Blachowianka walczyła do końca

Blachowianka walczyła do końca

Artykuły : 
Numer wydania: 

PIŁKA NOŻNA: Klasa B

Drużyna z Poręby miała jednego zawodnika więcej, prowadziła dwoma bramkami i nie wywalczyła ani jednego punktu w tym meczu.

Mecz w Porębie rozgrywał się w strugach deszczu. Już w czwartej minucie Dawid Czepul dośrodkował w pole karne, lecz nikt z jego kolegów nie doszedł do tego podania. Sześć minut później ten sam zawodnik strzelał z rzutu wolnego, lecz trafił w poprzeczkę a dobitka była niecelna. W 23. minucie po rzucie rożnym strzał Arkadiusza Tołpy bramkarz Poręby zdołał wybić na rzut rożny. Po pół godzinie gry jeden z graczy gospodarzy zdecydował się na strzał ze środka boiska, lecz Michał Kuchta zdołał złapać futbolówkę. Dwie kolejne akcje Poręby również padły łupem bramkarza TKKF-u, gdyż Krzysztof Suchan strzelał zbyt lekko. Ale w 36. minucie miejscowi wykonywali rzut wolny z około 20 metrów. Piłkę ustawił sobie Andrzej Gądek i huknął obok muru nie do obrony. Jeszcze przed przerwą Poręba miała okazję na podwyższenie, lecz strzał Gądka był niecelny.

Po zmianie stron, gospodarze, grając „z górki”, stwarzali raz po raz zagrożenie pod bramką Michała Kuchty. Ale uderzenie Gądka było zbyt lekkie, aby zaskoczyć bramkarza a drugie trafiło w słupek. W 54. minucie szarżującego na bramkę Michała Kuchty napastnika Poręby zatrzymał nieprzepisowo Mirosław Fiedura i został ukarany czerwoną kartką. Po godzinie gry miejscowy zespół prowadził już 2:0, bo Gądek pokonał golkipera Blachowianki. Chwilę później Grzegorz Wieczorkowski starał się zaskoczyć bramkarza gości, lecz jego uderzenie nieznacznie minęło bramkę TKKF-u. Niestety do tej pory grający bardzo mądrze gracze Poręby zaczęli się niepotrzebnie spieszyć i zamiast szanować piłkę i rozgrywać ją między sobą, chcieli zdobyć szybko kolejne bramki. I to się zemściło oraz fakt, że nasza drużyna traciła siły.

Na osiemnaście minut przed końcem meczu po składnej akcji zespołu gości gola strzelił Michał Dąbrowski. Trzy minuty później Marcin Kuźmicz strzela w słupek. Na trzy minuty przed końcem meczu przy nieustannym oblężeniu bramki Poręby Kamil Kuchta zdobywa wyrównującego gola z dość ostrego kąta, pokonując Mariusza Kozołupa. Ale nasza drużyna nie rezygnuje i w doliczonym już czasie gry kąśliwym strzałem popisuje się Marcin Kuźmicz, a piłka wpada do siatki ku rozpaczy bramkarza Poręby. No i przy wielkiej radości zawodników i sympatyków Blachowianki. Goście zostali nagrodzeni za walkę do końca, natomiast nasz zespół sam się ukarał popełniając błędy.

WAR

 

Protokół meczu:

LZS Poręba – TKKF Blachowianka 2:3 (1:0)

Poręba: Mariusz Kozołup, Michał Bąk, Maciej Bąk, Michał Cebula, Andrzej Gądek, Grzegorz Wieczorkiewicz, Mariusz Tymecki, Sebastian Kumoch, Radosław Szulczewski, Kamil Jahn, Krzysztof Suchan oraz Markus Kałuża

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Rozmaitości skatowe
PIŁKA NOŻNA: Klasa B Ukarani w końcówce
Tabele ligowe

Komentarze

Odpowiedz