fbpx Chcą kolejnego wozu - czy im się należy? | Strzelec Opolski

Chcą kolejnego wozu - czy im się należy?

Chcą kolejnego wozu - czy im się należy?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Na wspólnym posiedzeniu komisji rady gminy na początku listopada radnym przedstawiono pismo Ochotniczej Straży Pożarnej w Staniszczach Wielkich. Druhowie wnioskowali o 70 tysięcy złotych na zakup lekkiego wozu strażackiego, który służyć będzie przede wszystkim do transportu łodzi, będącej na stanie jednostki. Obecnie strażacy mają sprzęt do ratownictwa wodnego, ale nie mogą z niego korzystać - nie ma jak dowieźć go na ćwiczenia bądź akcję.

 

Strażacy z Wielkich mają nowy średni wóz bojowy z 2010 roku, nie ma on jednak haka do zapięcia przyczepki. Niedawno OSP pozyskało osobowego peugeota z hakiem, ale ten może wozić ciężary do 500 kg, a łódź z osprzętem waży 800 kg. Gmina od kilku lat działa zgodnie z zasadą jeden wóz na kadencję, ale czy kolejny pojazd ma trafić do Wielkich, skoro Spórok i Fosowskie jeżdżą starymi autami?

 

Prośba strażaków ze Staniszcz wywołała sporo kontrowersji wśród radnych, ale też mieszkańców, którzy napisali w tej sprawie do naszej redakcji.

 

- Jednostka OSP Staniszcze Wielkie chce dostać nowy samochód, pomimo posiadania nowego, sprawnego mercedesa - pisze Czytelnik. - W naszej gminie pozostałe jednostki OSP Spórok i Fosowskie jeżdżą autami starymi, można powiedzieć wręcz zabytkami! Które co roku trzeba naprawiać za duże pieniądze! Nie może być tak, że są równi i równiejsi! Że jeden chce zgarniać wszystko, a reszta nic! - bulwersuje się.

 

Gminny zarząd OSP, w którym zasiadają przedstawiciele wszystkich jednostek, zaakceptował zakup lekkiego auta do przewozu łodzi dla Wielkich, ale było to kilka lat temu. Po wniosku strażaków, który wpłynął na komisji 4 listopada burmistrz Norbert Koston wprowadził zakup auta do budżetu na 2020 rok. Radni podczas opiniowania projektu budżetu, 25 listopada, usunęli tę pozycję, środki przeniesiono do rezerwy inwestycyjnej. Radni uważają, że najpierw należy poszukać innych tańszych rozwiązań i rozeznać opinie wszystkich strażaków w tej sprawie.

 

Wiceburmistrz Konrad Wacławczyk, który zarazem jest prezesem gminnego zarządu OSP, sprawdza obecnie, czy zakup i montaż haka do średniego wozu będącego na stanie jednostki ze Staniszcz Wielkich nie sprawi, że auto straci homologację. Nad sprawą chce się pochylić komisja gospodarcza rady miejskiej, ale temat zostanie najprawdopodobniej podjęty dopiero w styczniu. Wacławczyk planuje, aby przed posiedzeniem komisji zebrał się gminny zarząd OSP, by jeszcze raz strażacy we własnym gronie omówili kwestię zakupu wozu.

 

W budżecie na 2020 rok, po interwencji radnych, nie ma pozycji związanej z zakupem nowego wozu, ale też nie ma na razie innej propozycji, aby wykorzystać zaplanowane 70 tysięcy. Jeśli sprawa się wyjaśni na korzyść ochotników ze Staniszcz Wielkich, wydatek może do budżetu powrócić.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
To się sprawdza!
Kuku!
Serdeczności

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Grudzień, 2019 - 10:02

Teraz chcą nowe auto, a za rok co? Może quada? Gdzie oni tą łódką mają zamiar pływać? Bo chyba nie w Małej Panwi! Mają ją parę lat! Niech napiszą ile razy z nią gdzieś byli? Chyba tylko na Turawie na rybach! A ktoś ją utrzymywać musi!!!

Odpowiedz