Argumenty te same

Argumenty te same

Artykuły : 
Numer wydania: 

Zgodnie z zapowiedziami 22 lutego w Urzędzie Miasta odbyło się wspólne posiedzenie komisji stałych rady miejskiej, na które zaproszono dyrektorów toszeckich szkół, nauczycieli i rodziców.

 

Jeszcze przed feriami pisaliśmy na łamach Strzelca, iż rodzice uczniów klas VI Szkoły Podstawowej im. G. Morcinka wyrazili swoje wątpliwości co do obowiązku kontynuowania nauki przez ich dzieci w kolejnych dwóch latach w SP im. Ireny Sendler.

 

Większość rodziców jest za pozostaniem dzieci w obecnej placówce szkolnej, gdyż uważają, że przejście do innej palcówki wpłynie niekorzystnie na rozwój i wyniki w nauce.

 

Obecnie w SP im. Ireny Sendler wygaszane jest gimnazjum. W roku szkolnym 2018/2019 do III klas gimnazjów pójdą ostatnie roczniki i dlatego liczba uczniów w tejże placówce jest przedmiotem dyskusji.

 

Już w roku ubiegłym temat ten był poddany głębokiej analizie i przypomnijmy, iż uczniów którzy kończyli edukację w klasie VI SP im. Gustawa Morcinka skierowano do kontynuacji nauki do szkoły po byłym gimnazjum.

 

Rodzice w odpowiedzi na swoje uwagi usłyszeli dokładnie te same argumenty, jakie padały w roku ubiegłym przy podejmowaniu tej decyzji.

 

Prezentację przygotowaną przez radę pedagogiczną przedstawiał dyrektor SP im. Ireny Sendler w Toszku Waldemar Pigulak. Symulacja przedstawiała argumenty za przeniesieniem wszystkich szóstoklasistów na ul. Dworcową, takie jak: brak zmianowości w obu toszeckich szkołach na przestrzeni kolejnych lat oraz systematyczne i optymalnie szybkie tempo „napełniania” uczniami SP na ul. Dworcowej.

 

Można było usłyszeć, iż pozostawiając roczniki klas VI w obecnej szkole dojdzie w owej placówce do przepełnienia, kosztem drugiej szkoły, która z racji wygaszania gimnazjum będzie świeciła pustkami.

 

Podniesiono też temat „turystyki edukacyjnej” nauczycieli pomiędzy obiema szkołami.

 

Przewodniczący rady miejskiej Krzysztof Klonek tłumaczył, iż wprowadzenie omawianego rozwiązania jest rozpatrywane długofalowo, a nie tylko pod kątem jednego rocznika.

 

Przedstawione argumenty nie przekonały rodziców, którzy dalej domagali się możliwości wyboru szkoły.

 

W tym temacie głos zabrał burmistrz Toszka Grzegorz Kupczyk, który jako kompromis zaproponował otwarcie oddziału klasy VII przy ul. Dworcowej, nawet jeśli miałby to być oddział dodatkowy w stosunku do trzech istniejących obecnie klas VI i wtedy rodzice mieliby możliwość wyboru placówki dla dziecka.

 

Pomysł, który z entuzjazmem przyjęli rodzice, wywołał zdziwienie w oczach radnych i większości zebranych nauczycieli.

 

Do proponowanego przez burmistrza pomysłu odniósł się radny Andrzej Mrzygłód. Zauważył on, iż byłoby to bardzo niegospodarne rozwiązanie.

 

Stanowisko większości radnych w opisywanej kwestii jest znane, ale ostateczna decyzja zapadnie po głosowaniu na sesji, której termin wypadł wczoraj tj. 26 lutego. Z racji trybu publikacji gazety, w następnym wydaniu opiszemy przebieg tego głosowania.

 

MR

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Od marzeń się zaczyna
Trwa rekrutacja
Każda kropla cenna
Plaża na Rynku

Komentarze

Portret użytkownika Lokalny
Wysłane przez Lokalny (niezweryfikowany) w 27 luty, 2018 - 11:55

Przede wszystkim zacząć trzeba by od inwestycji w wyposażenie i otocznie szkoły przy ul. Dworcowej. Zapraszam radnych i nie tylko w celu zobaczenia stanu "boiska", rozbiegu do "skoków w dal" i całej reszty tzw. "boiska sportowego" ! Od lat cała kasa była pakowana w szkołę na osiedlu a na Dworcowej nic !
Tak samo sprawa ma się z przepustowością na korytatrzu na parterze szkoły na Dworcowej, w miejscu gdzie stoją szafki dla oddziału wczesnoszkolengo. Szerokość korytarza w tym gdzie wstawiono szafki miejscu to niecałe 1,5 m teraz i nie wiem jak został on dopuszczony do użytkowania. Ponoć jest tyle sal dostępnych i uczniów mało, więc może by tak się przyjrzeć z bliska temu. Jakiś cudem tam nic się nie wydarzyło jeszcze.

Odpowiedz