fbpx Blamaż | Strzelec Opolski

Blamaż

Blamaż

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=2699|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=100]I liga piłki ręcznej
Po wspaniałym zwycięstwie nad liderem tabeli z Zabrza w minioną sobotę ASPR Zawadzkie sprawił kolejną niespodziankę przegrywając na własnym parkiecie z dołującym w tabeli ChKS-em Łódź.

Jako pierwsi bramkę zdobyli miejscowi, ale prowadzenie ASPR-u utrzymało się bardzo krótko bowiem po kilku minutach to łodzianie prowadzili 4:1. Na szczęście nasza drużyna powoli się rozpędzała i powoli odrabiała straty wychodząc na prowadzenie 9:6 po kilku skutecznych interwencjach bramkarza. Niestety okazało się, że to było wszystko na co tego dnia było stać podopiecznych Stanisława Pakuły.
- Po zwycięstwie z Powenem Zabrze zapanowała w naszym zespole euforia – powiedział trener Stanisław Pakuła. – Nie mogę uwierzyć w to, co się stało, bo ani przez chwilę nie dopuszczaliśmy do siebie myśli o porażce. To jest jednak sport i klęskę przyjmujemy z pokorą.
Mimo iż nasza drużyna prowadziła 9:6, to młody zespół z Łodzi nie dawał za wygraną i odrabiał straty strzelając pięć goli pod rząd. Niezbyt solidna obrona ASPR-u nie stanowiła żadnej zapory dla ambitnych łodzian i to był chyba główny powód porażki.
Z wynikiem nie potrafili pogodzić się również kibice, zwykle pomagający gromkim dopingiem swojej drużyny. Tym razem jednemu z kibiców „puściły nerwy” i po zakończonym spotkaniu rzucił na parkiet pałkę do grania na bębnie. Ten gest może kosztować klub dość dużo, gdyż został opisany i zapewne nie obędzie się bez kary finansowej. A klub we własnym zakresie szuka krewkiego kibica i jak się dowiedzieliśmy prawdopodobnie nie będzie on więcej wpuszczany na mecze ASPR-u.
WAR

ASPR Zawadzkie – ChKS Łódź 25:30 (14:17)
ASPR: Śledź, Wasilewicz – Droździk, Całujek, Handel 2, Pietrucha 6, Kapusta 1, Kaczka, Pawlak 1, Skowroński, Morzyk, Giebel 5, Bykowski 7, Swat 3

Odpowiedz