a teraz tak z Niemieckiego?
Typisch CHOJOK!!!

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 10 luty, 2011 - 17:00

no i coz mozna powiedziec....wies spiewa i tanczy....

Odpowiedz