fbpx Bez telefonu i internetu w XXI wieku | Strzelec Opolski

Bez telefonu i internetu w XXI wieku

Bez telefonu i internetu w XXI wieku

Artykuły : 
Numer wydania: 

Mieszkaniec Dolnej, Walter Pordzik, zwrócił się do nas z następującym problemem:

- Wybudowałem nowy dom w Dolnej - mówi. - Złożyłem do firmy Orange wniosek o podłączenie telefonu i internetu. Przyjechał do mnie pracownik tej firmy i stwierdził, że wszystko da się zrobić. Po tygodniu otrzymałem SMS-a, że z powodów technicznych niemożliwe jest podłączenie telefonu i internetu. Skąd ta nagła zmiana decyzji? Tego nie wiem. Tym bardziej, że przez moją działkę przebiega słup z telekomunikacji, więc w czym tkwi problem?

Nie poddałem się i zadzwoniłem na infolinię, aby ponownie złożyć zamówienie. Nie chcę niczego za darmo i nawet zaproponowałem, że pokryję koszty podłączenia. Niestety nikt nie był w stanie udzielić mi rzeczowych odpowiedzi. Numeru do kierownika także nie chciano mi podać. Po kolejnym tygodniu znowu przyszedł SMS wysyłany przez system z tą samą treścią, co wcześniej. To skandal, żebym w XXI wieku miał żyć bez telefonu i internetu! To nie era kamienia łupanego! Przez 16 lat mieszkałem w Niemczech i tam coś takiego nie mogłoby mieć miejsca. Tam dużo lepiej traktuje się klientów i dba się o nich. Poczułem się zignorowany i źle potraktowany, bo jedyne na co było stać tą firmę, to przesłanie dwóch bezosobowych SMS-ów. Tyle się mówi o tym, żeby ludzie nie wyjeżdżali z Opolszczyzny i wracali do kraju, a spotykają nas tutaj takie utrudnienia.

- Pan Walter Pordzik złożył zamówienie na Neostradę 10 Mb - mówi Maria Piskier z Biura Prasowego Orange Polska. - Niestety brak jest warunków technicznych na instalację i uruchomienie tej usługi. Prawidłowe funkcjonowanie Neostrady o takich parametrach wymaga, aby odległość między węzłem transmisyjnym a lokalizacją klienta nie przekraczała 5 km. W przypadku pana Pordzika jest to ponad 7 km. Zatem z przykrością, ale niestety musieliśmy anulować to zamówienie. Na marginesie dodam, że usługi szerokopasmowe w Polsce świadczone są przez wielu operatorów telekomunikacyjnych, ale żaden z nich nie ma obowiązku ustawowego dostarczenia internetu do każdego wskazanego miejsca. Orange Polska jest operatorem najwięcej inwestującym w rozwój i rozbudowę sieci szerokopasmowych - zapewne z tego powodu pan Pordzik właśnie w Orange Polska złożył swoje zamówienie. Ale mimo tych inwestycji, nie ma możliwości zrealizowania każdego wniosku o dostęp do szerokopasmowego internetu.

Dla pan Pordzika to jednak nie koniec sprawy.

- Na infolinii powiedziano mi, że mogę złożyć inne zamówienie na internet - mówi Czytelnik. - Tak też zrobiłem. Przyjechał do mnie kurier, który przywiózł mi modem oraz umowę. Bardzo się ucieszyłem, że jednak będę miał internet. Kiedy ponownie zadzwoniłem na infolinię, aby zapytać, kiedy przyjadą podłączyć mi sprzęt, dowiedziałem się, że dzień wcześniej moja umowa została anulowana! Powodem był oczywiście brak możliwości technicznych do podłączenia. Po co więc mi to wysłali? To totalny bałagan! Nie muszę mieć najszybszego internetu. Chcę mieć po prostu dostęp do sieci i telefon. Jest to przecież kwestia podłączenia ok. 200 metrów kabla. Czy naprawdę nie da się nic zrobić w tej sprawie? Czy jestem skazany na życie bez tych mediów? - pyta.

- Warunki techniczne weryfikowane są na podstawie konkretnego zamówienia wprowadzonego przez doradcę, czyli najpierw klient formalnie składa zamówienie, a dopiero następnie weryfikowane są warunki techniczne - tłumaczy Maria Piskier. - Doradca nie ma dostępu do szczegółowych danych odnośnie sieci w danej lokalizacji. Nawet jak klient podpisze umowę, to ona wygasa z powodu braku warunków technicznych zweryfikowanych przez firmę monterską na miejscu. Umowa w takim przypadku nie jest wiążąca. Jak już wcześniej wspomniałam, lokalizacja klienta oddalona jest o ponad 7 km od punktu dostępowego, a niskie parametry przy takiej odległości uniemożliwiają realizację zamówienia. Gdyby była taka możliwość, pan Pordzik otrzymałby od nas propozycję alternatywną. Niestety, nie możemy zaproponować mu nawet słabszego internetu.

uj

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 14:12

Ustalić do kogo należy ten słup i linia napowietrzna telekomunikacyjna na działce.Jak się okaże że do Orange to dać im tydzień czasu na usunięcie tego słupa z posesji.Jak nie można inaczej to trzeba za pysk.W ciągu tygodnia będzie miał ten pan internet.Ten Orange stawia słupy gdzie im się podoba i nie pytają o zgodę a taka zgoda jest niestety potrzebna.Ostatnio taki problem z linią napowietrzną Orange mieli mieszkańcy Kuźni Raciborskiej.Pisała o tym raciborska prasa.

Portret użytkownika Nierozumiejący Polaków
Wysłane przez Nierozumiejący ... (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 13:30

Co to za chory kraj?! W ten sposób postępować ze swoim przyszłym klientem?! To jest po prostu parodia. Podam przykład z Austrii, czyli normalnego kraju, gdzie wyprowadził się mój brat. W miejscu, którym wybudował dom również nie było punktu dostępowego, a do najbliższego było 3855 metrów (tzw. niemiecka dokładność-szacun). I co z tego wynikło?! Ano został w bardzo uprzejmy sposób poinformowany, (dodam że ekipa przyjechała na miejsce do klienta tj. mojego brata nic za to nie biorąc!!!) iż nie będzie to dla niego opłacalne aby podłączyć przewód, zaproponowano instalację radiową o identycznych parametrach i dużo tańszą. Oczywiście poinformowano brata że jeśli będzie sobie życzył zostanie podłączony przewód ale koszty wtedy znacząco wzrosną i decyzja należy do Naszego klienta. Wybrał oczywiście drogę radiową i na następny dzień w godzinach południowych już mógł korzystać z internetu. Można? Ależ oczywiście że można tylko trzeba mieć inną świadomość, że to firma jest dla klienta a nie klient jest dla firmy. W tym chorym kraju tj. w Polsce jest zupełnie odwrotnie to urzędnicy i wszelkie firmy uważają że są Panami na nie swoich włościach.

Odpowiedz