fbpx Chcą od gminy 75 tysięcy | Strzelec Opolski

Chcą od gminy 75 tysięcy

Chcą od gminy 75 tysięcy

Artykuły : 
Numer wydania: 

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa chce od gminy zwrotu wartości przekazanej nieruchomości. Chodzi o jeden z domów Barki i kwotę 75 000 zł.

 

Stowarzyszenie „Barka” prowadzi swoją działalność w kilku budynkach na terenie gminy. Jednym z nich jest Dom „Leopold” w Warmątowicach. W 2006 roku gmina Strzelce Opolskie otrzymała od ówczesnej Agencji Nieruchomości Rolnych nieruchomości na realizację zadań własnych. W tym samym roku radni przekazali nieruchomości Stowarzyszeniu „Barka”, które realizuje zadania własne gminy z 99% bonifikatą, czyli za 385 zł. Ówcześni radni wyłożyli na to swoje pieniądze, żeby pomóc Stowarzyszeniu i bezdomnym. Został wtedy spisany akt warunkowy, Agencja została o tym poinformowana, nie skorzystała z prawa pierwokupu, nie zażądała też odszkodowania.

 

W 2016 roku ANR przeprowadziła kontrolę przed upływem 10 lat od przekazania. Zapytano się strzeleckich urzędników, dlaczego ziemia nie jest w rękach gminy. Ci poinformowali Agencję, że ciągle są tam realizowane zadania własne gminy, że i mieszkają tam bezdomni, nikt na tym nie zarobił. Sprawa ucichła na dwa lata.

 

Jak poinformowała nas Małgorzata Kornaga z urzędu miejskiego, w 2018 roku ANR, już jako KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa), zażądała zwrotu wartości przekazanych nieruchomości i zapytała, która ze stron wykona operat szacunkowy. Urząd miasta podjął się tego, ale KOWR wniósł swoje uwagi. Sytuacja się powtórzyła. Następnie gmina otrzymała od nich pismo, że ma zapłacić 75 000 zł w terminie 7 dni. W dokumencie była również informacja, że KOWR wykona swój operat i zażąda dopłaty różnic, jeśli taka powstanie.

 

Gmina nie zgadza się z tym stanowiskiem z kilku powodów. Agencja rolna od początku wiedziała, że magistrat przekazuje ziemię i budynek w ruinie. Stowarzyszenie zainwestowało tam około 140 000 zł na remont. Barka, żeby otrzymywać pieniądze z różnych programów, musiała mieć tytuł do nieruchomości, a gmina nadal wspiera stowarzyszenie i nie wzbogaciła się na przekazaniu nieruchomości.

 

Jak podkreśla Mariusz Rytel, rzecznik prasowy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, działalność Barki nie jest zagrożona.

 

- Gminie przekazaliśmy trzy nieruchomości z przeznaczeniem na działalność Stowarzyszenia Barka, co do dwóch nie mamy żadnych wątpliwości, że zostały przekazane zgodnie z prawem. Jeśli chodzi o tę trzecią, niezależnie od intencji, została przekazana własność. W takiej sytuacji nie mamy innej możliwości niż wystąpić o zwrot aktualnej wartości nieruchomości - mówi. - Dysponujemy 1,3 mln ha ziemi w całym kraju. Do każdej sprawy staramy się podchodzić indywidualnie, ale są określone przepisy i musimy się do nich stosować - dodaje.

 

JG

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Kolejna książka o Rozmierzy
Złote obrączki i róże
Jubilat z Grodziska
Zanim znikną, trochę minie

Odpowiedz